Seks w czasie ciąży

W życiu większości par przychodzi taki czas, gdy na drodze nieskrępowanej intymności staje pełna macica. Mamy jednak dobre wieści - wedle ostatnich badań naukowych nie ma wielu przeciwwskazań do cieszenia się seksem w okresie ciąży!

W życiu większości par przychodzi taki czas, gdy na drodze nieskrępowanej intymności staje pełna macica. Mamy jednak dobre wieści - wedle ostatnich badań naukowych nie ma wielu przeciwwskazań do cieszenia się seksem w okresie ciąży!

Pod koniec stycznia tego roku czołowi lekarze ginekologicznych szpitali w Toronto opublikowali na łamach Dziennika Kanadyjskiego Stowarzyszenia Medycyny rezultaty szerokich badań, które odbiły się echem na całym świecie. Zwłaszcza, dało się słyszeć westchnienie ulgi w sypialniach oczekujących rodziców.

 

Seks w ciąży jest bezpieczny!

Analizując światową literaturę medyczną oraz świeżo zebrane dane autorzy pracy wysunęli tezę, że współżycie w okresie ciąży jest generalnie bezpieczne z bardzo niewielką liczbą zastrzeżeń, które obejmują:

  • Ryzyko przedwczesnego porodu - typowe dla kobiet z mnogą ciążą oraz historią przedwczesnych akcji porodowych.
  • Zapalenia narządów rodnych - infekcje macicy, dróg rodnych lub innych organów płciowych spowodowane wirusami i bakteriami przenoszonym drogą płciową, jak np. chlamydie.
  • Placenta previa - sytuacja, w której łożysko rośnie na dnie macicy zasłaniając szyjkę i każdy przedmiot włożony do pochwy (penis, palec, dildo) mogą spowodować krwawienie lub oderwanie placenty.
  • Embolizm powietrzny - zjawisko bardzo rzadkie (20 przypadków na 20 milionów ciąż) wiążące się z wpompowaniem powietrza do pochwy poprzez seks oralny lub kontakt genitalny, z którego tworzy się w macicy skrzep mogący stanowić zagrożenie dla życia matki i płodu.

Warto podkreślić, że nawet w tych szczególnych przypadkach, naukowcy nie znaleźli przekonywujących dowodów na to, że abstynencja seksualna może faktycznie zmniejszyć ryzyko powikłań przedwczesnego porodu oraz odklejenia łożyska. Zaleca się ją więc indywidualnie, raczej w formie chuchania na zimne.

Artykuł wnosi dużo do współczesnej medycyny, bo choć cieszących się seksem w oczekiwaniu na dzidziusia jest sporo, ograniczanie cielesnych przyjemności, a nawet całkowita abstynencja wydają się równie częste. Powodów jest wiele…

 

Punkt widzenia kobiety

U kobiet zwykło się porcjować ciążę na trzy trymestry i generalnie ten pierwszy, stojący często pod znakiem mdłości, zmęczenia, obaw o poronienie i spadku libido, bywa dla pań bardzo aseksualny, choć niekoniecznie dla wszystkich. Później w drugim trymestrze mówi się najczęściej o nagłym przypływie energii, ochoty na miłość i orgazmach o sile wcześniej nieznanej. Wtedy przyszłe mamy są najbardziej chętne do współżycia. W trzecim trymestrze libido zwykle nie mija, ale sypialniane igraszki utrudnia brzuch oraz… świadomość brzucha. Wiele pań czuje się grubymi, nieatrakcyjnymi, nie ma ochoty na żadne zbliżenia, a zwłaszcza obnażanie się przed partnerem.

Do tego wszystkiego dołącza się też wszechobecny czasem strach, który zależy wyłącznie od racjonalizmu i doświadczeń kobiety. Niektóre, zwłaszcza te długo czekające na dziecko, wolą chuchać na zimne i dać sobie roczną pauzę w treningu orgazmów, z masturbacją włącznie. Inne okresowo dostosowują poziom aktywności seksualnej do sytuacji, opinii lekarza, samopoczucia. Jeszcze inne szaleją, jak nigdy…

 

Punkt widzenia mężczyzny

Niby myśli się, że panowie strasznie cierpią, bo nagle, z chętnej do seksu, zgrabnej partnerki, mają w łóżku zatroskaną, nadymaną, apatyczną przyszłą mamę. W rzeczywistości jednak, często jest tak, że to mężczyźni szybciej rezygnują z intymności, bo, nie rozumiejąc do końca fizjologii ciąży, boją się uszkodzić płód. Również ich podejście emocjonalne zmienia się z pożądania na troskliwość, z podniecenia na współczucie. W rezultacie, na forach poświęconych tematyce ciąży znaleźć można wypowiedzi tysięcy kobiet skarżących się, że tak bardzo potrzebują teraz miłości, a mąż stał się nagle aseksualny i odmawia współpracy.

To sytuacja w pewien sposób naturalna i zrozumiała, ale obustronnie szkodliwa, bo oddalanie się od siebie, jeszcze przed narodzinami dziecka, które są największym testem dla związku, kiepsko rokuje na przyszłość. Historii, w których męskie oziębienie ciążowe przedłuża się na wiele miesięcy po porodzie jest zastraszająco dużo. Lepiej nie ryzykować.

Co nie znaczy, że nie ma panów, którym zmiany w ciele partnerki się podobają. Większe piersi, gorące libido, kobiece kształty - to wszystko, przy zdrowym podejściu, potrafi stać się wspaniałym urozmaiceniem sypialnianego życia obojga. Niedowiarkom polecamy zajrzeć do ciężarnych zasobów pornografii i przekonać się, że to może być bardzo gorące!

 

Dobre rady dla dwojga

Dla Niej: Jeśli masz ochotę na seks, to sobie nie żałuj! Każda przyjemność, relaksacja a zwłaszcza tyle pozytywnych endorfin mogą tylko pomóc zdrowiu twojemu i dziecka. Z opornym partnerem postaraj się spokojnie porozmawiać i wytłumaczyć mu, że penis w pochwie nie robi płodowi żadnej krzywdy, a twoja potrzeba intymności jest przytłaczająca. Wielu dało się już przekonać!

Jeśli to jednak tobą miotają niepewności i strachy, to postaraj się porozmawiać z lekarzem, koleżankami, poczytać w różnych źródłach na temat bezpieczeństwa i radości z ciężarnego seksu. Nie ma sensu się zmuszać wbrew sobie, ale szkoda też spisywać te wspaniałe orgazmy na straty!

Dla Niego: Musisz zrozumieć, że twoją partnerkę czeka teraz największa fizyczna zmiana w jej życiu i efekty uboczne mogą być różne. Dla jej apatii, humorów i niechęci musisz mieć więcej niż dotychczas cierpliwości, ale nie dawaj też za wygraną. Czułość, troskliwość i rozmowy, mogą przywrócić jej chęć na pieszczoty. Jeśli sam nie czujesz się pewnie w łóżku z ciężarną, poświęć trochę czasu na zrozumienie, jakie ryzyko naprawdę towarzyszy ciąży, a jakie jest jedynie wymysłem.

I nawet, jeśli w skrytości ducha wolisz szczupłe, spontaniczne kobiety bez ładunku macierzyńskiego, pomyśl o ciężarnym seksie jak o nowej przygodzie, którą musicie razem przeżyć - im pogodniej i bliżej siebie, tym lepiej. Kobiety znacznie częściej zmuszają się do współżycia dla dobra związku i teraz pora, abyś ty trochę popracował nad swoim nastawieniem. A warto, bo przyjemności mogą być zaskakujące!

Mama na rynku pracy
SKOMENTUJ (20)
KOMENTARZE (20)
Gość We-Dwoje.pl/4 lata temu
Ja uprawiałam całą ciążę - najlepiej było w drugim trymestrze, kiedy i libido i mozliwości fizyczne były jeszcze wielkie. Ale kochaliśmy się mimo krwiaka i mimo skracania sie szyjki macicy - lekarz pozwolił. W dzięki seksowi urodziałam w 38 tygodniu w 3 godziny!
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
A tam zdrowy rozsądek... trzeba się rąbać i tyle. Nic się złego nikomu nie dzieje. Ciąża to nie choroba.
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
Wszystko jest dla ludzi, ale zdrowy rozsądek należy zachować. I przede wszystkim nie bać się odmówić partnerowi, gdy ten nalega. dla ciężarnych najważniejsze powinno być zdrowie i dziecko, a nie potrzeby faceta.
POKAŻ KOMENTARZE (20)