Jak przygotować się do porodu w domu?

Zdecydowałaś, że twoje maleństwo przyjdzie na świat w rodzinnym domu? Zobacz, jak się do tego przygotować!

fot. Fotolia

Na czym właściwie polega poród w domu?

Rodzisz we własnym łóżku, korzystasz z własnej łazienki. Wokół ciebie nie ma obcych, towarzyszą ci bliscy i jedynie wyszkolona położna. Poród jest naturalny, bez interwencji medycznej oraz leków. Po porodzie położna bada i ocenia noworodka w skali Apgar, pomaga przystawić go do piersi. Potem zostaje jeszcze na kilka godzin. Wypełnia niezbędne dokumenty (np. książeczkę zdrowia dziecka). Wychodząc umawia się na następną wizytę.

Kto może zdecydować się na taki poród?

Rodzić w domu możesz w sytuacji, gdy jesteś w pełni zdrowa i w czasie ciąży nie masz żadnych niepokojących objawów.

Komu odradzamy poród w domu?

Jeśli miałaś w ciąży komplikacje, w szczególności takie jak: plamienia i krwawienia w ciąży, podwyższone ciśnienie czy silna anemia. Co więcej, cukrzyca ciążowa, niewydolna szyjka macicy, kłopoty z łożyskiem, ciąża bliźniacza, wcześniejsze poronienie oraz cesarskie cięcie również uniemożliwiają poród domowy. Gdy w głębi duszy obawiasz się rodzić bez lekarzy i sprzętu medycznego, lepiej zrezygnuj z porodu w domu.

Jak przygotować się do porodu w domu?

Musisz znaleźć położną z uprawnieniami do odbierania porodu domowego. Ty i partner będziecie musieli odbyć z nią serię spotkań przygotowawczych. Położna przeprowadzi z wywiad lekarski, zleci badania, konsultację lekarza. Przedstawi przebieg porodu. Omówi plan awaryjny, gdyby okazało się, że musisz jednak jechać do szpitala. Koszt to ok. 2500 zł.

Plusy: U siebie czujesz się swobodniej. Jesteś bardziej zrelaksowana i łatwiej ci wsłuchać się we własny instynkt. Możesz wejść do wanny, by się rozluźnić, kucnąć w trakcie parcia. Gdy dziecko przychodzi na świat, nikt nie włącza ostrego światła, nie śpieszy się z odcinaniem pępowiny, badaniami itp.

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
Minusy: Rezygnując z opieki lekarskiej na oddziale położniczym, ryzykujesz tym, że gdy pojawią się jakiekolwiek nieprzewidziane komplikacje (co jest dość rzadkie), macie mniejsze szanse na szybką pomoc.

napisane na podstawie tekstu autorstwa Łucji Tolak/Będę mamą
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)