POLECAMY

Rodzice nie mogli się pogodzić ze śmiercią córeczki. Przez dwa tygodnie opiekowali się martwym dzieckiem

Czy zabranie do domu martwego dziecka na 16 dni to normalne? Zachowanie tych rodziców może niektórych bulwersować!

Katarzyna Krajewska / 3 miesiące temu
Rodzice nie mogli się pogodzić ze śmiercią córeczki. Przez dwa tygodnie opiekowali się martwym dzieckiem fot. dailymail.co.uk/mirror.co.uk

Charlotte Szakacs (21 lat) i jej mąż Attila Szakacs (28 lat) mieszkający w Anglii spełnili swoje marzenie o dziecku. Niestety podczas porodu dowiedzieli się, że ich szczęście nie potrwa długo. Lekarze ostrzegli, że maleństwo ma wady wielu narządów i zaraz po porodzie umrze. Rodzice nie potrafili się z tym pogodzić i... zrobili coś, co wielu może bulwersować.

Sprawdź, jak twój niewinny buziak może spowodować śmierć dziecka!

Rodzice nie mogli się pogodzić ze śmiercią córeczki

Córeczka Charlotty i Atilli  Elvyn – żyła tylko 4 tygodnie, bo jej mózg był słabo rozwinięty, a płuca i drogi oddechowe były za wąskie. Rodzice dziewczynki nie umieli i nie chcieli się pogodzić z tym, że stracili wymarzone dziecko. Czuli, że nawet nie nacieszyli się malutką, dlatego postanowili spędzić z dzieckiem trochę czasu, mimo że już nie żyje. Dzięki porozumieniu z Hospicjum Martin w Wetherby, w którym Elvin przebywała przed śmiercią podłączona do respiratora, mogli wziąć martwe dziecko do domu na jakiś czas.

 Zaraz po porodzie lekarze powiedzieli nam, abyśmy pomyśleli o tym, aby wziąć naszą córeczkę do hospicjum. Tak zrobiliśmy i patrzyliśmy jak z dnia na dzień jest coraz gorzej. Nasz Aniołek odszedł po 4 tygodniach. Nie mogliśmy się z tym pogodzić i zdecydowaliśmy, że weźmiemy ją jeszcze do domu. Chciałam poczuć, jak to jest być mamą… Otrzymaliśmy od hospicjum specjalne chłodzone łóżeczko i mogliśmy pozornie poczuć się jak rodzice, którzy opiekują się swoim dzieckiem… – opowiada mama zmarłej dziewczynki.


Fot. dailymail.co.uk

 


Fot. dailymail.co.uk

 


Fot. mirror.co.uk

 

Czy powinniśmy oceniać rodziców, którzy stracili dziecko?

Niektórzy internauci nie kryli oburzenia. Komentowali, że to zachowanie jest bulwersujące i nieetyczne. Czy jednak mamy prawo oceniać rodziców i ich zachowanie? Nikt z nas nie wie, jak zareagowałby na śmierć własnego dziecka.

– Wiem, że to nie jest rozwiązanie dla każdego, ale ja nie miałam pojęcia, jak inaczej mam się z tym pogodzić. Dla nas to było tak ważne, aby móc jeszcze spędzić ze sobą jakiś czas, żeby przytulić naszą dziewczynkę – mówi zrozpaczona mama dziecka.

Elvin była długo wyczekiwanym dzieckiem Charlotty i Atilli. Starali się o nią przez rok. Nic dziwnego, że nie mogli pogodzić z jej stratą.


Fot. mirror.co.uk


Fot. dailymail.com.uk


Fot. mirror.co.uk

Wiemy, że dla wielu osób to, co zrobiliśmy jest nie do przyjęcia, ale inaczej byłoby nam jeszcze ciężej… – powiedzieli rodzice małej Elvin.

Sprawdź na Polki.pl, jakie są prawa rodziców po śmierci dziecka!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/3 miesiące temu
Nie rozumiem jak można kogokolwiek krytykować za takie, czy inne zachowanie, jeśli to im przyniosło ulgę - ich sprawa. Dopóki ktoś nie krzywdzi innych swoim zachowaniem czy postępowaniem, niech robi co sam uważa za słuszne, a reszta niech nie neguje - niech przemyśli sobie w "duchu" i zostawi to co wyedukuje dla siebie.