Co przemieni mamę w kochankę

Możesz być pewien, że jeśli zostawisz kobietę samą z opieką nad dziećmi, to spać też będziesz sam.

Gdzieś między kolejną zmianą pieluchy a kaszką, która wylądowała na podłodze. Prawdopodobnie tutaj podziała się namiętność twojej partnerki, odkąd urodziło się dziecko (lub więcej dzieci).

Zagubiona w natłoku codziennych spraw, niestety, przyjemności zostawia na potem, a że to „potem” wciąż nie nadchodzi... Cóż, czekasz cierpliwie, sugerujesz, próbujesz delikatnie się zbliżyć i wciąż nic. W końcu zaczynasz się zastanawiać, czy to partnerka stała się oziębła, czy to z tobą jest coś nie tak?

Zacznijmy od kwestii pierwszej – szacuje się, że tylko 10 proc. Polek cierpi na oziębłość w sensie medycznym, czyli całkowity zanik libido. Jeśli zatem na jakimkolwiek etapie waszego związku było z tymi sprawami dobrze – to raczej nie trafiłeś na tę jedną z dziesięciu. Czyli chodzi o ciebie? Hmm... Może ujmijmy to tak: wina zawsze leży po obu stronach, ale żeby coś się zmieniło na lepsze, przynajmniej jedno z was musi wyjść z inicjatywą. Nie, nie chodzi o powiedzenie: „Chciałbym, żeby było jak dawniej” ani „Mam na ciebie wielką ochotę”. Będziesz zaskoczony, ale mamusie „wracają” do bycia seksowną z wielu pozaseksualnych powodów.

Na dobry początek
Już badania z 2005 r. potwierdziły, że Polkom nie grozi epidemia zaniku libido. Co prawda jedna na trzy ankietowane przyznała, że seks nie jest dla niej najważniejszy, ale – zdaniem specjalistów – mówiły tak... ze zmęczenia. Codziennością. Większość kobiet jest tak skoncentrowana na najbliższych, że własne potrzeby spycha na dalszy plan. Jeśli spojrzeć na listę kobiecych priorytetów, to za najważniejsze Polki uznają: udane dzieci (85 proc.) i szczęśliwe życie rodzinne (84 proc.). Pomaganie innym to priorytet połowy rodaczek. Udane życie erotyczne jest ważne jedynie dla 44 proc. Polek. Tyle mówią statystyki, a seksuolodzy dodają:
– To niepokojący trend, który pokazuje, że często życie seksualne polskich kobiet odstawiane jest na boczny tor – komentuje prof. Zbigniew Lew-Starowicz. – Moim zdaniem robią tak dlatego, że chcą sprawdzić się i jako żona oraz matka, i jako kochanka, a do tego jeszcze pracują. W rezultacie są chronicznie przemęczone i zestresowane.
Drogi mężczyzno, jaki z tego płynie optymistyczny wniosek dla ciebie? Ano taki, że twoim wrogiem w walce o odzyskanie „dawnej” ponętnej żony jest nadmiar obowiązków, a część z nich możesz przejąć ty.
Zrób to tak: Wprawdzie w zastępstwie partnerki nie nakarmisz smyka piersią, ale z powodzeniem mógłbyś go kąpać, przewijać, dokarmiać butelką czy łyżeczką (jeśli jest już większy) i ponosić na rękach. Nie czekaj, aż ukochana sama zwróci się o pomoc. Sam ubierz dzieciaki i zabierz na zimowy spacer.

Rachunek sumienia
Wielu mężczyzn grymasi, że seks dla kobiety zaczyna się 24 godziny przed zbliżeniem. Tak właśnie jest! A w przypadku mam nawet więcej. Wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni (miesięcy, np. podczas ciąży), może zabić lub ożywić w kobiecie ochotę na seks i wszelkie czułości. Tymczasem męska pamięć analityczna sięga jedynie kilku minut wstecz. „Przecież byłem miły...” – mówią zawiedzeni, gdy partnerka po całym dniu pracy i dwóch minutach czułości nie ma ochoty na łóżkowe igraszki. Pamiętaj, kobiety z natury nie rozdzielają sfery intymnej od codziennych trosk. Zabierają je ze sobą do sypialni i najchętniej właśnie wtedy przegadałyby je z partnerami. Dlaczego? Bo większość panów w takiej chwili poświęca im wreszcie całą swoją uwagę.
Zrób to tak: Wieczorem, zanim pójdziecie do sypialni, zapytaj partnerkę, czy coś ją martwi. Rozmawiajcie poza łóżkiem, by ono kojarzyło wam się tylko ze snem i przyjemnością. W środku nocy nie rozwiążesz każdego problemu, ale przynajmniej wysłuchasz i sprawisz, że twoja kobieta poczuje, że nie jest ze wszystkim sama. Przecież przelewami, zakupem wózka i wstępną selekcją ogłoszeń niań możesz zająć się ty.
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?

Inne reguły gry
Choć psycholodzy zgodnie przed tym przestrzegają, niejedna kobieta odmawia seksu albo zachowuje się ozięble, żeby ukarać partnera lub okazać mu, że o coś ma do niego pretensje. Bywa i tak, że kobieta nie robi tego specjalnie, po prostu jej psychika (podświadomy żal lub uraza) blokuje reakcje ciała. Drażliwość, odsuwanie się, gdy próbujesz ją tulić, a nawet brak podniecenia w trakcie pieszczot – to typowe objawy. Jeśli dostrzegasz je u swojej połowicy, to znak, że powinniście poważnie porozmawiać. Nie tylko o seksie, ale też o nowym podziale obowiązków domowych, może nawet o nowych rolach dla was (bywa, że kobieta wbrew wcześniejszym ustaleniom woli szybciej wrócić do pracy, lub odwrotnie – jest rozbita tym, że za mało czasu spędza z dziećmi).
Ustalając nowy porządek w waszym życiu, wróćcie również do fantazji erotycznych. Pora je zweryfikować, tzn. może się okazać, że teraz ukochana najbardziej na świecie pragnie długiego masażu przed zaśnięciem lub wolałaby, żebyś już nie nazywał jej (jak podczas ciąży) swoją seksowną kuleczką. Większość kobiet staje się seksowna, gdy ktoś je docenia, komplementuje i obdarowuje przemyślanymi prezentami.
Zrób to tak: Zamiast chwalić zdolności pedagogiczne żony, trzymaj jej stronę, gdy konsekwentnie odmawia dzieciom słodyczy – pokażesz, że liczysz się z jej zdaniem. Zamiast mówić, że wygląda ogólnie pięknie, przyjrzyj się i wskaż jakiś szczegół, np. że zgrabniej wygląda, że finezyjnie dobrała kolczyki do bluzki – będzie miała pewność, że w ogóle na nią popatrzyłeś. Zamiast kupować wypasiony bukiet 50 róż i rujnować tym wasz budżet, podpytaj przyjaciółkę żony i spraw jej coś gustownego, niebanalnego.

Czego pragną wszystkie kobiety?
Badania porównujące rodziców z całej Europy wykazały, że polskie pary z dziećmi kochają się równie często, co bezdzietne. Jeśli właśnie zdałeś sobie sprawę, że to nie o was mowa -– zacznij działać! Nie tylko polskie mamusie chciałyby:
- dostawać od ukochanego ładną bieliznę we właściwym rozmiarze,
- wychodzić na spotkania z przyjaciółkami, nie martwiąc się o dzieci,
- słyszeć wyszukane komplementy,
- wiedzieć, że nikt nie oczekuje, że będą doskonałe we wszystkim,
- mieć prawo do odrobiny egoizmu i zajęcia się tylko sobą (w spa, u kosmetyczki, w centrum handlowym),
- tylko raz mówić mężowi, że trzeba naprawić wózek czy przynieść z auta słoiczki z obiadkami,
- otrzymywać zaproszenia od męża – na wieczorny spacer, wspólny fitness czy wypad do nowej knajpy (z zapewnieniem, że mąż zorganizował opiekę dla dzieci),
- czuć się seksownie, np. widząc zachwyt partnera, gdy znów zmieszczą się w ulubioną sukienkę,
- kochać się bez patrzenia na zegarek i nasłuchiwania, co robią szkraby (są przecież elektroniczne nianie, monitory oddechu i urlopy na żądanie, a kiedy pociechy są w przedszkolu, macie cały dom dla siebie).
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)