4 ważne wskazówki jak być dobrym ojcem

Rad, jak być dobrym ojcem, można dać setki. Tak naprawdę najważniejsza jest empatia. Oto 4 sytuacje, które pomogą ci w zrozumieniu dziecka.

4 ważne wskazówki jak być dobrym ojcem fot. Fotolia

Jak być dobrym ojcem? Oto nasze wskazówki!

1. Nie bój się dziecka

W okresie noworodkowym i niemowlęcym wszystkie dzieci potrzebują ciepła i dotyku bardziej niż czegokolwiek innego. Tymczasem wielu ojców unika fizycznego kontaktu, bojąc się, że tak kruchej istotce zrobi krzywdę. To błąd! Przez pierwsze miesiące życia malec komunikuje się ze światem właśnie przez dotyk. Dotykając i będąc dotykanym – mówi, czuje, zdobywa wiedzę, okazuje emocje.

Nasza rada: W żadnym wypadku nie rezygnuj z noszenia dziecka, głaskania go i z zabaw. Rezygnacja taka jest niczym innym, jak tylko pozbawieniem go kontaktu z tobą. To tak, jakbyś czterolatkowi zakomunikował: „Przez pół roku nie będziemy ze sobą rozmawiać”. Okrutne, prawda?

2. Bądź „mniejszy”

Próbowałeś kiedyś walczyć o podwyżkę? Źle się czułeś, bo wydawało ci się, że jesteś malutki naprzeciwko „wielkiego” przełożonego? Pomyśl o swoim dziecku. Wyobraź sobie, że za każdym razem, gdy cię o coś prosi albo wydajesz mu polecenie, czuje się tak, jak ty czułeś się u szefa. Stwarzanie dystansu przez rozmawianie z dzieckiem, gdy oboje stoicie, wywołuje w nim lęk. Automatycznie.

Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
Nasza rada: Uklęknij albo ukucnij. Dziecko nie będzie bać się olbrzymiego taty, a przez to chętniej będzie słuchać, kiedy zechcesz wydać mu polecenie.

3. Za dużo „nie”

Dlaczego tak jest, że „tak” działa, a „nie” jest nieskuteczne, tego do końca nie wiadomo. Ale jeśli wciąż zakazujesz dziecku czegoś, używając słowa „nie”, maluch się na nie „uodparnia”. Nie wiadomo też, dlaczego „nie” przerabia na „tak”.

Nasza rada: Nieskuteczne „nie” trzeba zamieniać na skuteczne i ciepłe „tak”. Jak? Zamiast „Nie wchodź do kałuży”, mówić: „Omiń kałużę”.

4. Bądź konsekwentny

Jeśli w poniedziałek dasz dziecku landrynkę, we wtorek i środę zrobisz to samo, a w czwartek odmówisz, argumentując, że landrynki szkodzą na zęby, maluch zdębieje. Będzie wściekły, niegrzeczny i... będzie miał do tego prawo. Konsekwencja to chyba najważniejsza z rzeczy w wychowaniu. Będąc konsekwentnym nie ranisz malucha. Zapewniasz mu bezpieczeństwo.

Nasza rada: Jeżeli nie masz silnej woli, powinieneś pobawić się z dzieckiem w ustalanie reguł. I tak pokierować rozmową, by malec poczuł, że sam decyduje się na pewne ograniczenia. Możesz na kolorowej kartce spisać wasze wspólne postanowienia. Albo zaaranżować wspólne rysowanie tego, czego w domu nie robimy. A później zacisnąć zęby!

Dowiedz się więcej:

napisane na podstawie tekstu Marcina Kowalskiego/Mamo To Ja
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)