Czego boi się facet

Nieważne, czy chętnie okazujesz uczucia, czy chowasz głowę w piasek, kiedy o uczuciach mowa. Tak czy siak, ciąży się boisz, prawda? Ciąży i tacierzyństwa. Nie ty jeden! Jak sobie z tym poradzić?

Czego boi się facet
Może i wygłupiasz się w szkole rodzenia albo nudzisz, kiedy ona kupuje śpioszki, ale tak naprawdę robisz dobrą minę do tej gry. Martwisz się o to, jak dziecko odmieni wasze życie. Inni faceci też to przeżywają. A ci, którzy mają już jakiś staż w byciu ojcem, zdobyli doświadczenia, którymi zgodzili się podzielić. Oto one.

1. "Naprawdę zostanę Tatą?"
Dla większości kobiet macierzyństwo zaczyna się w momencie, gdy na teście pojawi się niebieska linia. U mężczyzn to trochę bardziej skomplikowane. – Cała ta akcja z dzieckiem wydawała mi się dosyć abstrakcyjna, aż do momentu, gdy pędziliśmy na porodówkę – potwierdza Daniel.
Skąd takie emocje? – Jeżeli tylko jest okazja, żeby schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie zmieniło, to my – mężczyźni – łatwo z niej korzystamy – twierdzi Tomasz Zaleski, ojciec dwójki dzieci, psycholog.
Jak sobie z tym radzić? Może łatwiej będzie zrozumieć, co się dzieje, gdy poczujesz, jak kopie dziecko? Poproś żonę, by dała znać i po prostu połóż rękę na jej brzuchu. Wtedy przekonasz się, że ono naprawdę żyje i radośnie fika.

2. "Potrzebujemy tych wszystkich rzeczy?"
Oto typowa scenka ze Smyka czy innego sklepu z rzeczami dla maluszka. Ona (z brzuchem) sięga po kolejne rzeczy, sprawdza, ogląda. On (ze znudzoną miną) stoi i obojętnie lub z przerażeniem patrzy na rosnące zakupy. Znasz to, prawda?
Skąd takie emocje? Mężczyźni, generalnie, nie są najlepsi w zakupach – przyznaje psycholog. – Ale nie można powiedzieć, że nie chcemy się angażować. Po prostu mamy tendencję do wycofania się, kiedy nie mamy nad czymś kontroli.
Jak sobie z tym radzić? Facet musi wiedzieć, po co te całe zakupy i ciążowe szaleństwo. Jest ważne, aby partner miał coś do powiedzenia we wszystkich aspektach ciąży i po narodzinach.
Kobieta o nic cię nie pyta? Może widząc twoją minę, myśli, że to nic cię nie obchodzi. I nie do końca się myli, co? Nie, nie ma co żartować. Teraz już za późno na uciekanie. A żebyś był dobrym tatą, musisz od początku interesować się dzieckiem i tym, czego może potrzebować. Pytaj, wybieraj (np. wózek). Będziesz miał zajęcie, a żona będzie zachwycona.
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?

3.  "Czy po wszystkim wciąż będzie miała dla mnie czas?"
Chyba każdy facet na świecie czasem o tym myśli. Szczególnie gdy kobieta bardzo czekała na ciążę i jest gotowa przez całe dziewięć miesięcy mówić tylko o dziecku.
Skąd takie emocje? – Prawdopodobnie, na te kilka miesięcy, mężczyzna spada z najwyższego miejsca na podium na pozycję służącego albo masażysty stóp, w najlepszym przypadku – przyznaje Zaleski. – Jeśli do tego dołożymy mało seksu, to może się czuć podwójnie odrzucony.
Jak sobie z tym radzić? Nie możesz stracić z pola widzenia tego, dlaczego w ogóle będziesz miał dziecko. Najprawdopodobniej była to wasza wspólna decyzja. Przyszła mama "nie jest sobą" przez szalejące hormony. Ale one się uspokoją. A gdy denerwuje cię, jak mówi: "moje dziecko", niby na żarty powiedz, że przecież ono jest WASZE. A może zaprosisz ją na randkę? Ona nadal chce być twoją dziewczyną. Naprawdę!
 
4. "Czy ona da mi szansę?"
Masz wrażenie, że od TEGO dnia nie jesteś już do niczego potrzebny? Od kiedy maluch pojawił się na świecie, zajmuje się nim tylko żona z pomocą teściowej? – Od narodzin córki moja żona zrobiła się bardzo nerwowa. Uważa, że tylko ona potrafi dobrze trzymać i przewijać małą. Ja nie jestem do tego zdolny? – zamartwia się Bartosz, świeżo upieczony tata.
Skąd takie emocje? – Większość facetów nie bawiła się lalkami – przypomina nasz psycholog. – A to oznacza, że na początku możemy być trochę niezdarni. Ale warto powiedzieć, że nam zależy, że się postaramy. Wycofanie jest najprostsze, ale za dużo można wtedy stracić. Chodzi o kontakt z dzieckiem.
Jak sobie z tym radzić? Mama musi pozwolić na to, by ojciec zaprzyjaźnił się z maluchem. Zajmuj się konkretnymi sprawami, np. kąpielą. Żona nie chce się na to zgodzić? Pogadajcie spokojnie, podsuń jej ten artykuł, albo przekonaj argumentem, że w ten sposób zyska kilka wolnych chwil dla siebie. A ty przecież nie zrobisz dziecku krzywdy...

5. "A jeśli nie dam rady?"
Jeśli rodzina i przyjaciele nie będą gruchać nad twoim dzieckiem, to zapewne skupią się na problemach czy zdrowiu mamy. – Wkurzało mnie, że ludzie pytają tylko o to, jak moja partnerka Lily to znosi – mówi Stefan. – Nieważne było, że ja nie spałem całą noc i musiałem wstać do pracy.
Skąd takie emocje? Pierwsze dni i tygodnie po pojawieniu się na świecie dziecka to prawdziwy "sajgon". Nikt nie jest na to przygotowany. Stresuje się nie tylko mama, tata też! Tylko rzeczywiście raczej nikt o to nie pyta.
Jak sobie z tym radzić? Mówić o swoich uczuciach. Wiadomo, że najwięcej pomocy potrzebuje teraz żona (wraca do sił po porodzie, do tego jej hormony szaleją), ale ty też masz prawo być zmęczony. Może babcia weźmie malucha na spacer, a wy się prześpicie? Albo pomoże ci pogadanie z kumplem? Bądź cierpliwy, trzęsienie ziemi wkrótce minie.

Potrzebujesz z kimś porozmawiać? Zajrzyj na mamacafe.pl
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)