Prawdy i mity o rodzeniu

Na pewno słyszałaś już sporo opowieści o porodzie. Jedne cię uspokajają, inne nieco przerażają. Oto porodowa rzeczywistość.

fot. Panthermedia

Wokół żadnego innego wydarzenia nie krąży tyle niesamowitych historii. A to że drogami natury urodziło się ośmiokilogramowe dziecko, a to że poród trwał 48 godzin... Ile w tym fikcji, a ile faktów?

Dwa parcia i już po wszystkim, jak w filmie

FAŁSZ Nie martw się, że początek porodu cię zaskoczy i urodzisz w sklepie lub taksówce – to zdarza się naprawdę bardzo rzadko. Mogłaś jednak słyszeć o błyskawicznych akcjach porodowych – to dlatego, że czasem można po prostu nie czuć pierwszych, delikatnych skurczów. Gdy pojawiają się w nocy, niektórym kobietom udaje się nawet je przespać! Bywają też nietypowe sygnały początku porodu. Spowodowane skurczami biegunkę i nudności możesz wziąć za objawy kłopotów żołądkowych. A kiedy zorientujesz się, że czas do szpitala, zaczynasz się śpieszyć. Bierzesz kąpiel, dzwonisz do męża, pakujesz torbę... Dużo się ruszasz, co naturalnie przyśpiesza rozwieranie się szyjki macicy. I wtedy rzeczywiście na finał nie trzeba jakoś długo czekać. Tak czy owak, poród trwa co najmniej kilka godzin (około 14 przy pierwszym dziecku i nieco mniej, bo osiem, przy kolejnym).

Nie każda kobieta potrzebuje znieczulenia

PRAWDA Każdy z nas ma inny próg odczuwania bólu. To, co dla jednej kobiety będzie zaledwie dyskomfortem, dla innej może się okazać trudne do wytrzymania. Kiedy skurcze odczuwasz jako bardzo bolesne, możesz zacząć z nimi walczyć, zamiast się poddać ich rytmowi. Jeżeli na dodatek nie możesz przyjąć wygodnej pozycji (np. leżysz na plecach, zamiast się poruszać i słuchać swego ciała), ból okazuje się czasem tak duży, że spowalnia akcję porodową. Dobrym rozwiązaniem bywa wówczas znieczulenie zewnątrzoponowe. Dzięki niemu skurcze są niebolesne (chociaż odczuwalne) i można aktywnie uczestniczyć w porodzie.
Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

Masaż zazwyczaj łagodzi ból

PRAWDA/FAŁSZ Czuły dotyk bliskiej osoby z reguły przynosi ulgę i odpręża. Warto więc, żeby twój mąż nauczył się w szkole rodzenia, jak prawidłowo robić masaż ciężarnej, gdzie i z jaką siłą uciskać. Ale zdarza się i tak, że podczas porodu kobieta nie lubi być dotykana, ponieważ to ją drażni i rozprasza. Masaż może być wtedy dla niej nawet bolesny i przynosić więcej szkody niż pożytku. A więc pamiętaj – nic na siłę!

Kobiety czasem chcą przerwać poród

PRAWDA W pewnym momencie możesz dojść do wniosku, że dłużej nie wytrzymasz i... będziesz chciała uciec z sali porodowej. To zdarza się na ogół w chwili, gdy rozwarcie ma 7–8 cm. Skurcze są już bardzo silne i długie, a przerwy między nimi krótkie. Jesteś zmęczona wysiłkiem, bólem i nie wiesz, jak długo jeszcze to potrwa. Ale ten kryzys oznacza, że finał blisko! Gdy usłyszysz od położnej, że widać główkę dziecka, poczujesz przypływ sił.

Po cięciu cesarskim nie da się rodzić inaczej

FAŁSZ Kiedyś cięcie wykonywano wzdłuż linii biegnącej od pępka w dół. Istniało ryzyko, że w trakcie kolejnego porodu blizna się rozejdzie, więc kobiety były od razu przygotowywane do zabiegu. Dziś nacięcie jest mniejsze i przebiega poprzecznie. Ryzyko pęknięcia jest dużo mniejsze. Jeśli miałaś cesarskie cięcie i póki co nie powtórzyły się przyczyny jego wykonania, masz szansę urodzić drogami natury.

Poród wyzwala skrajne emocje

PRAWDA Jedna kobieta staje się agresywna, inna łagodnieje. Tak działają hormony. Adrenalina mobilizuje do wysiłku, dodaje energii. Dlatego nawet spokojna z natury kobieta może zrobić awanturę mężowi czy położnej. Rośnie też poziom endorfin, które są naturalnym środkiem znieczulającym i wyzwalają macierzyńską miłość. Dzięki nim kobieta uspokaja się. Zachowanie podczas porodu zależy w znacznej mierze od tego, które hormony biorą górę. A zatem, drogi tato, jeśli nakrzyczy na ciebie twoja ukochana żona, nie bierz sobie tego do serca i nie obrażaj się za to na nią!

Drobne kobiety mają cesarki

FAŁSZ Im masz szerszy rozstaw kości miednicy (biodra), tym lepsze warunki do porodu. Ale drobne mamy też mają szansę na poród naturalny, bo wielkość miednicy nie zawsze jest proporcjonalna do wzrostu. Dużo zależy od wielkości dziecka. Specjalista potrafi na USG ocenić, czy główka maluszka będzie w stanie przecisnąć się między kośćmi twojej miednicy, czy też konieczne będzie cesarskie cięcie.

Córka rodzi tak jak jej mama

PRAWDA/FAŁSZ Jeśli ty przyszłaś na świat przed czasem lub po wyznaczonej dacie albo poród trwał bardzo krótko, są spore szanse, że i twojemu dziecku się pośpieszy. Ale pamiętaj, że twoja mama rodziła wiele lat temu i od tego czasu opieka medyczna się zmieniła, wiedza lekarzy i położnych jest większa. Rodzące kobiety są bardziej świadome i zdrowsze niż ich mamy (mają dostęp do nowoczesnych badań). To oznacza, że i ty jesteś w lepszej kondycji. Nie musisz więc mieć trudnego porodu, mimo że twoja mama rodziła z problemami.

Najlepiej rodzić półleżąc na plecach

FAŁSZ W tej pozycji dziecku trudniej jest pokonać drogę przez kanał rodny, bo przesz pod górę, wbrew sile grawitacji, która powinna być twoim sprzymierzeńcem. To bardziej męczące i może przedłużyć poród. Miednica i kość ogonowa nie rozchylają się odpowiednio pod naporem główki dziecka, rośnie ryzyko ucisku na żyłę wrotną dolną, co może spowolnić tętno u malca. Staraj się poruszać, spaceruj, kręć biodrami. Do parcia wybierz z położną wygodną i dobrą pozycję: półsiedzącą, kuczną, stojącą (przy drabinkach, oparta o męża).

Znieczulenie ma wpływ na dziecko

FAŁSZ/PRAWDA Znieczulenie dożylne oraz domięśniowe może sprawić, że malec urodzi się ospały i będzie miał kłopoty z zaczerpnięciem pierwszego oddechu, a także ssaniem. Neonatolodzy potrafią jednak sobie z tym poradzić: maleństwu podaje się antidotum. Natomiast znieczulenie zewnątrzoponowe nie ma wpływu na maluszka (dawki leku są niewielkie i nie dostają się do jego organizmu), może jednak oddziaływać na niego pośrednio: jeśli pod jego wpływem spadnie ci ciśnienie, smyk też to odczuje. Dlatego oboje będziecie pod stałą kontrolą (dzięki KTG).
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)