POLECAMY

Ciaza a palenie

napisał/a: gosiawie , 2007-08-22 23:44
Kiedyś tam (baardzo dawno temu) - jakże wielką nieprzyjemnością jest wspominanie tego czasu - popalałam ze znajomymi, zwykle przed egzaminem, by jakoś ustawić moje nerwy na program "spokój mnie uratuje". Nie było to nałogowe palenie - jeden, dwie sztuki dziennie. Jednak palenie to nie było to, co tygryski lubią najbardziej, więc po 1szej sesji odstawiłam fajki. I dużo lepiej świat bez nich wygląda, a jak dobrze się bez nich oddycha - to już wiedzą moje płuca.
Pamiętam, jak moja koleżanka chodziła w ciąży, to paliła. I ile ja się nagadałam, by rzuciła to świństwo. Jednak jej pani doktor (podobno...) powiedziała, że nie powinna od razu odstawić fajek (była bardzo nałogową palaczką - ok. 1 paczki dziennie), bo organizm będzie się domagał nikotyny itp. i by robiła to stopniowo. W końcu było tak, że przez całą ciążę paliła i - na szczęście - Mateuszek urodził się zdrowy.
Ale jak widzę kobietę/dziewczynę w ciąży już widocznej z papierosem w ustach (żeby nie powiedzieć, że trzyma go w pysku...), to mam ochotę przemówić takiej do rozsądku. Same jednak dobrze wiemy, że często-gęsto takie gadanie skończyć się może atakiem ze strony samej zainteresowanej lub kogoś z jej bliskich. A do tego jak widzę, jak są małe dzieci w wózkach, a mamusie z papierochem nachylają się do nich i wprost na te małe buźki wypuszczają dym, to normalnie nóż się w kieszeni otwiera...
napisał/a: nikaos , 2007-08-24 10:01
Ja osobiście nigdy nie paliłam i na szczęście nigdy mnie do tego nie ciągnęła a dym mnie drażni ale wiem co to nałóg bo w moim domu rodzinnym pali prawie wszyscy, teraz już tylko jedna osoba. Na szczęście nie mieszkam już tam ale cały czas namawiam brata żeby rzucił to świństwo. Ostatnio też niestety byłam świadkiem jak dziewczyna w ciązy tak na oko 5-6 miesiąc na przystanku autobusowym raczyła się papieroskiem i aż mnie odrzuciło. Nie mogę zrozumieć jak przyszła matka może chcież narażać tak bardzo swoje maleństwo, przecież ono przez nią nie ma żadnego wyboru???
napisał/a: Moniqe , 2007-10-29 17:24
Ja palilam i to dosc dlugo myslalam ze nigdy nie bede w stanie zucic ale jak tylko dowiedzialam sie ze jestem w ciazy to zucilam, poza tym organizm mi nie pozwalal bo po kazdym papierosie robilo mi sie nidobrze! Natomiast znajoma palila cala ciaze papierosy i nie wyszlo to na dobre dziecku!ciagle plakal gdy byl maly pewnie byl to glod nikotynowy a ona dawala mu cycka.Teraz dziecko ma nadwage i dostaje jakichs zadyszek biedny.nie znam szczegulow ale wiem ze czesto jest w szpitalu.Najlepiej rzucic palenie dla naszych pociech a i nam to na dobre wyjdzie
napisał/a: Gwiazdka87 , 2007-10-30 09:02
Nigdy nie rozumiałam i nie zrozumie kobiet palacych w ciazy!! Przeciez to straszne- one podtruwaja swoje maleństwa!! Jesli nie chca rzucic dla siebie niech pomysla o malenstwie, ktore w nich rosnie... to tak jakby codziennie dosypywał starszemu dziecku trucizny do jedzenia!!! Strasznie mnie złoszcza takie matki!!
napisał/a: Moniqe , 2007-10-30 09:56
Gwiazdka87 wiesz mnie tez strasznie zloszcza takie matki!No niestety nic nie mozemy z tym zrobic Ja jestem szczesliwa ze nie pale nie moglabym narazac mojego makaronka

[ Dodano: 2007-10-30, 09:59 ]
Zaraz po tym jak rzucilam palenie widzialam tu w Anglii taka mloda mame moze miala 16-17 lat w szustym moze miesiacu... weszla do sklepu, kupila papierosy i wyszla zapalic!

[ Dodano: 2007-10-30, 10:00 ]
NIEODPOWIEDZIALNIE
napisał/a: Iguska25 , 2008-02-15 13:09
Betty... jestem daleka od potepiania kobiet w ciazy ktore pala. Nie dlatego ze popieram, ale dlatego ze kazda z nas jest inna i ma inny organizm. Tez to mam teraz - rzucilam w pierwszej ciazy- jak sie tylko dowiedzialam - odrzucilo mnie strasznie od fajek. Potem porod, karmienie synka... nie palilam. Przestaalm karmic, zaczelam popalac. Zaszlam po miesiacu w ciaze. I teraz mnie strasznie ciagnie. Walcze ze soba bardzo. Jednak znam wiele kobiet ktore pala w ciazy. I nawet ich lekarze mowia zeby palily, bo jak rzucaja to taki maja stres ze juz nie wiadomo co gorsze. Zaraz pewnei sie tu stado na mnei rzuci co ja gadam, ale tak mysle. Najgorsze to zaszczuc kogos bo jest inny niz my...
Nie pale sama, ale staram sie zrozumiec ze ktos naprawde ni umiem przestac...
napisał/a: betty1905 , 2008-02-15 19:15
Wstyd Mi jest sie przyznac , ale przez cała ciąże paliłam :( nie umiałam sobie z z tym poradzić, termin porodu mam za 3 tygodnie.
Boję sie bardzo!!
napisał/a: evilgirl89 , 2008-02-15 19:17
a ja chodze do szkoly i mnie coś trafia jak widze przyszle młode matki idące do 'kibla" na giewonta
napisał/a: bbezimienna1 , 2008-02-15 19:55
Ja palilam przez jakies 5 lat.. conajmniej pół paczki dziennie
Pozytywny teścik zrobilam w 5 tygodniu ciąży.. i jeszcze przez tydzień (z wyrzutami sumienia) palilam ok 3 papierosów .
Na szczeście w 6 tygodniu dopadły mnie okropne mdłości, które męczyły mnie całymi dniami NIE POZWALAJĄC nic przelknać A TYM BARDZIEJ ZAPALIC.
Mdłości przeszły.. a fajeczek już nie kopce
Czesto odczowam potrzebe by po nie sięgnać.. ale staram sie wtedy poprostu coś zjeść, albo czymś sie zająć.. zobaczymy jak długo wytrzymam.. mam nadzieje że cooonajjjmniej do końca ciąży.. a jeszcze dłuuga droga przedemną ;)


Szczerze mówiąc wszystkie moje kolezanki paliły w czasie ciąży.. jedynie ograniczały ilośc papierosów..
i wszystkie dzieciaczki przyszły na świat całe i zdrowe!
także nie ma reguły..
napewno kobieta w ciaży nie wyglada zbyt dobrze z papierosem.. i napewno było by lepiej gdyby trzymala w reku kobiałke świeżutkich truskawek..
Ale nie ma co takiej mamy potepiać i niepotrzebnie straszyc możliwymi konsekwencjami !
Czasem niektóre rzeczy są silniejsze od nas.. czy nam sie to podoba czy nie.

Betty na pewno niedługo bedziesz szcześliwą mamą ślicznego maleństwa! Nie ma sie co martwić!
Nie ty pierwsza ani nie ostatnia puszczasz dymka w ciązy.. duży plus że potrafisz sie do tego przyznać
Trzymam kciuki i daj znać jak maluszek przyjdzie już na świat!
napisał/a: Iguska25 , 2008-02-15 20:42
Betty. napisal(a):Wstyd Mi jest sie przyznac , ale przez cała ciąże paliłam :( nie umiałam sobie z z tym poradzić, termin porodu mam za 3 tygodnie.
Boję sie bardzo!!



Betty - Podziwiam Cie za odwage przyznania sie do tego !!! Moge Ci podac za chwile tysiace przykladow kobiet palacych w ciazy - ktore urodzily duze, zdrowe dzieci !!! - bardzo bliska mi osoba, urodzila kilkoro, a sama jest lekarzem... palila, nie dala rady rzucic. Chciala miec duzo dzieci, ale za kazdym razem nie dawala rady rzucic palenia.

Moja bliska kolezanka, w poprzedniej ciazy palila - cala ciaze. Plakala i palila. Ostatnia fajke zapalila przed wejsciem na porodowke. Po porodzie - a jest dokladnie rok - nie miala w buzi fajki! Teraz jest w kolejnej ciazy i nei pali :) Czyli jest szansa !!!

Betty wszystko bedzie dobrze !!! Glowa do gory !!! Daj koniecznie znac jak urodzisz ! Jak poszlo i jak cieszysz sie Maluszkiem :)
napisał/a: betty1905 , 2008-02-17 19:26
jestescie kochane
napisał/a: Kiniatka , 2008-03-04 00:34
Betty : Ja Ci wiele niestety nie poradze, bo sama pale bedac w 22 tygodniu ... Wstyd jest i pewnie dlugo bedzie, ale inaczej nei potrafie.
Co do wszystkich "rad" , ja doskonale rozumiem, ze chcecie jak najlepiej dla maluchow swoich i innych ... ale mowienie, ze jest to latwe myslac dziecko czy papieros jest ekhm durne bynajmniej dla mnie. Palac kazdego papierosa mysle o bablu i wiem ze mu szkodze, ale siedzac 3-4 dzien bez papierosa (probowalam w pierwszych miesiacach) stresuje sie jak cholercia i sadze ze krzywdze babla jeszcze bardziej ..... Kiedys mowilam, ze rzuca jak tylko sie dowiem o byciu w ciazy - nie jest to takie latwe . Zazdroszcze wszystkim, ktore mogly rzucic od tak sobie i daly rade ... ja nie dalam i nie oznacza ze jestem gorsza od reszty ani zasluguje na JAKIEKOLWIEK potepienie ... kazdy na nalog odpowiada inaczej.
( chyba sie oburzylam z leksza )