Szkolna wyprawka - jak ją sfinansować?

Dla rodziców, których pociechy szykują się do przywitania nowego roku szkolnego, sierpień oznacza wzmożone wydatki oraz deficyt w domowym budżecie. Już w połowie wakacji w marketach ruszają kolorowe kiermasze przyborów szkolnych, a dzieci kuszone są atrakcyjnymi gadżetami.

Dla rodziców, których pociechy szykują się do przywitania nowego roku szkolnego, sierpień oznacza wzmożone wydatki oraz deficyt w domowym budżecie. Już w połowie wakacji w marketach ruszają kolorowe kiermasze przyborów szkolnych, a dzieci kuszone są atrakcyjnymi gadżetami.

Z roku na rok wzrasta koszt przygotowania wyprawki dziecka do szkoły. Standardem staje się wydatek rzędu 300-400 zł na podstawowe artykuły dla małego ucznia. Do tego dochodzą opłaty związane z zakupem coraz droższych podręczników. Wiele rodzin staje przed dylematem – jak dokonać zakupów, by jednorazowo nie nadwyrężać swojego portfela. Coraz częściej rodzice muszą brać niewielkie pożyczki, by sfinansować dziecku niezbędne przybory, czy opłacić korepetycje. Jest kilka sposobów uzyskania gotówki na zakupy.

Gwiazdy o swoim pierwszym dniu w szkole
Limit w koncie

Najprostszym sposobem jest wizyta w banku, w którym mamy konto i uruchomienie limitu kredytowego. Kredyt ten podpięty jest do rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego i działa na podobnej zasadzie do debetu. By skorzystać z tej formy pożyczki należy posiadać regularnie zasilane konto bankowe przez kilka miesięcy. Na podstawie wysokości wpływów bank przyznaje określony limit, który klient może wykorzystać na dowolne zakupy.

Cechą takich kredytów jest niższe oprocentowanie niż w przypadku tradycyjnych pożyczek gotówkowych. Z uruchomieniem limitu w koncie wiąże się konieczność zapłacenia prowizji w wysokości 1-2 proc. Warto także wspomnieć, że za samo posiadanie kredytu klient nie jest obciążany opłatami. Dopiero, gdy pożyczy pieniądze, bank zaczyna naliczać oprocentowanie. Co ważne – odsetki naliczane są od rzeczywiście wykorzystanej kwoty kredytu, a nie od kwoty przyznanej w ramach limitu w koncie. W praktyce oznacza to, że gdy klient zaciągnie pożyczkę w wysokości 500 zł, a bank przyznał mu limit w wysokości 2 tys. zł, to oprocentowanie liczone będzie tylko dla kwoty 500 zł. Jest to sposób prosty i tani. Co ważne można z niego korzystać na bieżąco i nie obciążać jednorazowo domowego budżetu. Poniższa tabela prezentuje koszt kredytu w ROR w wysokości 2 tys. zł zaciągniętego na rok w wybranych bankach.

Karty kredytowe

Do zakupów przyborów szkolnych można użyć także karty kredytowej. Co prawda kredyt w karcie jest wyżej oprocentowany niż limit w koncie, ale i na to jest sposób. Konstrukcja karty kredytowej sprawia, że jej posiadacz może korzystać z prawie dwumiesięcznego okresu bezodsetkowego (około 50-60 dni – w zależności od oferty). Polega to na tym, że na spłatę pożyczki zaciągniętej kartą klient ma 30 dni okresu rozliczeniowego oraz 25-31 tzw. okresu grace period. Jeżeli spłaci pożyczone pieniądze w tym okresie czasu, będzie to prawie darmowa pożyczka. Prawie, bo jedyną opłatą będzie roczny koszt związany z wydaniem karty kredytowej (w zależności od oferty banku – od 25 zł rocznie, chociaż najczęściej karty wydawane są obecnie w ramach promocji bezpłatnie).

Jest to dobre rozwiązanie dla osób, które chcą „odwlec w czasie” wydatki na podręczniki, a lipcową wypłatę zamiast na wyprawkę, poświęcić na dodatkowe kilka dni urlopu w sierpniu. Wbrew pozorom karta kredytowa nie jest już produktem trudnym do zdobycia. O kartę można ubiegać się już przy zarobkach w wysokości 500 zł netto. Obecnie coraz częściej dochodzi do sytuacji, że to nie klient musi „prosić” się o kartę – to banki wciskają ją przy każdej nadarzającej się okazji. Co ważne – niektóre instytucje, np. Citi Handlowy czy Polbank wydają ją klientowi na miejscu w oddziale.

Raty w karcie kredytowej

Karta kredytowa kryje w sobie dużo możliwości i może okazać się świetnym rozwiązaniem, także dla tych, którzy muszą kredytować artykuły dla dziecka i nie zmieszczą się w okresie bezodsetkowym ze zwrotem pożyczki. Kilka banków wprowadziło nową funkcjonalność do kart kredytowych – raty. Taką ofertę posiadają na przykład BZ WBK, Citi Handlowy, Bank Millennium, MultiBank, Getin Bank czy Polbank. Opcja ta umożliwia rozłożenie jednego większego zakupu dokonanego kartą na raty, które są niżej oprocentowane niż standardowy kredyt na karcie.

W praktyce oprocentowanie większości dostępnych na rynku kart kredytowych oscyluje w granicach 22 proc. (poza nielicznymi wyjątkami). Zakup kartą rozłożony na raty może być objęty niemal o połowę niższą stawką procentową. Na przykład w Banku Zachodnim WBK standardowe oprocentowanie karty Visa Silver wynosi 22 proc. Rozłożenie zakupu na raty za pomocą opcji „Ratio” pozwala zmniejszyć oprocentowanie do 11,90 proc. Jedynym warunkiem jest dokonanie jednorazowego zakupu za minimum 500 zł. Po dokonaniu zakupu kartą klient ma maksymalnie 14 dni na poinformowanie banku, że decyduje się rozłożyć kredyt na raty. Podobnie jest w pozostałych wymienionych przypadkach.

Kredyt gotówkowy

Jedną z możliwych opcji jest również zaciągnięcie tradycyjnej pożyczki gotówkowej. Warto przy tym pamiętać, że najlepiej udać się po pieniądze do banku. Co prawda na rynku istnieje wiele firm, które proponują szybkie kredyty, jednak jak się okazuje część z nich ukrywa w cennikach opłaty lub nie informuje o rzeczywistych kosztach kredytu. Jak łatwo przewidzieć – taki kredyt może kosztować o wiele więcej niż to wynika z prostej kalkulacji. Banki również oferują „kredyt na dowód” czy „gotówkę w 15 minut”. Alternatywą jest kredyt w SKOK-u – jednak należy zwrócić uwagę na wysokość wszystkich ponoszonych opłat członkowskich.

Aby podczas zaciągania kredytu uniknąć niespodzianek, warto zwrócić uwagę na dwie kwestie: całkowity koszt kredytu i dodatkowe ubezpieczenie. Każdy bank ma obowiązek poinformować klienta o całkowitym koszcie kredytu – czyli sumie opłat i prowizji, jakie będzie musiał ostatecznie spłacić. Bank powinien też podać oprócz oprocentowania nominalnego tzw. rzeczywistą roczną stopę oprocentowania (RRSO). Warto także zapytać, czy do sumy kosztów wliczane jest także ubezpieczenie. Okazuje się bowiem, że w niektórych instytucjach można zrezygnować z takiej usługi, jednak bank o tym nie informuje. Przy niewielkich kwotach kredytu ubezpieczenie nie musi być koniecznością.

Należy jednak zaznaczyć, że w wielu bankach z ubezpieczenia nie można zrezygnować. W ubiegłym roku zaczęły obowiązywać zapisy ustawy antylichwiarskiej, która ograniczyła wysokość maksymalnych odsetek pobieranych od pożyczek. Część instytucji uznała, że sposobem na powetowanie sobie strat związanych z koniecznością obniżenia odsetek do wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP będzie wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia.

Przygotowanie szkolnej wyprawki dla dziecka na kredyt nie musi być problemem. Ważne jest by z kredytu korzystać rozsądnie i pilnować terminów spłaty. Warto także realnie oszacować potrzebną kwotę. Możliwości zaciągnięcia pożyczki jest wiele i każdy może wybrać opcję dla siebie najodpowiedniejszą. Co równie ważne – jeśli zrobimy to odpowiednio wcześniej, możemy wyszukać najtańszy dla nas wariant, a tym samym zaoszczędzić na odsetkach.

Wojciech Boczoń, ekspert Bankier.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
Najlepiej zacząć od końca czerwca kupować rzeczy dla dzieci. W lipcu już są jakieś promocje, w sierpniu również. Co do produktów Stabilo to moja córka używa ich od kilku lat i jest zadowolona, podobają jej się wizualnie a przy okazji dobrze leżą w jej rączce, nie męcząc jej.
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
Szkolna wyprawka to nie tylko bój z dziećmi o ładne zeszyty, długopisy itp. Ale również duży wydatek. Dlatego ja sama uważam, że lepiej zainwestować w rzeczy dobrej jakości, które będą trwałe i będą naszemu dziecko długo służyły jak np. Stabilo. A Wy jaki macie sposób na szkolną wyprawkę?
Gość We-Dwoje.pl/7 lat temu
Można jeszcze pożyczyć na smava.pl - lepsze warunki spłaty niż na kokosie, warto rozważyć opcję pożyczek społecznościowych. Są ciekawą alternatywą dla banków
POKAŻ KOMENTARZE (4)