Jak zaplanować rodzinny budżet?

Planowanie rodzinnych finansów to najlepszy sposób na stabilną sytuację w domowym budżecie.

fot. Fotolia

Z danych IPSOS wynika, że 2/3 Polaków sprzecza się o wydatki – głównie na odzież i buty, potem kolejno na utrzymanie domu oraz hobby. Co czwarta para kruszy kopie o zaciągnięte pożyczki, a co siódma o wysokość dochodów. Konflikty często pozostają nierozwiązane, doprowadzają do długów i rozpadu związków. 

Czujesz, że kładą się cieniem także na twojej relacji? Pora nauczyć się zarządzać nimi w taki sposób, by zamiast dzielić, zaczęły łączyć. Pomoże w tym plan rodzinnych finansów. Jak zaplanować rodzinny budżet?

Planowanie domowego budżetu

Weź kartkę i podziel ją pionowo na pół. Po lewej stronie spisz plan dochodów, czyli wszystkich kwot, które wpłyną na twoje konto w tym miesiącu. Po prawej stronie wynotuj wydatki i oszczędności
Ważna jest kolejność! Na początku wpisuj najważniejsze potrzeby, takie jak: żywność, leki, czynsz, rachunki i koszty dojazdu do pracy. Potem raty kredytów, składki na ubezpieczenie, podatki. Następnie ważne wydatki (w tym na przyjemności), pulę na święta, wakacje, oszczędności, rezerwę na szybszą spłatę kredytu hipotecznego i pomoc innym. Na końcu zanotuj dowolne zakupy (np. markowe ubrania czy buty).

Klucz do sukcesu tkwi w konsekwentnym trzymaniu się planu budżetowego, czyli realizowaniu w ustalonej kolejności jego punktów. Zawsze zaczynamy od najważniejszych, potem przechodzimy do mniej waznych i tak do końca listy.

Szczerość ponad wszystko

Przygotowanie domowego budżetu wymaga szczerości! Problem w tym, że choć większość polskich małżeństw ma wspólnotę majątkową, nie wszyscy małżonkowie mówią sobie całą prawdę. Zatajają część informacji zarówno w kwestii dochodów, jak i zobowiązań...

Jeżeli nie mamy rozdzielności majątkowej, pieniądze są wspólne i mamy równe prawo nimi dysponować. Bez względu jednak na to, czy mamy intercyzę, czy nie wiązek powinien opierać się na szczerości i zaufaniu. Jeśli ukrywamy przed sobą, ile zarabiamy i na co wydajemy, to trudno będzie nam osiągnąć harmonię. Nie oznacza to, że musimy rozliczać się z każdej złotówki.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj:

Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)