5 typowych zachowań nadopiekuńczych mam

Sprawdź, czy ty też do nich należysz!

Milena Oszczepalińska / 10 miesięcy temu
fot. Fotolia
Jesteś czuła, troskliwa i kochająca... a może nadopiekuńcza? Wiele mam przekracza tę cienką granicę między dostatecznym dbaniem o dziecko, a byciem przytłaczającą. Czy i ty za  bardzo troszczysz się o swoją pociechę? Sprawdź! pewne zachowania mocno na to wskazują.

Jaka jest nadopiekuńcza mama?

1. Nie wymaga zbyt wiele od dziecka

Albo właściwie nie wymaga niczego. Bo boi się, że coś mu się stanie, że sobie nie poradzi, że nie zrobi tego wystarczająco dobrze, że przecież jest dzieckiem, więc powinno się bawić, a nie pracować.

2. Nie spuszcza oczu z dziecka, gdy to się bawi

Gdy tylko idą na plac zabaw, nie jest w stanie usiąść na pobliskiej ławce i zająć się rozmową z innymi mamami, tylko stale obserwuje dziecko, które jest np. w piaskownicy i jest gotowa, by w razie potrzeby zainterweniować. Niech tylko dziecko da mały sygnał, że coś jest nie tak, od razu podbiega na ratunek.

3. Chciałaby ustrzec dziecko od wszelkiego zła

Absolutnie od wszelkiego! Nie pozwala dziecku na popełnienie choćby najmniejszego błędu, bo przecież ona wie, jak powinno się zachowywać w każdej sytuacji, więc chce pilnować, by dziecko też zawczasu to wiedziało. Jeśli dziecko nie bywa perfekcyjne, nadopiekuńcza mama traktuje to jako własną porażkę.

4. Ma doskonały plan na całe życie dla swojego dziecka

Nie wyobraża sobie, że dziecko mogłoby chcieć czegoś zupełnie innego niż ona. Jeśli dziecko jest posłuszne, mama uznaje, że ją kocha, a kiedy tylko nie chce wykonywać planu, który ustaliła dla niego, czuje się odrzucona i nieważna.

5. Bywa apodyktyczna

Rządzi, rozkazuje, nie uznaje słowa "nie". Przecież ona wie najlepiej, co jest potrzebne i dobre dla dziecka, więc ono powinno być jej za to wdzięczne, a nie buntować się. Wszelki akt sprzeciwu musi być karany, bez względu na to, jaki jest powód takiego zachowania dziecka.

Sprawdź też inne porady na temat wychowania:

Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)