Poród krok po kroku

Jak będzie wyglądał poród? Ile potrwa? Cóż, nie ma dwóch takich samych porodów, więc i twój jest tajemnicą. Postaramy się jednak choć trochę przybliżyć Ci temat porodu.

Poród krok po kroku
To ma być właśnie ten jeden, wyliczony przez lekarza i przez ciebie dzień? Niekoniecznie! Tak naprawdę rzadko udaje się idealnie przewidzieć datę porodu.

Przez ostatnie tygodnie czekasz, czekasz, czekasz... Możesz odczuwać niepokój, wpadać w nerwowy nastrój lub przeciwnie – padać ze zmęczenia. To naturalne. Postaraj się zachować spokój. Gdy smyk się zdecyduje, na pewno da ci znać!

Jeszcze nie rodzisz
Twój organizm zaczyna przygotowania do tego ważnego wydarzenia już kilka tygodni wcześniej. Niektóre z pierwszych sygnałów mogą cię zmylić, ale pamiętaj – to tylko trening. Sprawdź, co się w tym ostatnim okresie ciąży może dziać.
• Dno macicy obniża się od 36. tygodnia ciąży – czujesz mniejszy ucisk na żołądek, za to większy na pęcherz. Częściej korzystasz z toalety, a czasem być może nawet popuszczasz, kaszląc czy się śmiejąc.
• Podczas badania ginekologicznego lekarz stwierdza rozwarcie na jeden palec, jeśli rodzisz po raz pierwszy, lub na dwa palce, jeżeli jest to twój kolejny poród. Spokojnie, jeszcze masz naprawdę sporo czasu.
• Skurcze Braxtona-Hicksa, czyli tzw. przepowiadające. Lekkie skurcze mogą pojawić się już około 20. tygodnia ciąży. W ostatnich tygodniach (po 36–37. tygodniu) zaczynasz odczuwać je trochę silniej. Mogą nawet sprawiać ci nieco bólu. Zazwyczaj przypominają one dolegliwości, jakie odczuwałaś w czasie miesiączek, i są nieregularne, nie narastają.
• Czujesz ucisk w dole brzucha. Maluch szykuje się do drogi, ustawia w miednicy, dlatego teraz jest ci ciężej chodzić. Możesz mieć nawet wrażenie, że lada moment dziecko „wypadnie”. Spokojnie, nic takiego się nie stanie!
• Czop śluzowy – jest to rodzaj „korka” zamykającego szyjkę macicy. Organizm może pozbyć się go na dzień przed porodem (wtedy śluz jest podbarwiony krwią), ale równie dobrze nawet na kilka dni wcześniej. Odejście czopa śluzowego to jeszcze nie znak, żeby jechać do szpitala – jeśli coś cię niepokoi, skontaktuj się ze swoim lekarzem lub położną.

Pora jechać do szpitala
Już wiesz, że powtarzające się skurcze wcale nie muszą oznaczać zaczynającego się porodu. Od tych prawdziwych, porodowych skurczów różnią się tym, że wprawdzie mogą być bolesne, ale nie narastają. Zwykle zanikają, gdy zmieniasz pozycję, albo kiedy chodzisz, a w czasie ich trwania czujesz ruchy dziecka. Dopiero kiedy staną się regularne, będą się wyraźnie nasilać i zaczną się powtarzać co blisko 10 minut oraz trwać przynajmniej 30 sekund, czas zbierać się do szpitala.
Są trzy wyraźnie objawy, z których każdy jest sygnałem, żeby od razu wyruszać do szpitala. Oto one:
• Skurcze są regularne, powtarzają się co 10–15 minut (albo jeszcze częściej).
• Odchodzą wody płodowe. Nawet jeśli nie odczuwasz jeszcze żadnych skurczów, powinien cię zbadać lekarz.
• Pojawia się krwawienie (gdy jest silne, wezwij karetkę lub szybko jedź do najbliższego szpitala).

Już w szpitalu
Najpierw czeka cię krótki pobyt w izbie przyjęć. Zostaniesz zarejestrowana jako pacjentka. Powinnaś mieć przy sobie dokumenty i ostatnie badania. Warto znać adres przychodni, gdzie malec będzie szczepiony i badany po powrocie do domu (możecie to ustalić z mężem dużo wcześniej). Adres ten zostanie wpisany do książeczki zdrowia dziecka i do tej przychodni szpital wyśle informacje o nowym pacjencie.
Jeśli tata maleństwa ma być obecny przy porodzie, niektóre szpitale nadal wymagają zgody na poród rodzinny (choć jest to niezgodne z prawem) – dostaniecie ją w wybranym szpitalu przed porodem.
Pamiętaj! Jeżeli nie masz przy sobie wszystkich wymaganych dokumentów i badań, a już rodzisz, szpital i tak cię przyjmie (taki ma obowiązek). Jak najszybciej jednak powinien je dostarczyć do szpitala twój mąż (może to zrobić już po porodzie, jeśli rodzicie razem).
W izbie przyjęć będziesz musiała odpowiedzieć na kilka pytań i wypełnić formularz. Ale jeżeli skurcze są już bardzo bolesne i nie masz na to siły, może to za ciebie zrobić twój mąż. W takiej sytuacji wystarczy, że się na koniec podpiszesz.
O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Zabiegi i badania
W izbie przyjęć zostaniesz zbadana w osobnym pomieszczeniu lub za zasłoną, na fotelu ginekologicznym. Położna lub lekarz oceni rozwarcie szyjki macicy oraz zaawansowanie porodu. Może się zdarzyć, że zostaniesz jeszcze odesłana do domu – gdyby alarm okazał się fałszywy i poród się nie zaczynał. Zostanie też, być może od razu, wykonane badanie KTG (kardiotokografia). Pozwala ono skontrolować czynność serca dziecka oraz skurcze macicy. Lewatywa i golenie – niegdyś zabiegi obowiązkowe – obecnie są już na szczęście w odwrocie. Może się co prawda zdarzyć, że w szpitalu zostanie ci zaproponowane ich wykonanie, jednak nie musisz się na nie zgadzać. Zdaniem niektórych lekarzy golenie pomaga zachować higienę okolic intymnych po porodzie, a dzięki lewatywie na pewno nie wypróżnisz się w jego trakcie. Jednak wiele kobiet oraz położnych podkreśla, że odpowiednia higiena jest możliwa również bez golenia. Jeżeli natomiast chodzi o lewatywę, to i tak na początku porodu większość kobiet się wypróżnia (możesz mieć nawet biegunkę). Zatem jeśli chcesz, możesz poprosić o wykonanie tych zabiegów, ale wcale nie są one konieczne.

Na izbie przyjęć przebierzesz się w ubranie, które ze sobą przywiozłaś. Jeżeli nie masz swojego, dostaniesz koszulę szpitalną. Nie będzie najpiękniejsza (krótka i z głębokim rozcięciem na dekolcie), dlatego lepiej pamiętać o własnej. Tata dzidziusia, jeżeli ma ci towarzyszyć, również powinien mieć wygodne ubranie. Może się teraz przebrać. Dostanie też zapewne ochraniacze na buty oraz fartuch z fizeliny – nie we wszystkich szpitalach jest tak samo, czasem przyszłemu tatusiowi wystarcza ubranie domowe i kapcie. A potem – czas iść na oddział porodowy.

Na porodówce
Nie ma żadnej reguły na to, ile trwa poród. Czasem jest to tylko kilka godzin, a niekiedy sporo ponad dwadzieścia. Ale możesz naprawdę dużo uczynić, żeby było to, pomimo bólu, piękne przeżycie. Przede wszystkim powinnaś jak najwięcej na ten temat wiedzieć. Będziesz wtedy lepiej umiała sobie pomóc.

I okres - rozwieranie szyjki macicy
Każda kobieta przeżywa narodziny swego dziecka inaczej. Ale wszystkie przechodzą przez trzy okresy porodu. Pierwszy można podzielić na dwie fazy:
• Faza utajona. Skurcze są rzadkie i niezbyt bolesne. Może się zdarzyć, że zaczną się w nocy i je prześpisz. Pod koniec tej fazy rozwarcie szyjki macicy dochodzi do 3–4 cm. Może to trwać kilka godzin, ale niekiedy zajmuje nawet 20 (u kobiet, które rodzą po raz kolejny, nieco krócej – do 14 godzin).
• Faza aktywna. Trwa zwykle kilka godzin. Szyjka macicy rozwiera się do 10 cm, czyli pod koniec tej fazy osiąga pełne rozwarcie. Jest ci coraz trudniej – skurcze są częstsze i dłuższe, a przerwy między nimi – krótsze. Następują co 3–4 minuty i trwają 40–60 sekund. Każdy ma okres największej siły, tzw. szczyt. Pamiętaj, by prawidłowo oddychać – dzięki temu będzie ci łatwiej i dotlenisz dziecko. Możesz przyjmować dowolne pozycje, np. spacerować.
Skurczom mogą towarzyszyć nudności, wymioty, biegunka. Siła skurczów wciąż rośnie. Trwają 60–90 sekund, następują co 2–3 minuty lub częściej. Możesz mieć wrażenie, że wcale nie ma między nimi przerw. Kiedy rozwarcie wynosi 7–8 cm, przychodzi kryzys. Może ci się zdawać, że nie dasz rady. Możesz krzyczeć na męża albo chcieć natychmiast wracać do domu. To normalne! Gdy ten krytyczny moment nastąpi, do finału już blisko. W końcu poczujesz, że skurcze słabną – zbliża się faza parcia.

II okres - parcie
Trwa od 15 minut do 2 godzin. Gdy rozwarcie jest pełne (10 cm), poczujesz się tak, jakbyś bardzo chciała się wypróżnić. Zaskoczy cię silna potrzeba parcia, ale postaraj się nie robić tego za wcześnie – położna podpowie, kiedy zacząć i pokieruje tobą. Gdy wyjdzie główka dziecka, dalej będzie już z górki. Reszta ciałka powinna pojawić się w ciągu jednego, dwóch skurczów partych.

III okres - urodzenie łożyska
To najkrótszy i najprzyjemniejszy okres porodu. Maleństwo jest już z tobą! Musisz jeszcze tylko urodzić łożysko. Poczujesz niezbyt dotkliwe parcie. Potrwa to 15–30 minut.

Do akcji wkracza lekarz
Maleństwo może przyjść na świat dwa tygodnie przed wyznaczonym terminem i dwa po nim. Taki poród nie jest uznawany za przedwczesny ani spóźniony. Jednak jeśli minęło siedem dni od wyznaczonej daty, zgłoś się do lekarza, najlepiej do przyszpitalnej przychodni.
Czego możesz się spodziewać?
• Lekarze zrobią ci kilka badań.
KTG (kardiotokografia) pozwoli ocenić pracę serca dziecka, natomiast USG pomoże sprawdzić kondycję malucha oraz stan łożyska.
• Po terminie trzeba częściej monitorować stan maleństwa. Dlatego będziesz musiała zgłaszać się do przychodni na badania codziennie albo zostaniesz przyjęta na oddział.
• Jeśli wszystko jest w porządku, porodu się jeszcze nie wywołuje. Można poczekać kilka dni, o ile stan dziecka jest zadowalający.
• Po 14 dniach lekarz zaproponuje wywołanie porodu. W tym celu podaje się oksytocynę, hormon odpowiedzialny za skurcze macicy. Nie należy czekać dłużej, gdyż ryzyko dla płodu wzrasta po 41. tygodniu ciąży.
• Dostaniesz kroplówkę naskurczową. Podana w kroplówce oksytocyna powinna wywołać skurcze macicy i trochę „pogonić” maluszka.

Nie wszystko w porządku?
Czasami dochodzi do komplikacji. Na szczęście nie bardzo często, ale warto wiedzieć, co może się zdarzyć.
• Brak postępu porodu. Kiedy rozwarcie szyjki macicy nie postępuje, dostaje się oksytocynę – hormon naturalnie uwalniany przez organizm w czasie porodu. Czasem trzeba jej dołożyć, to zmusza macicę do skurczów, a szyjka zaczyna się rozwierać. Gdy to nie pomoże, lekarz może zdecydować o cięciu cesarskim.
• Niedotlenienie dziecka. Może być wywołane gorszą wydolnością łożyska albo np. tym, że płód został okręcony pępowiną. Praca serca malucha jest monitorowana – gdy występują nieprawidłowości, lekarz przyspiesza poród lub wykonuje cesarskie cięcie.
• Poród zabiegowy. Przeprowadza się go przy użyciu próżniociągu lub kleszczy. Dziś stosuje się je rzadko, tylko gdy zagrożenie nastąpi w chwili, kiedy główka dziecka znajdzie się w kanale rodnym i jest za późno na cesarkę.
• Przebicie pęcherza płodowego. To zabieg bezbolesny, stosuje się go w sytuacji, gdy przed wyparciem dziecka pęcherz jeszcze nie pękł. Zwykle lekarze czekają, aż dojdzie do samoistnego pęknięcia.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)