Chwila relaksu dla mamy

Mamy dla ciebie dobrą wiadomość. Nawet jeśli całe dnie spędzasz z hiperaktywnym malcem, masz szansę złapać oddech. Musisz tylko wiedzieć, jak zorganizować swój odpoczynek.


Klasyczny fortel, by odpocząć z dzieckiem, jest taki: na placu zabaw namawiasz malca, aby zapoznał się z kolegą z piaskownicy. Kiedy już oboje bawią się w najlepsze, ty dyskretnie odchodzisz kilka metrów dalej, rozkładasz gazetę i udajesz, że nie widzisz, jak np. twoja pociecha sypie piasek na głowę nowemu koledze albo wyrywa mu łopatkę. Jeśli masz szczęście, po chwili maluchami zajmie się ta druga mama, a ty – zyskasz kilka chwil dla siebie. Jest tylko jeden szkopuł... Ta metoda (wśród mam nazywana „na kukułcze jajo”) nie tylko nie przysporzy ci popularności, ale może też sprawić, że już niedługo na wasz widok plac zabaw będzie pustoszał w mgnieniu oka! Lepiej chyba poszukać innych sposobów na chwilę odpoczynku.

Wyścigi na piasku. To hit wakacji. W wyścigi możecie bawić się w domu, na plaży, w piaskownicy czy na podwórku u babci. Narysuj linię startu (która będzie jednocześnie metą) i wytycz tor wyścigu, np. wokół piaskownicy albo „do drzewa i z powrotem”. Teraz pozostaje ci tylko usiąść wygodnie i machać chorągiewką startową. Niech maluch biega na czas, niech urządzi wyścigi z kolegami, może też skakać na jednej nodze albo biec na czworakach. A ty w tym czasie przymknij oczy i wystaw twarz do słońca...

Kąpiel w pianie. Co zrobić jednak, kiedy dziecko po wyścigach pada ze zmęczenia i nie daje się namówić już ani na jedną rundkę? Zaproponuj mu wspólną pachnącą kąpiel. Wlej do wanny kilka kropel dziecięcego płynu do mycia, a napełni się ona mięciutką pianą. Możecie moczyć się nawet pół godziny. Teraz, kiedy jest tak gorąco, letnia woda pomoże wam zmyć zmęczenie i popołudniową apatię. Ma też inne zalety – malec chlapie się w zasięgu twojej ręki, a ty w tym czasie relaksujesz się prawie jak w spa!

Operacja albo fryzjer. Kleją ci się oczy i wolisz nie ryzykować zabawy w wannie? Wykorzystaj plan awaryjny. Daj dziecku zabawkowy stetoskop i namów je do zabawy w operację. Połóż się na dywanie, podciągnij lekko koszulkę, aby odsłonić brzuch, zamknij oczy i oddaj się w ręce "zaufanego chirurga". Gdy przyzwyczaisz się do łaskotek wokół pępka, być może uda ci się na chwilkę zdrzemnąć. Wariantem tej samej zabawy jest „wizyta u fryzjera”, kiedy ty leżysz, a maluszek wyczarowuje na twojej głowie szałową fryzurę.

Szukanie skarbów. Szansę na miks zabawy i wypoczynku niesie też poszukiwanie wakacyjnych skarbów. Możecie bawić się w domu, ale pełne pole do popisu znajdziecie na spacerze. Kamyczki, piórka, listki i kwiatki – w oczach dziecka to wszystko jest bezcenne. Gdy malec będzie buszował po okolicy, twoim zadaniem będzie siedzenie w widocznym miejscu, zagrzewanie go do dalszych poszukiwań i pieczołowite ściskanie pudełka na skarby. Założę się też, że podczas tej zabawy uda ci się przerzucić kilka kartek wakacyjnego kryminału.

Bank czasu. A może jednak warto wrócić do klasycznej metody „na kukułcze jajo” – i lekko ją zmodyfikować? Zamiast podrzucać ukradkiem malca pod opiekę innych mam, zaproponuj im założenie osiedlowego banku czasu. Wystarczy już jedna chętna mama, aby pomysł wypalił. Podzielcie się, np.: ty w poniedziałki i czwartki zabierasz maluchy na spacer, za to w środy i piątki, kiedy dzieci są pod opieką drugiej mamy, masz kilka godzin tylko dla siebie. Gra jest warta świeczki: ty masz więcej swobody, a maluch nowego kolegę.

Jakie znasz jeszcze sposoby na szybki relaks? Poplotkuj na www.mamacafe.pl
Jak powrócić do pracy po urlopie macierzyńskim?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)