10 rzeczy, których pod żadnym pozorem nie wolno mówić dzieciom!

Sprawdź, czego twoje dzieci nigdy nie powinny od ciebie usłyszeć!

Katarzyna Krajewska / 2 miesiące temu
10 rzeczy, których pod żadnym pozorem nie wolno mówić dzieciom! fot. Fotolia

Są słowa, które wydają się nieszkodliwe, a jednak negatywnie wpływają na dziecko. Wystarczy jedno nieprzemyślane zdanie, żeby zburzyć pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa naszej pociechy, a także wpłynąć na jej zachowanie.

Słowa, których nie powinno usłyszeć nigdy żadne dziecko

Oto słowa, których nigdy nie wypowiadajcie w obecności swoich dzieci:

Mama na rynku pracy

1. Nie lubię cię! Nie kocham cię!

Niezależnie od tego, co mówi do ciebie dziecko i co robi, ty nigdy nie wypowiadaj tych słów. Twoja pociecha powinna mieć pewność, że niezależnie od tego, jak się zachowa, ty zawsze będziesz ją kochać. Tak buduje się poczucie bezpieczeństwa u dziecka.

2. Nie dasz rady!

Jeśli dziecko chce, próbuje, nie zabraniaj mu. W żadnym wypadku nie mów, że sobie z czymś nie poradzi, bo straci wiarę we własne siły. Może nie zdajemy sobie sprawy, ale maluch słysząc takie słowa, będzie je pamiętał również w dorosłym życiu. I nawet, gdy będzie miał okazję coś osiągnąć, to nie podejmie żadnego działania, bo stwierdzi, że i tak nie da rady.

3. On już to potrafi, a ty, mimo że jesteś starszy, nie!

Nie porównuj swojej pociechy do innych dzieci. Dajesz jej wtedy do zrozumienia, że jest gorsza od innych.

4. Jesteś leniem/kłamczuchem itp.

Czasem wystarczy raz przypiąć dziecku etykietę, a zostanie ona z nim do końca życia. Unikajmy tego!

5. Jak będziesz niegrzeczny, odejdę i już nigdy mnie nie zobaczysz

Takimi słowami, możemy odebrać dziecku poczucie bezpieczeństwa. Opuszczenie dziecka przez rodzica to najgorsze, co może mu się przydarzyć.

6. Daj spokój! Nie płacz już!

Maluch powinien mieć możliwość wypłakania się zawsze, gdy tego potrzebuje. Nie wolno mu tego zabraniać i zmuszać go do tłumienia emocji.

Negatywne uczucia - pozwalać na nie czy ich zakazać?

7. Jak tata wróci do domu, to dostaniesz za swoje!

Jeśli nie chcesz, żeby powrót taty do domu kojarzył się dziecku z czymś nieprzyjemnym, nigdy tak nie mów. Wypowiadając takie słowa, dajesz też maluchowi do zrozumienia, że sobie nie radzisz i tracisz w jego oczach. Konsekwencje mogą być takie, że dziecko nie będzie cię słuchać, twoje zdanie będzie miało za nic. Przestaniesz być dla niego autorytetem.

8. Wstawaj! Nic ci nie jest!

Może dla nas lekko zdarte kolano nie jest niczym strasznym. W oczach malucha wygląda to zupełnie inaczej. Zamiast mówić, że nic się nie stało, pogłaszcz dziecko i powiedz, że zaraz przestanie boleć.

9. Obiecuję ci!

Jeśli nie jesteś pewna, że dotrzymasz obietnicy, nie obiecuj. Lepiej powiedz, że nie wiesz jeszcze, zobaczysz, postarasz się. Złamana obietnica boli dziecko bardziej niż dorosłego. Poza tym zawiedziony maluch, nie zaufa kolejny raz.

10. To twoja wina!

Dziecko będzie strasznie przeżywać takie słowa. Wzmocni to jego poczucie winy i w przyszłości będzie czuło się niepewnie wykonując najprostsze czynności.

Konsekwencje słów, które wypowiadamy do dziecka

Co się dzieje, gdy mówimy do dziecka powyższe słowa?

  1. Naruszamy jego integralność.
  2. Nie pozwalamy mu samodzielnie myśleć i podejmować decyzji.
  3. Sprawiamy, że przestaje ufać wszystkim wokół, sobie też. Przez to traci poczucie bezpieczeństwa.
  4. Staje się wycofane, boi się świata, często płacze z byle powodu lub wręcz przeciwnie – jest niegrzeczne, agresywne.

Dzieci są dla nas najważniejsze i chcemy dla nich jak najlepiej, ale niekiedy w chwilach zwątpienia lub frustracji mówimy im rzeczy, których nigdy nie powinny usłyszeć. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji wypowiedzianych zdań. Dlatego czasem policzmy do dziesięciu, zanim coś powiemy.

25 rzeczy, które powinien usłyszeć od rodziców każdy nastolatek

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (9)
/miesiąc temu
Sandra, nigdy tak nie mów, wzbudzasz w swoim dziecku poczucie winy, że Cię rani - zamknie się w sobie i będzie miało traumę do końca życia ;) a poważnie - dawno nie czytałam nic bardziej idiotycznego, dziecko musi nauczyć się radzić sobie z przykrymi słowami, które wiele razy w życiu usłyszy. Jeśli będziemy je trzymać pod kloszem i powtarzać, że jest cudowne, najwspanialsze, a tatuś z mamusią rozwiążą każdy jego problem, wypuścimy z domu kalekę społeczną, która przy pierwszym lepszym niepowodzeniu w szkole lub kontaktach z rówieśnikami załamie się i dopiero będzie miało traumę. Trzeba dziecko krytykować od momentu, kiedy zaczyna już rozumieć, że coś robi źle, ale musi to być mądra i konstruktywna krytyka. Trzeba umieć wyważyć miłość i rozsądek, bo ślepo zakochane w swych pociechach mamusie produkują nam społeczeństwo YT, które nie nadaje się do samodzielnego funkcjonowania.
/2 miesiące temu
Matko. Co za brednie
/2 miesiące temu
Ja mojemu dziecku powtarzam, że jak coś mu się nie udaje to trzeba próbować dopóki się uda. Przy tym zawsze staram się powtarzać, że przecież mama z tatą też muszą/musieli próbować coś zrobić zanim jakąś czynność się uda wykonać.
POKAŻ KOMENTARZE (6)