Próbowała zabić dziecko zanim się urodzi, ale się nie udało!

Nie poroniła, choć bardzo chciała i próbowała. Ściskała brzuch za ciasnymi spodniami, rzucała się ze schodów i próbowała zabić dziecko szydełkiem! A przy tym wcale się z tym nie kryła.

Katarzyna Krajewska / 2 miesiące temu
Próbowała zabić dziecko zanim się urodzi, ale się nie udało! fot. Fotolia

To historia pracownicy mojej znajomej. Przerażająca, ale prawdziwa. Dziewczyna wpadła z kolegą i nie chciała, żeby mąż się dowiedział. Poza tym miała już dwoje dzieci i raczej nie marzyła o trzecim. Wymyśliła więc, że je zabije zanim się urodzi.

Nikt normalny tak by nie postąpił, choć w dzisiejszych czasach „normalność” dla każdego ma inne znaczenie. Wszystko zależy od progu wrażliwości,  zasad moralnych i naszego egoizmu. Egoizmu? Tak! Bo nie brakuje kobiet, które myślą: ja jestem najważniejsza! Nikt inny się nie liczy! Nie chcę tracić wolności! Nie będę znosić mdłości, wymiotować, a później jeszcze słuchać płaczu przez dziesiątki kolejnych nocy! Mam ochotę dalej się bawić, chodzić do łóżka z kim chcę, kiedy chcę i się nie zabezpieczać! Mam do tego prawo! Mam prawo zabić drugiego człowieka, tylko dlatego, żeby mieć święty spokój i swoją wolność! Ale czy to jest jeszcze wolność, kiedy pozbywamy życia drugą osobę?

Mama na rynku pracy

Popatrz na aborcję!

To małe miasto, dlatego wcale mnie nie zdziwiło, że po jakimś czasie usłyszałam tę historię od pani ginekolog, która prawdopodobnie tę trzydziestolatkę, moją pracownicę przyjmowała w szpitalu. Nie podała mi jej imienia ani nazwiska, ale przypuszczam, że to mogła być ona, bo zgadzało się kilka szczegółów. Chyba, że to była podobna historia. To też możliwe, bo z wypowiedzi pani doktor wynika, że podobnych przypadków jest bardzo dużo – komentuje moja znajoma.

Nie trzeba się bardzo starać, żeby wyobrazić sobie tę próbę poronienia z perspektywy tego maleństwa. Ta mała kruszynka, której jedynym bezpiecznym miejscem powinno być ciało matki, doznała tam próby zabójstwa. I chciała jej to zrobić osoba, która powołała ją do życia. Czy to nie jest wbrew naturze? Czy w normalnym kraju powinno być na to przyzwolenie? Czy każdy, kto chce zabić, może to bezkarnie robić? Czy prawo nie powinno chronić nienarodzone dzieci przed takimi sytuacjami i karać kobiety, które się dopuściły próby poronienia?

Lidia Góralewicz: czarny wybór

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)