POLECAMY

frida czy katarek

napisał/a: ~Szczepek , 2008-12-08 17:03
Witam,
Synek jest alergikiem, ma też powiększony trzeci migdał co nieco
utrudnia mu oddychanie i oddycha przez buzię. Dziś pani laryngolog
poleciła mężowi kupić "katarek"(urządzenie podłączane do odkurzacza), bo
"frida" jest do bani. Od początku używaliśmy "fridy" i było ok, nigdy
nie miał np zapalenia uszu. Pytanie: w czym "katarek" jest lepszy?
Rzeczywiście jest niezbędny, czy pani doktor dostaje kasę od producenta?
Kasia
napisał/a: ~Maciek , 2008-12-08 17:21
Szczepek pisze:
> poleciła mężowi kupić "katarek"(urządzenie podłączane do odkurzacza), bo
> "frida" jest do bani. Od początku używaliśmy "fridy" i było ok, nigdy
> nie miał np zapalenia uszu. Pytanie: w czym "katarek" jest lepszy?
A to fridy się nie podłącza do odkurzacza???

--
Pozdrawiam
Maciek
napisał/a: ~Szczepek , 2008-12-08 18:42
Maciek pisze:

> A to fridy się nie podłącza do odkurzacza???
>
Nie, odsysa się ustami. Przez filterek oczywiście ;)
napisał/a: ~Scob" , 2008-12-08 19:03
nie lepiej wprost odkurzacz?

--
Scob - którego młode właśnie z katarem i tatą "utkło" w domu..

napisał/a: ~Szczepek , 2008-12-08 19:05
Scob pisze:
> nie lepiej wprost odkurzacz?
>
żeby mu mózg i oskrzela wyssało?
napisał/a: ~Maciek , 2008-12-08 21:17
Szczepek pisze:
>> A to fridy się nie podłącza do odkurzacza???
> Nie, odsysa się ustami. Przez filterek oczywiście ;)
Cholera! Znowu nie przeczytałem instrukcji obsługi

--
Pozdrawiam
Maciek
napisał/a: ~MałGosia , 2008-12-08 22:11
Szczepek napisał
Pytanie: w czym "katarek" jest lepszy?
> Rzeczywiście jest niezbędny, czy pani doktor dostaje kasę od
> producenta?

Watpie, czy masz tyle pary, zeby odessac nos z taka sila, jak odkurzacz.
Moje dzieci maja obecnie bardzo gesty, gleboko usadowiony katar i
niestety Frida nie daje rady, a raczej moje pluca nie daja rady.
Natomiast katarkiem udaje sie bez problemu. Zreszta kupilam go teraz
wlasnie w zwiazku z tym beznadziejnym katarem.

pozdrawiam
Gosia
napisał/a: ~Paulinka , 2008-12-08 22:17
MałGosia pisze:
> Szczepek napisał
> Pytanie: w czym "katarek" jest lepszy?
>> Rzeczywiście jest niezbędny, czy pani doktor dostaje kasę od producenta?
>
> Watpie, czy masz tyle pary, zeby odessac nos z taka sila, jak odkurzacz.
> Moje dzieci maja obecnie bardzo gesty, gleboko usadowiony katar i
> niestety Frida nie daje rady, a raczej moje pluca nie daja rady.
> Natomiast katarkiem udaje sie bez problemu. Zreszta kupilam go teraz
> wlasnie w zwiazku z tym beznadziejnym katarem.

Nie lepiej najpierw potraktować nos Sterimarem albo czymś podobnym
wcześniej? U nas przy gęstym katarze znakomicie się sprawdza.


--

Paulinka
napisał/a: ~Theli , 2008-12-08 22:26
Paulinka pisze:

> Nie lepiej najpierw potraktować nos Sterimarem albo czymś podobnym
> wcześniej? U nas przy gęstym katarze znakomicie się sprawdza.
>

Katarka nie uzywalismy, ale sam pomysl wydaje mi sie dobry - ile w koncu
mozna wytrzymac na wdechu? ;) Maciek sie wierci, nie zawsze daje sobie
przytknac rurke do nosa, a taki ciagly ciag zalatwilby sprawe ;)


th
napisał/a: ~Piotr" , 2008-12-08 22:48
Użytkownik "Szczepek" wycedził(a) w wiadomości :

> Synek jest alergikiem, ma też powiększony trzeci migdał co nieco utrudnia
> mu oddychanie i oddycha przez buzię. Dziś pani laryngolog poleciła mężowi
> kupić "katarek"(urządzenie podłączane do odkurzacza), bo "frida" jest do
> bani. Od początku używaliśmy "fridy" i było ok, nigdy nie miał np
> zapalenia uszu. Pytanie: w czym "katarek" jest lepszy? Rzeczywiście jest
> niezbędny, czy pani doktor dostaje kasę od producenta?

Nasza pani doktor polecała nam i jedno i drugie nawet pokazywała jak
praktycznie stosować fridę, ale ona sama mówiła że u jej dziecka lepiej
sprawuje się "katarek" tyle że dziecko po pewnym czasie na sam widok
odkurzacza już zaczyna się denerwować i ma (pani doktor) nawet problem żeby
poodkurzać mieszkanie.
U nas frida na razie wystarcza ale i katarek raptem był do tej pory raptem 2
razy.

Pozdrawiam
Piotr

napisał/a: ~Jarek P." , 2008-12-08 22:54
Theli wrote:

> daje sobie przytknac rurke do nosa, a taki ciagly ciag
> zalatwilby
> sprawe ;)

Przy okazji zapwniając dziecku na kilka lat paniczny strach przed
odkurzaczem zapewne...

J.

napisał/a: ~Agnieszka" , 2008-12-08 23:01
Użytkownik "Theli" napisał w wiadomości
>
> Katarka nie uzywalismy, ale sam pomysl wydaje mi sie dobry - ile w koncu
> mozna wytrzymac na wdechu? ;) Maciek sie wierci, nie zawsze daje sobie
> przytknac rurke do nosa, a taki ciagly ciag zalatwilby sprawe ;)

Nie wiem o czym wy piszecie, ale od samego czytania robi mi się niedobrze.

Agnieszka