POLECAMY

Ta kobieta ostrzega przed chorobą, na którą może cierpieć nawet co czwarta młoda matka!

Depresję poporodową często mylimy z przemijającym baby blues. Niesłusznie.

Marta Słupska / 9 miesięcy temu
Ta kobieta ostrzega przed chorobą, na którą może cierpieć nawet co czwarta młoda matka!

Urodziłaś dziecko i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że POWINNAŚ być szczęśliwa, a nie jesteś? Być może cierpisz na tę samą chorobę, co ta młoda mama. Warto wiedzieć, że depresja poporodowa wymaga konsultacji ze specjalistą i można ją skutecznie wyleczyć. Szacuje się, że cierpi na nią 5-25% kobiet!

„Chcę dodać odwagi każdej mamie”

Na facebookowym profilu Love What Matters pojawił się niedawno wpis 25-letniej kobiety, która opisała swoją sytuację i przestrzegła inne młode mamy.

Mam 25 lat i dzisiaj zdiagnozowano u mnie depresję poporodową. Jestem młoda i zdrowa, więc nigdy nie pomyślałabym, że wpadnę w depresję, zwłaszcza, że nigdy wcześniej na nią nie cierpiałam
– napisała kobieta.

Na zdjęciu tuli do siebie śpiące dziecko. W dalszej części listu wyznaje, że początkowo złe samopoczucie wiązała po prostu z huśtawką nastrojów po ciąży. Mijały jednak tygodnie, a ona wciąż była przygnębiona i nieszczęśliwa. Nastrój smutku był dla niej tym dziwniejszy, że nie miała powodów do zmartwień: dziecko, które urodziła, było zdrowe, a mąż – pracowity i oddany – troszczył się o nią i wszelkimi sposobami starał się poprawić jej humor.

Nieważne, co robiłam, nie mogłam pozbyć się uczucia smutku i pustki. Mój biedny mąż był dla mnie wsparciem znoszącym moje huśtawki nastrojów i przypadkowe napady płaczu. Nie chciałam nawet rozmawiać o tym z nim, ani z kimkolwiek innym, ponieważ byłam zażenowana i wstydziłam się tego
– wyznała kobieta.

Gdy bohaterka listu zorientowała się, że do płaczu i smutku doprowadzają ją błahostki, postanowiła udać się do specjalisty. Ten zdiagnozował u niej depresję poporodową. Teraz młoda mama przekonuje inne kobiety, że jeśli odczuwają podobne objawy i podejrzewają u siebie depresję, niech nie wstydzą się prosić o pomoc.

Depresja poporodowa (…) przydarza się wielu matkom i naprawdę nie trzeba się tego wstydzić. Chcę dodać odwagi każdej mamie, która się z nią zmaga. Proszenie o pomoc jest w porządku i nie jesteście w tym same
– napisała.

5 rzeczy, które zwiększają ryzyko depresji poporodowej

Jakie są objawy depresji poporodowej?

Depresja poporodowa występuje najczęściej od 2 do 12 miesięcy po porodzie. Często mylimy ją z tak zwanym baby blues, czyli naturalnym stanem przejściowym wywołanym zmianą gospodarki hormonalnej. Szacuje się, że na depresję poporodową cierpi od 5 do 25% kobiet.

Depresja poporodowa może się objawiać na przykład:

  • bezsennością,
  • ubytkiem lub wzrostem masy ciała,
  • zmniejszeniem popędu seksualnego,
  • przemęczeniem,
  • obniżeniem nastroju,
  • zwiększoną płaczliwością,
  • rozdrażnieniem,
  • stanami lękowymi,
  • biernością,
  • kłopotami z koncentracją,
  • uczuciem odrealnienia,
  • przesadnym zamartwianiem się o stan dziecka (które jest zdrowe),
  • obsesyjnymi myślami dotyczącymi chęci skrzywdzenia dziecka (które mogą zamienić się w czyn),
  • osłabieniem więzi z dzieckiem.

Depresja poporodowa wymaga konsultacji psychiatrycznej i terapeutycznej.

Czym jest depresja poporodowa?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)