POLECAMY

Wszystko co najpiękniejsze, dzieje się przez przypadek. Zobacz co powstało, gdy ta czterolatka dokończyła obrazek mamy artystki!

Czterolatka dokończyła obrazek mamy artystki. Zobacz, co z tego powstało!
Wszystko co najpiękniejsze, dzieje się przez przypadek. Zobacz co powstało, gdy ta czterolatka dokończyła obrazek mamy artystki! fot. busymockingbird Instagram/kolaż: Polki.pl

Mama rysowniczka dyskretnie wyciąga swój nowy szkicownik i zaczyna rysować. Stara się, żeby dziewczynka go nie zauważyła, bo wie, że może się to źle skończyć, tym bardziej, że mała uwielbia wszelkie artykuły papiernicze. Jednak nie minęło dużo czasu, kiedy 4-latka zapytała mamę, czy podzieli się z nią swoim nowym nabytkiem. Ona na to, że każdy ma swoje kartki. Mała nie zostawiła tego bez komentarza: ”Jeśli nie chcesz się podzielić, będę musiała ci to zabrać”.

Zobacz najmniejsze dziecko na świecie. Ma 6 lat, 68 cm wzrostu i ogromną wolę życia!

 

Working on a clipboard as a teacher gift for the first day of second grade in a few weeks. #wheredoesthetimego ?

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mica Angela Hendricks (@busymockingbird)

Dziewczynka użyła argumentów mamy, żeby dostać to, czego chce. Nic więc dziwnego, że mama oddała córce kartkę z rozpoczętym rysunkiem, a ona dokończyła go po swojemu. Wyszło z tego coś, czego się nie spodziewała.

Rysunek tak jej się spodobał i postanowiła dać córce jeszcze więcej kartek z niedokończonymi twarzami, a ona dorysowywała resztę ciała. Czasem to był tułów dinozaura, innym razem owada albo syreny. Następnie oddawała  rysunek mamie, żeby dodała kolory i cienie.

Czasami podpowiadałam córce, w jakiej formie widzę naszą wspólną postać, ale zazwyczaj ignorowała moje propozycje. Ostatecznie wszystko, co stworzyła, wyglądało lepiej niż to, co sobie wyobrażałam. ZAWSZE.

– komentuje Mica Angela Hendricks, mama zdolnej 4-latki.

Dziewczynka to nie tylko urodzona rysowniczka ale i srogi krytyk. Zdarzało się, że mówiła: „To głupie, mamo”, ale częściej była zadowolona z tego, co razem stworzyły.

Ta sytuacja nauczyła mnie jednej rzeczy: nie trzeba być sztywnym, nieugiętym. Owszem, pewne rzeczy (takie jak mój nowy szkicownik) mogą być niemal święte, ale jeśli udostępnisz je komuś, mogą zdarzyć się naprawdę piękne rzeczy. Gdy podzieliłam się z nią moimi pracami i pozwoliłam jej brać udział w procesie tworzenia byłyśmy sobie równe. Pomogłam jej uwierzyć w siebie, co jest o wiele bardziej cenne niż jakiekolwiek bazgroły, które mogłabym namalować.

- podsumowuje.

Tę historię umieściła na swoim blogu „The Busy Mockingbird”‚ na którym można zobaczyć więcej wspólnych rysunków mamy i córki.

 

Chilling with a snakeasaurus for day 19 of #mockingdinovember

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Mica Angela Hendricks (@busymockingbird)

Poznaj 15 niesamowitych trików, które ułatwią życie każdemu rodzicowi!

Tagi: córkamatkarysunki
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)