Jak się kłócić

Małe spięcia nie są niczym złym, pod warunkiem, że nie zmieniają się w burzę z piorunami, która niszczy wszystko wokół.

Jak się kłócić
Jak się kłócić, by potem móc się pogodzić?

Bałagan w sypialni, zapomniane imieniny, spóźnienie czy po prostu krzywe spojrzenie – powodem do kłótni może być nawet błahostka. Wspólne życie często niesie ze sobą niebezpieczeństwo awantury. To zupełnie normalne, że dwoje różnych ludzi ma inne spojrzenia na łączące ich sprawy.


Do tego dochodzi zawsze drażniąca kwestia: wychowanie dziecka. Pamiętaj jednak, że nawet podczas kłótni możecie dawać dobry przykład swojemu szkrabowi. Staraj się, aby dziecko w czasie Waszej wymiany zdań nie czuło się zagrożone, a na jej koniec zobaczyło czułe pojednanie.

Kłótnia to nic wielkiego
W mit idealnie zgodnego stadła małżeńskiego wierzy wielu. Tymczasem nawet w najbardziej godnej podziwu rodzinie zdarzają się starcia. Konflikty same w sobie nie są rzeczą złą – tym, czego należy unikać jest obrażanie rozmówcy i upokarzanie go. Aby Wasza kłótnia mogła się przerodzić w siłę, która umacnia związek, potrzebny jest szacunek do siebie nawzajem. Tylko wtedy Wasze rozwiązywanie konfliktów będzie dla dziecka prawdziwą lekcją życia w społeczeństwie. Maluch, widząc Wasze zachowanie, dojdzie do wniosku, że negatywne emocje powinny być ujawniane w spokojny, rzeczowy sposób. Dziecko nie powinno być świadkiem wymiany niewybrednych wulgaryzmów, agresywnych krzyków i niekontrolowanych wybuchów. W takich wypadkach trudno mu zrozumieć, że kłótnia tak naprawdę jest jedynie wymianą myśli prowadzącą do kompromisu. Maluch traci poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do rodziców (czy ta wykrzywiona złością twarz naprawdę jest twarzą jego kochanej mamy?!), a częste uczestnictwo w awanturach może mieć poważne konsekwencje: maluch może np. budzić się w środku nocy z krzykiem i moczyć się.

Zakazane tematy
Nawet jeśli dręczy Cię podejrzenie zdrady męża, w obecności dziecka powstrzymaj się od prowadzenia śledztwa. Rozmowy na temat seksu, rozstania, wad (prawdziwych lub nie) partnera są niebezpieczne dla rozwoju psychicznego dziecka. Tak samo szkodliwe dla jego psychiki jest wysłuchiwanie negatywnych opinii o ludziach, których on darzy uczuciem: babci, cioci, ukochanej przedszkolanki. Ważne jest, aby dziecko nie słyszało sporów o sposoby wychowywania pociechy. W tej sprawie rodzice zawsze powinni być zgodni – przynajmniej w oczach malucha.

Za zamkniętymi drzwiami
Agresywne szepty i ściszone, jadowite syki – niepokojące odgłosy zza drzwi sypialni są obfitą pożywką dla wyobraźni malucha. Dziecko czując, że nie uczestniczy w czymś ważnym i trudnym dla rodziny, zaczyna się obawiać nieznanego. Dla malucha dużo zdrowsza jest otwarta kłótnia – zakończona pojednaniem, niż atmosfera gęsta od niedomówień. Unikanie konfliktów w gruncie rzeczy prowadzi jedynie do narastania problemów, a stąd już tylko jeden krok do niebezpiecznej awantury. Kiedy między rodzicami pozostają niewyjaśnione sprawy, dziecko wyczuwa napięcie i staje się nerwowe. Jego poczucie bezpieczeństwa zostaje zachwiane, a brak wyjaśnień ze strony rodziców może pogłębić jego niepokój.
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?


Kłótnia prowadzi do zgody
Nie warto kłócić się jedynie po to, by zranić drugą osobę – w tym czasie można zrobić tyle ciekawszych rzeczy! Prawienie sobie złośliwości typu: "Masz dwie lewe ręce", czy argumentowanie: "ty zawsze..." albo "ty nigdy..." prowadzi donikąd. Nauka konstruktywnej kłótni może zająć nawet lata, ale dla dobra dziecka warto się postarać. Podczas prawidłowo prowadzonej kłótni jest czas zarówno na przedstawianie własnych argumentów, jak i na uważne wysłuchanie drugiej strony. Jeśli kłócący się czują, że górę biorą emocje a nie chęć porozumienia, powinni dać sobie trochę czasu na ochłonięcie i dopiero po uspokojeniu się wrócić do sprawy. Można w tym czasie zaparzyć herbatę, wyprowadzić psa lub umyć zęby – to działa naprawdę uspokajająco! Obrażanie się nawzajem i agresja może doprowadzić jedynie do furii, a nie zgody i spokoju. Dziecko nigdy nie powinno być zmuszane do udziału w kłótni i opowiadaniu się po czyjejś stronie. Nawet jeśli kłótnia rodziców dotyczy jego osoby, maluch powinien zostać co najwyżej obserwatorem rodzicielskiej utarczki. Po zakończonej kłótni warto w obecności malucha na głos wypowiedzieć pojednawcze słowa i czule się pogodzić. Przeprosiny i przyznanie się do błędu nauczą dziecko, że w życiu najważniejsza jest nie wygrana, ale uczciwość i zgoda. Ciche dni nie powinny mieć miejsca w rodzinach z małym dzieckiem – ono nie potrafi znieść bez szwanku napiętej albo wrogiej atmosfery.

Jak się kłócić z dzieckiem
To trudna sprawa. Dziecko z łatwością wpada w furię i swoim zachowaniem może wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwych rodziców. Jednak w starciu z malcem należy kontrolować swoje emocje. Nawet jeśli dziecko awanturuje się, bije, gryzie, czy nawet przeklina, rodzice powinni trzymać swoje nerwy na wodzy. Ono jest zupełnie bezbronne wobec ostrych słów, jakie w gniewie mogą wymknąć się dorosłym. Jeśli Twój szkrab zamiast rozmawiać krzyczy i płacze, staraj się mu pomóc uświadomić jego uczucia: gniew, rozczarowanie, złość – i znaleźć ich przyczyny (warto zapytać, co ma na myśli mówiąc, że jesteś niedobra lub czemu uważa, że jesteś głupia). Spokojny ton głosu rodzica z pewnością pomoże uspokoić się i dziecku. Jeśli maluch ma rację, warto przyznać się do błędu – poczucie krzywdy malca zmaleje i będzie mógł już prowadzić spokojniejszą rozmowę.

Gdy dziecko nie radzi sobie z konfliktami
Agresja, smutek, apatia, bóle brzucha dziecka – te niepokojące objawy mogą świadczyć, że maluch nie radzi sobie z napiętą atmosferą w domu lub przedszkolu. Jeśli bez konkretnej przyczyny dziecko zaczyna się moczyć w nocy, jąkać lub przejawiać niezrozumiałe zachowania, warto zwrócić się o pomoc do psychologa. Niezwłocznie też postaraj się znaleźć przyczynę takiego stanu malucha i usunąć ją. Być może będą konieczne przenosiny do innego przedszkola lub – dla rodziców – terapia małżeńska. Lekceważenie objawów wzmożonego stresu dziecka może doprowadzić w przyszłości do poważnych problemów emocjonalnych.

Jak się nie ranić podczas kłótni:
1. Nie obrażaj swojego rozmówcy.
2. Nie mów: "ty zawsze..." ani "ty nigdy...".
3. Nie wracaj w nieskończoność do przeszłości.
4. Wymagaj faktów – zarówno od partnera, jak i od siebie.
5. Przedstaw własną wersję wydarzeń, ale wysłuchaj też wersji partnera.
6. Mów o sobie np.: "jestem zdenerwowana", a nie: "denerwujesz mnie".
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (7)
/7 lat temu
tak jest
/7 lat temu
przeczytałam ten artykuł i żal mi że w tak głupi sposób wszyscy w moim domu tracą nerwy. mieszkam z 2-letnim synkiem i jego tatą. niczego nam nie brakuje, ale nasze błahe sprzeczki przeradzają się w straszne awantury i niesamowite wyzwiska. on wtedy wychodzi z domu i nie wraca na noc.Śpi u mamy a ja dostaje szału. wkółko to sie powtarza i juz czasami niem mam siły. Na codzień jest kochającym, pomagającym ojcem i partnerem. tylko te wybuchy, które ranią na maxa. jak z tym walczyc???
/7 lat temu
przeczytałam ten artykuł i żal mi że w tak głupi sposób wszyscy w moim domu tracą nerwy. mieszkam z 2-letnim synkiem i jego tatą. niczego nam nie brakuje, ale nasze błahe sprzeczki przeradzają się w straszne awantury i niesamowite wyzwiska. on wtedy wychodzi z domu i nie wraca na noc.Śpi u mamy a ja dostaje szału. wkółko to sie powtarza i juz czasami niem mam siły. Na codzień jest kochającym, pomagającym ojcem i partnerem. tylko te wybuchy, które ranią na maxa. jak z tym walczyc???
POKAŻ KOMENTARZE (4)