"Uroda Życia": Ewa Kasprzyk o bliskiej relacji z córką

Aktorka znana jest z wielu filmów, ale to rola mama jest dla niej szczególna.

"Uroda Życia": Ewa Kasprzyk o bliskiej relacji z córką fot. ONS.pl
Ewa Kasprzyk w najnowszej "Urodzie Życia" opowiada o tym, że kiedy obudził się w niej instynkt macierzyński, nie bała się zajść w ciążę. Zdecydowała się od razu - najpierw było dziecko z ukochanym mężczyzną, a potem ślub.

Ewa Kasprzyk jako klasyczna matka karmiąca

Miałam 27 lat, kiedy odezwała się we mnie potrzeba macierzyństwa, a hormony tak buzowały, że dziecko mogłabym mieć z każdym (śmiech). Takie miałam ciśnienie. To był koniec lat 80., byłam świeżo po debiucie w "Dziewczętach z Nowolipek" zmarłej niedawno Basi Sass. Po tym filmie zrobił się boom na mnie i pojawiły się tysiące propozycji. A ja po prostu urodziłam moje dziecko. Urodziłam, mimo że obiecałam zagrać w serialu Jana Łomnickiego, który powiedział, że na mnie zaczeka.

I co? Moja córka pojawia się na świecie, ekipa przyjeżdża, a ja siedzę z nią przy piersi jak klasyczna matka karmiąca. I po prostu nie wyobrażam sobie, że mogę iść od razu do jakiejś pracy. Byłam młoda, myślałam: "Jeszcze się nagram. Nie muszę się spieszyć, bo teraz mam to co najważniejsze – moje dziecko, które dało mi spełnienie". Pamiętam jednak, że gdy zaszłam w ciążę, to musiałam oddać rolę. I nie wiem, czy poczułam wtedy zazdrość, czy raczej stratę. Że ktoś inny wziął coś, co wypracowałam...

Cały tekst Marzeny Rogalskiej o Ewie Kasprzyk można przeczytać w majowym numerze "Urody Życia", luksusowego magazynu dla kobiet.
Magazyn możecie również nabyć z dodatkami: książką z filmem na DVD "Pani z przedszkola" - przezabawną polską komedią z Krystyną Jandą oraz do wyboru kolejna część z serii kryminałów - "Bezcenny" cz.1 Zygmunta Miłoszewskiego.
Matka Polka Terrorystka: macierzyństwo wg aktorki Anety Todorczuk-Perchuć
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)