Jak sprawić, by dziecko zaczęło cię słuchać?

Często zadajesz sobie to pytanie? Nie martw się, tysiące rodziców ma ten sam problem. Podpowiadamy, jak sprawić, żeby maluch reagował na prośby.

Jak sprawić, by dziecko zaczęło cię słuchać? fot. Fotolia

Udaje, że nie słyszy, gdy po raz dziesiąty prosisz, by posprzątało zabawki. „Głuchnie” na dźwięk słowa „obiad”, choć jeszcze przed chwilą doskonale słyszało, co szeptałaś na ucho tacie. Nie rozumie słowa „Nie!”, choć używa go częściej, niż jesteś w stanie znieść… Skutki? Ty się denerwujesz, dziecko coraz bardziej się upiera, płacze, ucieka, krzyczy. Dlaczego dzieci nas nie słuchają? Robią nam na złość czy mają inne powody?

Dlaczego dzieci nie słuchają rodziców?

Przyczyn złego zachowania czy lekceważenia tego, co mówią rodzice, może być wiele. Która dotyczy waszego malucha?

1. „Chcę decydować o sobie”
Każdy chce mieć wpływ na własne życie, kilkulatek także. „Głuchnięcie” jest jedną z metod walki o niezależność – dzięki temu choć przez chwilę może się czuć panem własnego losu. Najbardziej przekorne bywają dzieci, które rzadko mają prawo decydowania o swoich sprawach. Te, które ciągle coś muszą i ciągle czegoś nie mogą.

2. "Nie wiem, co mi wolno, a czego nie”
Dzieci, którym nie wyznacza się granic, chcą zaprowadzić własne porządki.

3. „Sprawdzam!”
Nie ma co się czarować: rodzice bywają szalenie niekonsekwentni: raz każemy dziecku sprzątać zabawki, zanim pójdzie spać, innym razem sprzątamy za nie (bo będzie szybciej) albo jesteśmy zbyt zmęczeni, by zawracać sobie tym głowę. Podobnie jest z innymi sprawami. Ignorując nasze polecenia, malec sprawdza, czy zakaz lub nakaz jest nadal aktualny.

4. „Halo, tu jestem!”
Dzieci wolą, gdy się na nie złościmy, niż gdy w ogóle nie zwracamy na nie uwagi. Czasem robią nam na przekór, bo chcą być zauważone. Bywa także, że robią coś, czego nie powinny (np. gaszą światło w łazience, w której kąpie się tato), by sprowokować nas do zabawy.

5. „O co chodzi?"
Zdania typu: „Masz być grzeczny”, „Nie rozrabiaj u babci” czy „Posprzątaj swój pokój”, tylko dla nas, dorosłych, są oczywiste. Dla kilkulatka niekoniecznie. Czasem dzieci nie rozumieją nas dlatego, że zamiast powiedzieć konkretnie, o co nam chodzi („Pozbieraj klocki do pudełka”), zalewamy je potokiem słów albo wściekamy się, nie tłumacząc, o co nam chodzi.

6. „Bo ja właśnie…”
Zajęty zabawą przedszkolak może naprawdę nie słyszeć, co do niego mówimy. Zawiesić się może także wówczas, gdy zamyślony czemuś się przygląda. Dorosłym też to się zdarza.

7. „Dobrze, ale za chwilę”
My, rodzice, uważamy często, że każde nasze polecenie powinno zostać wykonane teraz, natychmiast. Dzieci potrzebują chwili, żeby zaskoczyć i odpowiednio zareagować.

8. „Chciałbym, ale to takie trudne!”
Niektóre zadania po prostu przekraczają możliwości przedszkolaka. Gdy się ma kilka lat, mnóstwo energii i ciekawości świata, nie da się przez dłuższy czas siedzieć grzecznie w jednym miejscu ani wrócić ze spaceru w czystym ubraniu.

9. „Mówiłaś coś?”
Czasem dziecko nie słucha, bo po prostu nie słyszy. Jeśli chorowało na zapalenie ucha, ma powtarzające się katary, śpi z otwartą buzią i/albo siada blisko telewizora, trzeba wybrać się z nim do laryngologa.
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?

Rady, które się przydadzą

Co robić, żeby maluch nie „głuchł” na nasz widok? Podpowiedzi psychologa:

1. Spraw, by cię zauważył. Zawołaj go po imieniu, kucnij przy nim, spójrz mu w oczy. Możesz także wziąć go za ręce. Warto to zrobić zwłaszcza wówczas, gdy dziecko jest rozzłoszczone, przestraszone albo płacze.

2. Mów konkretnie. Zamiast „Posprzątaj swój pokój” powiedz „Pozbieraj klocki i ustaw samochody na półce”. Proste, jednoznaczne komunikaty łatwiej dziecku zrozumieć i zapamiętać. Jeśli trzeba malcowi przypomnieć, co ma zrobić, wystarczy jedno słowo: „Klocki!” – to zadziała dużo lepiej niż długie kazanie.

3. Staraj się nie przesadzać ze słowem „nie”. Zamiast mówić: „Nie hałasuj”, lepiej powiedzieć: „Mów ciszej”.

4. Zachęcaj. Perspektywa przyjemnego zajęcia („Jeśli szybko posprzątasz zabawki, będziesz mógł się bawić w wannie dinozaurami”) działa lepiej niż groźba kary („Jeśli nie posprzątasz zabawek, nie pozwolę ci wziąć dinozaurów do wanny”).

5. Pozwól decydować. Dziecko, które może decydować w niektórych sprawach (np. którą koszulkę założy) rzadziej upiera się „dla sportu”.

6. Bądź stanowcza. Jeśli powiesz dziecku: „Czas na kąpiel”, ale nie zareagujesz, gdy będzie przez kwadrans oglądało kreskówki, uzna, że nie musi traktować polecenia poważnie. Jeśli nie słucha, weź je za rękę i zaprowadź do łazienki. Nie pytaj („Umyjesz zęby?”), wydaj polecenie. Stanowczość nie oznacza jednak krzyku. Lepiej powiedzieć: „Czas na mycie rąk”, niż „Natychmiast umyj ręce!”. Nikt nie lubi rozkazów. I pamiętaj o słowie „proszę”.

7. Tłumacz. Nie zakazuj i nie nakazuj na zasadzie „Nie, bo nie”. Tłumacz („Mów ciszej, bo tatę boli głowa”), ale nie wdawaj się w długie wyjaśnienia.

8. Mów o swoich uczuciach. „Jest mi przykro, gdy tak do mnie mówisz” działa lepiej niż „Jesteś złym dzieckiem”. A nie obraża ani nie upokarza.

9. Nie zaskakuj. Trudno jest przerwać pasjonujące zajęcie. Jeśli chcesz, by dziecko przyszło na obiad, uprzedź je („Za chwilę obiad. Kończ zabawę i umyj ręce”).

10. Nagradzaj dobre zachowania. Najlepiej uwagą i pochwałą. Doceniając dobre zachowania dzieci, jasno pokazujemy, czego od nich oczekujemy.

11. Trzymaj nerwy na wodzy. Kilkulatek jest w stanie wyprowadzić z równowagi nawet Dalajlamę. Jednak nerwy i podniesiony głos tylko pogorszą sprawę.

12. Nie traktuj wszystkiego serio. Mnóstwo problemów da się opanować dzięki zabawnym komentarzom („Ciekawe, czy buty same wejdą do szafki” plus mrugnięcie okiem).

To może pomóc

Są pewne triki, które sprawią, że maluch będzie lepiej reagował na twoje prośby. Wypróbuj je i przekonaj się, które najlepiej zadziałają w waszej rodzinie.

1. Jasne zasady. Dziecko musi wiedzieć, co wolno, a czego nie – dzięki temu czuje się w świecie bezpieczniej. Zasady nie mogą się zmieniać z dnia na dzień w zależności od tego, w jakiej jesteśmy formie albo ile czasu możemy w danym momencie poświęcić malcowi. Jeśli nie wolno oglądać filmów dla dorosłych, bić, kopać, niszczyć i spędzać dnia przed telewizorem, to nie wolno i już. Najważniejsze zasady można spisać i powiesić w widocznym miejscu.

2. Dzienny rozkład jazdy. W miarę stałe pory posiłków, kąpieli, gaszenia światła itd. oraz znajome rytuały (np. czytanie bajki przed snem) są ważne dla przedszkolaka. Maluchy w chaosie się gubią. Można pójść w ślady Superniani i spisać plan dnia na kartce lub tablicy.

3. Nagrody. Nagrodą może być jakiś drobiazg (np. naklejka) albo nasza uwaga czy pochwała.

4. Konsekwencje. Dziecko powinno wiedzieć, jakie poniesie konsekwencje, jeśli nie zrobi tego, o co je prosimy. Najlepiej, jeśli wynikają z sytuacji (np. jeśli dziecko nie posprząta zabawek, nie zdąży obejrzeć bajki).

5. Umowa. Jeśli dziecko ma z czymś duży problem, np. nie szanuje zabawek, można z nim spisać umowę. Maluchy lubią być traktowane poważnie, więc obie strony muszą dotrzymać swoich zobowiązań.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)