Poród naturalny czy cięcie cesarskie

Jestem w ósmym miesiącu ciąży i wciąż waham się co do metody porodu. Chcę aby moje maleństwo przyszło na świat zdrowe.

Poród naturalny czy cięcie cesarskie

Jestem w ósmym miesiącu ciąży i wciąż waham się co do metody porodu. Chcę aby moje maleństwo przyszło na świat zdrowe. Od 5 miesiąca ciąży na przemian decyduję, że będę rodziła naturalnie, potem dopada mnie zwątpienie i wybieram cesarkę i tak wkoło do tej pory.
Bardzo wiele słyszałam dobrego o cc, że jest to w tej chwili mniej inwazyjny sposób porodu niż kiedyś, że szybko się wraca do formy i ogólnie pacjentka po kilku dniach wraca do stanu sprzed ciąży, a bólu doświadcza się tylko tuż po operacji. Bardzo wiele czytałam na temat cięcia cesarskiego, pomimo tego moje zapytanie jest takie: Czy dla dziecka jest to dobre? Czy brzuch wraca do formy sprzed ciąży (w sensie takim, że mięśnie brzucha pracują jak poprzednio)? Czy nad blizną nie tworzy się tzw. \"zwis\" skóry? Jeżeli chodzi o naturalny poród, to boję się, że dziecku podczas tej ciężkiej drogi może przytrafić się krzywda (tyle różnych mitów się na
ten temat słyszy). Przeraża mnie również perspektywa bólu, nacinania krocza, ewentualnego popękania, czego następstwem będzie wyczuwalna blizna i mniejsza satysfakcja ze współżycia z partnerem. Bardzo proszę o rozwianie moich wątpliwości.
Kamila

Myślę, że to co natura wymyśliła jest dobre. Zabieg cięcia cesarskiego to jest OPERACJA. Jak każda inne niesie za sobą ryzyko różnego rodzaju powikłań. Dlatego też jeśli nie ma wskazań do zabiegu cięcia cesarskiego nie wykonuje się tej operacji (lub nie powinno się jej wykonywać). Cięcie cesarskie to operacyjne ukończenie ciąży lub porodu przez chirurgiczne otwarcie powłok i macicy oraz wydobycie płodu. Wymienię tylko niektóre możliwe powikłania po cięciu cesarskim (mogą wystąpić choć nie zawsze tak jest):

  • krwawienia,zaburzenia krzepnięcia,
  • zator płynem owodniowym,
  • powikłania anestezjologiczne,
  • zapalenie błony śluzowej macicy,
  • zaburzenia gojenia rany pooperacyjnej, zakażenie rany,
  • niedokrwistość,
  • zapalenie płuc.
Inne problemy związane z zabiegiem cięcia cesarskiego to opóźnienie laktacji (w czasie gdy mama może nie mieć siły na karmienie, a dodatkowo pokarm pojawia się w późniejszej dobie - maluch będzie karmiony mlekiem modyfikowanym), niemożność dźwigania ciężarów (a nie wiadomo ile ważyć będzie maluszek), brak możliwości przystawienia noworodka do piersi zaraz po urodzeniu. Niektóre kobiety odczuwają mrowienie w okolicy blizny.

Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
Rozumiem, że boi się pani bólu w czasie porodu - ale proszę pomyśleć o tym, że ból ten jest po to nie żeby pani „dopiec i dać w kość” tylko jest on po to, żeby przyszła mama wiedziała, że teraz jest skurcz i potrzeba przeć itp. Ból w czasie porodu mówi pani, że poród postępuje. On motywuje mamę do działania. Ten ból prowadzi do szczęśliwego zakończenia ciąży i pomaga maluszkowi przyjść na świat. Istnieją leki, które uśmierzają ten ból i jest to też pewnego rodzaju rozwiązanie. Ból porodowy łagodzi też odpowiedni sposób oddychania, ciepła woda - prysznic oraz odpowiednie pozycje w czasie porodu. Potrzebne jest tez wsparcie ze strony np. taty dziecka - ponieważ jest to nowa sytuacja a zbyt duży stres może paraliżować kobietę rodzącą. Proszę przemyśleć kwestię potrzebnego ale też nie trwającego wiecznie bólu. Nacięcie krocza nie zawsze jest związane z bardzo wyczuwalną blizną i dyskomfortem w czasie współżycia. Poza tym może w pani przypadku nie będzie wskazań do nacięcia krocza - może pani porozmawiać z położną odbierającą poród o tym, że bardzo pani zależy na tym o ile to możliwe aby chronić krocze a naciąć w ostateczności gdy będzie to konieczne. Proszę też przeczytać o tym jak uniknąć nacięcia krocza (wykonywanie ćwiczeń Kegla itd. Decyzja należy do pani ale myślę, że nastawi się pani na poród naturalny - jeśli nie ma wskazań do zabiegu cięcia cesarskiego.

Celina Fręczko, położna
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
Gość We-Dwoje.pl/4 lata temu
Ja nie jestem położną. Pracuję z dziećmi z zaburzoną integracją sensoryczną. Większość z nich to dzieciaki, które urodziły się poprzez cesarskie cięcie. Proszę bardzo, aby osoby niedoświadczone nie wypowiadały się na w/w tematy. Osobom zainteresowanym proponuję do poczytania artykuł: http://dziecisawazne.pl/porod-naturalny-a-ciecie-cesarskie/
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
Rozumiem, że Pani jak położona nie może zalecić nic innego niż poród nalturalny, ale ja zawsze wybrałabym cesarkę. Przede wszystkim dlatego, że jest bezpieczniejsza dla dziecka - całe szczęście w moim przypadku lekarze nie czekali za dlugo i szybko zdecydowali się na cesarkę, ale bardzo często przeprowadzana jest za późno. To podczas porodu naturalnego dziecku grozi niedotlenienie prowadzące nawet do dziecięcego porażenia mózgowego, jeżeli jest duże to można uszkodzić bark itp., nie wspominając już o chorobach którymi może zakazic się przechodząc przez kanał rodny. Bynajmniej nie odradzam nikomu porodu naturalnego - to jest decyzja indywidualna, ale dlaczego w Polsce informuje się tylko o wadach cesarki a przemilcza sie wady prodou naturalnego?!?! Już podkreślone słowo operacja ma wywołac strach. Ja tymczasem żadnych komplikacji nie miałam, dziecko mogłam karmić tego samego dnia co poród (nad pokarmem musiałam trochę popracowac z laktatorem, ale juz dnia następnego był w wystarczającej ilości),wstałam dnia następnego i poruszałam się bez problemów, problemów z gojeniem/zakażeniem rany nie miałam - zresztą podobne problemy moga byc przy nacięciu/pęknięciu krocza, a z całym szacunkiem wolę miec zakażoną ranę na brzuchu niż miedzy nogami. Poza tym po porodzie naturalnym mogą też wystąpić problemy z nietrzymaniem moczu. Dlaczego na ten temat nic Pani nie napisała? Żeby móc świadomie wybrać trzeba znać wszystkie za i przeciw obu rozwiązań, tymczasem skupiła się Pani na straszeniu cesarką.