POLECAMY

Historia polskiej blogerki: „Podziękowałam sąsiadowi, że usłyszał, jak katuję mojego syna”

Spokojnie, dziecku nie stała się krzywda. Prawdziwym bohaterem okazał się jednak sąsiad.

Marta Nowak / 5 miesięcy temu
Historia polskiej blogerki: „Podziękowałam sąsiadowi, że usłyszał, jak katuję mojego syna” fot. Fotolia

Wpis polskiej blogerki zatytułowany „Podziękowałam sąsiadowi, że usłyszał, jak katuję mojego syna” daje do myślenia – nie tylko młodym rodzicom.

Płacz za ścianą

Magda Kogut-Wałęcka, autorka bloga szczesliva.pl, matka dwóch synów, opublikowała niedawno na swojej stronie wpis, którego tytuł może w pierwszym odruchu budzić oburzenie, jest jednak ważnym głosem w kwestii maltretowania dzieci i panującej w naszym kraju znieczulicy, która każe sądzić, że „płacz dziecka za ścianą to sprawa sąsiadów, a nie moja”. Blogerka opisała w nim sytuację, w której znalazła się prawie 3,5 roku temu. Mieszkała wówczas w kawalerce, drzwi w drzwi z około 50-letnim panem. Któregoś dnia jej półroczny wówczas syn dostał kolkę.

To był wieczór – idealna pora, którą chcąc nie chcąc upatrzyły sobie kolkujące dzieci. Wybiła godzina 19.30 a mojego Syna aż skręcało od kolek. Byłam wtedy sama w domu. Tamtego wieczoru próbowałam już chyba wszystkiego. Najpierw był termofor z pestek wiśni, później masaże. Ciepła kąpiel. Szumy. Bujanie. Huśtanie. Pierś. No nic już (kur…) wtedy nie pomagało. Minęły pewnie ze trzy kwadranse a młody darł się i darł, jakby mu nogi z tyłka wyrywali. Miałam ochotę skapitulować, bo zupełnie nie wiedziałam, jak mogę pomóc mojemu dziecku. Wyrywałam już sobie włosy z głowy i w pewnym momencie po godzinie męczącej walki i milionach prób głośno rzuciłam coś w stylu:
“Do jasnej cholery, co ja jeszcze mogę zrobić?!!!!”
Totalna matczyna bezsilność mnie wtedy ogarnęła. Miałam ochotę wyć do księżyca, ryczeć i walić głową w ścianę. I w tym właśnie momencie mój Syn jak gdyby nigdy nic … zasnął! Cisza jak makiem zasiał!
– relacjonuje Magda.

Gdy maluch ucichł, do mieszkania blogerki zapukał sąsiad. Gdy mu otworzyła, okazało się, że zaniepokojony mężczyzna przyszedł sprawdzić, czy dziecku nic nie grozi – zapytał Magdę o to, co się dzieje i bezceremonialnie wszedł do środka, a gdy upewnił się, że maluch jest bezpieczny i smacznie śpi, po prostu wyszedł.

Magda przyznaje w swoim wpisie, że początkowo poczuła zdenerwowanie – była zdziwiona bezczelnością sąsiada, który bez skrępowania wparował do jej mieszkania. Chwilę później jednak złość ustąpiła… wdzięczności.

Za chwilę jednak do mnie dotarło coś mega ważnego! On nigdy nie wparowywał nam tak do mieszkania. Tamtego dnia on zwyczajnie usłyszał drące się dziecko przez dłuższy czas, później usłyszał mój krzyk a następnie totalną ciszę. Facet się przestraszył, że coś mogło się stać dziecku. Dotarło do mnie, że to była prawidłowa reakcja dorosłego człowieka, który w emocjach chciał się dowiedzieć, czy wszystko jest ok!
Poczułam ulgę i wiecie co jeszcze? Wdzięczność! Cholerną wdzięczność za to, że mieszkam koło faceta, który nie ma znieczulicy na potencjalną ludzką krzywdę
– relacjonuje blogerka.

Następnego dnia sąsiad raz jeszcze zajrzał do Magdy i przeprosił za swoje zachowanie – wyznał, że bał się, iż dziecku dzieje się krzywda i chciał się upewnić, czy wszystko jest w porządku.

Magda podsumowuje wpis słowami: trzeba reagować. Zaznacza, że sama chciałaby i będzie się starała być taką właśnie sąsiadką: „Bez znieczulicy na krzyk czy płacz dziecka. Nie będę się bała sprawdzić, czy wszystko jest ok, gdy usłyszę coś niepokojącego. Będę działać! W czasach, gdy dzieciom mieszkanie obok łamane są kości przez pijanych rodziców, gdy dzieci są podduszane i katowane, podtapiane, bite do upadłego a później kończą swój żywot albo w męczarniach albo już na zawsze będą miały rysy ofiar, którym nikt nie pomógł (bo co prawda coś tam słyszał, ale nie miał odwagi zareagować)”.

Co myślicie o sąsiedzie Magdy? Byłyście kiedyś w podobnej sytuacji? Macie odwagę reagować, gdy słyszycie płacz dziecka za ścianą?

Cały wpis Magdy Kogut-Wałęckiej znajdziecie na jej blogu szczesliva.pl.

Kobiety wykonujące męskie zawody. Zobacz!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)