Nie bój się drugiego dziecka

Wynajdujesz mnóstwo powodów, by nie zachodzić ponownie w ciążę? Zbyt długie odkładanie decyzji o drugim dziecku nie ma sensu.

fot. Edipresse
Wynajdujesz mnóstwo powodów, by nie zachodzić ponownie w ciążę? Przekonamy Cię, że zbyt długie odkładanie decyzji o rodzeństwie dla Twojego szkraba nie ma sensu.

Zanim zaszłaś w pierwszą ciążę, marzyłaś o gromadce dzieci. Ale po narodzinach maluszka coraz częściej zastanawiasz się, czy nie będzie on jedynakiem. Wynajdujesz sobie mnóstwo powodów, dlaczego kolejna pociecha byłaby dla Was tylko kłopotem. Sekunduje Ci Twój mąż. Sprawdźcie sami, dlaczego... nie macie racji.

1. Nie stać nas na kolejne dziecko. To przecież ogromne wydatki!
Niemowlę kosztuje zwykle znacznie mniej, niż rodzice zakładają. Nie musicie kupować mu luksusowych mebelków ani supermodnych akcesoriów. Na wszystkim można zaoszczędzić, a wydatki rozłożyć na raty. Po pierwszym dziecku na pewno zostało wam wiele prawie nowych rzeczy. Jeśli nie, pożyczcie je od znajomych, którym nie są już potrzebne. Tak naprawdę większe wydatki zaczynają się dopiero, gdy dziecko idzie do przedszkola. Zdążycie więc jeszcze zaoszczędzić.

2. Dopiero co wróciliśmy do normalnego rytmu życia. Nie chcemy od nowa przeżywać kolek, płaczów i nocnych pobudek.
Niezbyt duża różnica wieku między dziećmi to duże ułatwienie. Wszystkie problemy masz jeszcze w pamięci. Nie musisz przypominać sobie, jak się podnosi noworodka i przystawia go do piersi, jaka jest właściwa temperatura wody do kąpieli, jak umyć główkę. Wszystkie czynności robisz odruchowo, sprawniej, niż przy pierwszym dziecku. Co więcej – czujesz się ekspertem. A pieluchy? Cóż, ten okres w życiu nie trwa przecież wiecznie. Każde dziecko w końcu siada na nocnik.

3. Miałam ciężki poród i nie chcę tego drugi raz przechodzić. Długo nie zapomnę tego bólu.
Trudniejszy bywa zwykle pierwszy poród. Kolejne dziecko na ogół rodzi się szybciej i łatwiej. Znasz już swoje możliwości, jesteś mniej skrępowana szpitalną atmosferą. Wiesz, co Ci pomaga w narodzinach maleństwa, a co przeszkadza. Na ogół mamy przy drugim porodzie lepiej radzą sobie z bólem, potrafią rozkładać siły, by zaoszczędzić je na okres parcia.

4. Nasz pierwszy syn nieźle dał nam w kość. Nie damy rady drugi raz przejść przez to samo.
Kolejne dziecko może mieć zupełnie inny temperament. Małe nerwuski często mają bardzo spokojne młodsze rodzeństwo. Poza tym drugie dzieci mniej płaczą, bo... rodzice lepiej wiedzą, jak z nimi postępować. Przy pierwszym maluchu brakowało Ci wprawy i doświadczenia, więc często się denerwowałaś. Twój stres udzielał się maleństwu. Gdy urodzi się kolejny szkrab, będziesz postępować pewniej. A kiedy mama jest spokojna, dziecko też mniej płacze.

Ile chcecie mieć dzieci? - porozmawiaj na forum!

Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?


5. Z trudem wróciłam do pracy po urodzeniu pierwszego dziecka. Nie chcę stracić stanowiska!
Łączenie macierzyństwa z pracą jest trudne, ale nie znaczy, że niemożliwe. Musisz na pewien czas poskromić ambicje zawodowe, ustalić nowy zakres obowiązków i krótszy czas pracy. Szczera rozmowa z szefem pozwoli sprawdzić, na jakie ustępstwa możesz liczyć. Negocjuj. Jeśli jesteś cenionym pracownikiem, masz dodatkowy argument. Szef może na Ciebie liczyć, bo wie, że nie lekceważysz obowiązków. Druga ciąża jest dla niego utrudnieniem, ale nie wpłynie na ocenę Twych kwalifikacji.

6. Nie chcę być znów w ciąży. To prawie rok wyjęty z życia!
Jeśli jesteś w dobrej formie i dbasz o siebie, druga ciąża może okazać się łatwiejsza. Nawet takie same dolegliwości są mniej uciążliwe, gdy wiesz, jak sobie z nimi radzić i kiedy miną. Dodatkowo – trudne doświadczenia z pierwszej ciąży bywają pomocne. Łatwiej dostrzeżesz niepokojące sygnały, które wymagają porady lekarskiej. Jesteś więc spokojniejsza.

7. Chcemy trochę pożyć. Czemu mamy znów na parę lat odkładać spotkania ze znajomymi?
Małe dziecko rzeczywiście ogranicza swobodę rodziców, bo trzeba się liczyć z jego potrzebami i możliwościami. Jednak przy dobrej organizacji można od czasu do czasu wygospodarować sobie wolny wieczór. Nic się nie stanie, jeśli dziadkowie czy niania raz na jakiś czas zostaną z maluchami. Wówczas naprawdę docenia się przyjemności. Należy do nich również czas spędzany z dzieckiem. Poczucie poświęcenia znika, gdy można rozbudzać w szkrabie ciekawość świata, zarażać go własnymi pasjami.

8. Kochamy naszą córcię nade wszystko i nie potrafimy dzielić tej miłości na pół. Po co narażać małą na zazdrość?
Pojawienie się kolejnego dziecka zmienia dotychczasowy układ w rodzinie. Jedynak traci swoją wyjątkową pozycję, ale zyskuje brata lub siostrę! Więź, która łączy rodzeństwo to niepowtarzalny związek na całe życie. Kochają się mimo bójek, rywalizacji i kłótni. Kiedy dorosną, są dla siebie oparciem. Rodzice dwójki dzieci zgodnie twierdzą, że kiedy pojawia się drugi szkrab, miłość rodzicielska automatycznie dzieli się na pół. A jeśli będziecie sprawiedliwie i równo poświęcać czas i okazywać uczucia obojgu dzieciom – o zazdrości nie będzie mowy!
Zgodnie z obiegowym powiedzeniem – nigdy nie ma idealnego czasu na dziecko. Zawsze są jakieś przeszkody i argumenty, dla których warto odwlec tę decyzję. Czasem jednak nie warto za dużo rozmyślać. Lepiej działać!

Ile chcecie mieć dzieci? - porozmawiaj na forum!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
irena/3 lata temu
beznadziejne argumenty. ciaze mialam koszmarna, uodzilam sporo przed czasem. dziecko ma ponad 3 lata a ja nadal sie martwie czy bedzie wszystko dobrze. nie moge isc do pracy bo moj syn mnie potrezbuje (lekrze rehabilitacja itp). malo pieniedzy, brak mieszkania ...
iwwi/8 lat temu
Chyba mnie to nie przekonało co przeczytałam.. Moje dziecko ma rok a ja od ciaży nie kojarzę, żebym chociaż jedną noc przespała (czyli już z dwa lata prawie). Co tu w ogóle mówic o wyjściu z domu, oddaniu komuś dziecka pod opiekę (co akurat nie jest problemem, bo mam dużo chętnych) skoro moim jedynym marzeniem jest się wyspać.. A poza tym sama nie wiem czy chcę mieć drugie dziecko, chyba tylko dlatego, żeby to pierwsze miało rodzeństwo. Jeżeli się zdecyduję to jestem w stanie to wszystko przejść od nowa. W końcu kiedyś dzieci wyrosną i problemy się skończą-oczywiście mam na mysli tylko te związane z malymi dziećmi..