Dlaczego decydujemy się na dzieci?

Z czego wynika chęć spłodzenia potomka? Dlaczego ludzie decydują się mieć dzieci?

powiększenie rodziny

fot. Fotolia

Mama na rynku pracy

Często pytam rodziców, dlaczego w ogóle zdecydowali się mieć dzieci. Oto autentyczne odpowiedzi, które słyszałam wielokrotnie  - Chciałem doświadczyć jak to jest… Kocham dzieci… Chciałam zostać rodzicem… Chciałem mieć rodzinę… Chciałam poczuć jak to jest kochać dziecko i być przez nie kochaną....  Znamienne w nich jest ciągłe odniesienie do ja.

To pokazuje, że dla wielu z nas posiadanie dzieci ma na względzie bardziej nas samych, niż samo dziecko. Kiedy dorastamy, tego się od nas wymaga.

Podobnie jak inne punkty z listy rzeczy do zrobienia w życiu, na której widnieje edukacja, kariera czy zakup mieszkania – również posiadanie dziecka pozwala nam poczuć się „kimś normalnym”. Generalnie kojarzymy to z prowadzeniem udanego i spełnionego życia.

Zobacz także: Czego nauczyliśmy się od rodziców i jak to zmienić?

Dziecko zaspokaja emocjonalne potrzeby

Dzieci wypełniają jedną z naszych podstawowych, emocjonalnych potrzeb. Każdy z nas rodzi się z pragnieniem bycia bezwarunkowo kochanym przez drugą osobę. Ten element jest główną siłą napędową, która stoi za chęcią posiadania potomstwa. Jako część pragnienia, żeby poczuć się kimś pełnym i kompletnym, mamy tendencję do niejako używania dzieci dla realizacji własnych niespełnionych marzeń, naciskając, aby to one osiągały sukcesy – jak gdyby mogło to w jakiś sposób zaspokoić nasze ambicje i tęsknoty.

Paradoksalnie, tak wielkie zaabsorbowanie swoimi potrzebami może mieć odwrotny skutek. W zamian za brak autentycznego wsłuchania się w uczucia i potrzeby dzieci, stajemy się nadmiernie na nie wrażliwi. Zrobimy wszystko, żeby tylko je chronić. Rodzic „helikopter” jest klasycznym przykładem takiego typu rodzicielstwa. On czuje potrzebę wisieć nad swoim dzieckiem dwadzieścia cztery godziny na dobę, wierząc, że jest sumienną matką lub ojcem. Wielu takich rodziców poświęca cały swój czas, zainteresowania i energię, aby tylko być ze swoimi dziećmi.

Choć tacy opiekunowie mogą wydawać się bezinteresowni, w rzeczywistości to właśnie oni są w największej potrzebie.

Fragment książki "Bez kontroli" autorstwo Stefali Tsabary, wyd. Biały Wiatr 2014.



Stefali Stabary

Dr Shefali Tsabary, urodziła się w Indiach. Obroniła doktorat z psychologii klinicznej
na Uniwersytecie Kolumbia w Nowym Jorku. Bardzo wcześnie zetknęła
się z tematem filozofii wschodu i obecnie łączy ją z zachodnią psychologią. Taka
mieszanka pozwala jej dotrzeć do bardzo wielu ludzi.

Dr Shefali uważa że tylko poprzez uzdrowienie naszych wewnętrznych konfliktów
oraz świadome i wolne od stereotypów podejście do relacji rodzic-dziecko można
zmienić nasze rodziny, a ostatecznie całe społeczeństwa.
Autorka książek i wielu artykułów dużo podróżuje, prowadząc wykłady i odczyty
na całym świecie. Prowadzi również prywatną praktykę psychoterapeutyczną w
swoim gabinecie w Nowym Jorku. Tam też mieszka razem z mężem i córką.

Zobacz także: Co cię przeraża, gdy myślisz o macierzyństwie?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)