Czy dziecko rzeczywiście powinno być posłuszne?

Przeczytaj i nie popełniaj tego błędu wychowawczego.

Czy dziecko rzeczywiście powinno być posłuszne? fot. Fotolia

Rodzice zwykle robią co mogą, by ich dzieci były grzeczne i posłuszne. Chyba jednym z większych powodów do wstydu jest dziecko, które nie wykonuje poleceń rodzica, nie jest karne i rodzic słyszy często, że ma ma niewychowane, krnąbrne dziecko. Ale czy faktycznie posłuszne dziecko wyrośnie na zaradnego i szczęśliwego człowieka?

Dlaczego rodzicom zależy na tym, by mieć posłuszne dziecko?

Na początku musimy zaznaczyć, że nie chodzi nam zupełnie o to, że dziecko w ogóle nie musi być posłuszne i że może zawsze sobie robić, co tylko zechce. Absolutnie nie. W wielu sytuacjach karność dziecka jest niezwykle ważna - np. gdy zagraża mu jakieś niebezpieczeństwo. Powinno jednak ono ufać rodzicowi, że gdy jest mu coś zabraniane, robi się to z troski o jego życie i zdrowie, a nie po to, by mu dokuczyć.

Rodzice jednak czasami wymagają absolutnego posłuszeństwa, które nie jest wcale konieczne. Np. kiedy dziecko buntuje się przed założeniem bluzki o określonym kolorze, powinniśmy pozwolić mu na tę, którą woli. W ten sposób kształtuje się gust dziecka, uczy się też samodzielności.

Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?
Wymaganie bezwzględnego posłuszeństwa wydaje się być rodzicom idealnym rozwiązaniem - dziecko, które sumiennie wykonuje wszelkie polecenia jest po protu łatwiejsze w wychowaniu. Ale czy takie wychowanie go nie krzywdzi?

Pułapki wychowywania bezwzględnie posłusznego dziecka

Rodzice powinni sobie uświadomić, że zabierając dziecku możliwość decydowania o najmniejszej rzeczy, zabiera się mu jego tożsamość i suwerenność, które byłyby mu bardzo potrzebne w dorosłym życiu. Dziecko, które jest stłamszone przez rodziców, nie ma koniecznej wolności do poznawania świata samodzielnego rozeznawania, co lubi, a czego nie, w czym jest dobry, co mu smakuje itd.

Dla dziecka bardzo ważne jest poczucie, że rodzice je kochają. Ta miłość jednak musi być bezwarunkowa. Rodzice, którzy wymagają bezwzględnego posłuszeństwa zwykle stawiają warunki i uzależniają swoją miłość (lub choćby tylko tak mówią) od uczynków dziecka. Takie dziecko będzie walczyło o miłość rodziców, dlatego może zacząć robić różne rzeczy tylko po to, by czuć ich akceptację. Ta akceptacja jednak, by budowała samoocenę i godność dziecka, powinna być bezwarunkowa i bezinteresowna.

Dziecko, któremu nie wolno jest ujawniać negatywnych emocji, np. niechęci, złości, sprzeciwu, znużenia, smutku, będzie myślało, że są one zakazane i później w pracy nie będzie umiało postawić się agresywnemu czy manipulującemu szefowi czy nieuczciwemu partnerowi. Warto o tym pamiętać i przestać zamartwiać się, że nasze dziecko będzie postrzegane jako niegrzeczne. Lepiej skupić się na nim i na jego przyszłości niż na ocenie obcych ludzi.

Zobacz też:

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)