Mama zorganizowana

Jak ogarnąć obowiązki, których zamiast ubywać, z każdym miesiącem życia dziecka przybywa?

Jeśli chcesz odnieść sukces, dowiedz się, co jest twoim najpoważniejszym ograniczeniem. Bo z organizacją czasu jest jak z dietą – nie ma jednej dobrej dla wszystkich. Sprawdź, jak funkcjonujesz na co dzień, i zobacz, co najbardziej przeszkadza ci w codziennym „wyrabianiu się”.

Optymistka
czyli spoko, zawsze zdążę
Robota nie zając, nie ucieknie. Jest przecież tyle innych ważnych zajęć.
W przedszkolu już się przyzwyczaili, że twój smyk odbierany jest jako ostatni. Domownicy, że na obiad zamawiacie przez telefon pizzę, a spodnie zawsze czekają na wyprasowanie. Niby nic złego się nie dzieje, bo jakoś udaje ci się to wszystko ogarnąć. No właśnie – jakoś. Trudno solidnie wykonać to, co robi się na ostatnią chwilę.
Rady dla Ciebie:
- Włącz w zegarku funkcję informowania o pełnej godzinie. To trochę dyscyplinuje.
- Kup urządzenie do gotowania na parze – w jednym garnku ugotujesz cały obiad. Krócej i zdrowiej. Będzie też mniej zmywania.
- Korzystaj z mrożonek – są zdrowsze niż przechowywane zimą warzywa, a do tego już obrane i pokrojone!
- Wyprane ręczniki rozwieś równo, po wyschnięciu od razu złożysz je na półkę. Kupuj odzież, której nie trzeba prasować.
- Odwieszaj ubrania do szafy! To zajmuje 2–3 minuty, ale możesz je potem od razu włożyć, czego nie da się zrobić z tymi, które noc lub kilka dni leżały na krześle.
- Umów się z mężem, jak dzielicie zadania w domu. Łatwiej zmobilizujesz się do zrobienia prania, jeśli on będzie je prasował.
- Co dzień zrób jakąś małą rzecz – wyprasuj trzy bluzki i spódnicę, umyj jedno okno, posprzątaj tylko łazienkę. W nagrodę dostaniesz czyste mieszkanie, ale też... wolną sobotę, która zwykle mija ci na sprzątaniu.

Zosia-samosia
czyli sama zrobię najlepiej
Prowadzenie domu to kobiece zajęcie. Porządek w domu świadczy o gospodyni. Jeśli te zdania uważasz za prawdziwe, to nic dziwnego, że nadmiar obowiązków cię przytłacza. Bo są to prawdy z czasów, gdy mężczyźni sami zarabiali na dom, a kobietom w codziennych obowiązkach pomagały krewne lub służące. Ty osiem godzin dziennie jesteś poza domem, bo – tak jak twój mąż – wykonujesz pracę zarobkową. Dlaczego więc po powrocie on odpoczywa, a ty znów pracujesz? Uważasz, że on nie zrobi tego tak dobrze jak ty? A czy pozwoliłaś mu ugotować obiad, odkurzyć mieszkanie, wyprasować spodnie?
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
Rady dla Ciebie:
- Wpuść męża do swojego królestwa. To nic, że odkurzy nie tak dokładnie jak ty. Ważne, by zaczął robić to systematycznie.
- Bierz z niego przykład – pranie, sprzątanie, zmywanie to rutynowe zajęcia, nie warto poświęcać im zbyt wiele czasu.
- Ułatwiaj sobie pracę – kupuj jednakowe skarpetki, by nie składać ich w pary, a dziecku takie ubranka, by jak najwięcej rzeczy pasowało do siebie. Gdy malec obleje się sokiem, zmienisz mu tylko koszulkę.
- Dawaj sobie premię, np. zrób pachnącą kąpiel po dniu, w którym nie poprawiałaś tego, co zrobił w domu mąż.

Uprzejma
czyli zawsze pomocna
Prawdziwa kobieta jest opiekuńcza i miła. Stara się ułatwić życie wszystkim wokół. Chcesz być właśnie tak postrzegana i bardzo się starasz na taką opinię zasłużyć. Jednak biorąc na siebie zbyt wiele spraw, zawalasz to, co najważniejsze. Co więcej, zwykle zamiast się bronić przed kolejnymi zadaniami, bierzesz ich na siebie coraz więcej, bo masz poczucie winy. Czas opuścić to błędne koło.
Rady dla Ciebie:
- Zaopatrz się w ładny i poręczny terminarz. Zapisuj w nim swoje plany i zobowiązania. Zobaczysz czarno na białym, że nie da się w tym samym czasie pójść z dzieckiem do dentysty, odebrać garnituru z pralni i zrobić zakupów w supermarkecie.
- Nie przerywaj zaczętej czynności – jeśli gotujesz obiad, a mąż z sypialni pyta, gdzie jest jego koszula, zostań w kuchni. Sam ją znajdzie, a jak nie, to wtedy mu wytłumaczysz. Z czasem zapamięta, gdzie wisi i że czasem trzeba ją wyprasować.
- Naucz się odmawiać – gdy dzwoni przyjaciółka, a ty oglądasz z rodziną wasz ulubiony program, powiedz: „Teraz jestem zajęta (bo jesteś!), proszę, zadzwoń za godzinę”.
- Znajdź czas dla siebie – nie wystawaj na poczcie, gdy dziecko pływa lub uczy się grać na instrumencie. Pływaj na torze obok, zapisz się na inne zajęcia w tym samym domu kultury. A rachunki zapłać przez Internet. Oszczędzisz czas i pieniądze. W nagrodę przeznacz je na drobiazg dla siebie.

Aktywna
czyli muszę czuć adrenalinę
Świat pędzi naprzód, a życie trwa tak krótko. Trzeba z niego jak najwięcej brać. W pierwszej chwili możesz pomyśleć, że ten tekst jest nie o tobie. Przecież twoje życie jest perfekcyjnie zorganizowane – pracujesz, w domu masz porządek, o który dba gosposia, a dzieckiem zajmuje się niania. Jednak rodzina mówi, że poświęcasz im za mało czasu. I mają rację! Dobra organizacja to także umiejętność ustalenia, co jest najważniejsze, co tylko ważne, a co można sobie odpuścić.
Rady dla Ciebie:
- Nie zabieraj pracy do domu. Czy to ty musisz przygotowywać każdy raport? Może koleżanka, której oddasz swoje zadanie, będzie ci wdzięczna za możliwość wykazania się? A mąż, że wieczorem obejrzycie razem film?
- Ogranicz inne pozadomowe obowiązki. Zamiast cotygodniowych dyżurów jako wolontariusz przyjmij dwa w miesiącu. Zyskasz dwa popołudnia dla domu.
- Włączaj rodzinę w swoje sprawy. Pójdźcie do księgarni wybrać książki – najpierw do działu dla dzieci, a potem po upatrzony przez ciebie bestseller (potraktuj to jako nagrodę).
- Róbcie wspólnie proste posiłki. Ty gromadzisz produkty, dziecko łączy składniki, a mąż nadzoruje kuchenkę. Robicie coś konkretnego, a jednocześnie jesteście razem. I o to w rodzinie chodzi.

Ewa Sawicka
Konsultacja: Małgorzata Rymkiewicz, psycholog
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)