Pierwszy okres porodu – czego możemy się spodziewać?

Poród to niezapomniane przeżycie dla kobiety. Większość z nas bardzo się go boi, często po prostu nie wiedząc jak będzie przebiegał. Aby zwalczyć strach, czasami wystarczy zaczerpnąć potrzebnych informacji. Gdy będziemy wiedzieć, czego możemy się spodziewać podczas porodu, łatwiej nam będzie się do niego przygotować.

Poród to dość prosty proces, który dzieli się na 4 okresy. Pierwszy okres to początek porodu.

Kiedy do szpitala?

Istnieje wiele sygnałów świadczących o tym, że poród zbliża się wielkimi krokami. Na 2-4 tygodnie przed porodem macica nieco się obniża. W ostatnich tygodniach ciąży większość kobiet odczuwa tzw. skurcze przepowiadające (Braxtona-Hicksa). Skurcze takie pojawiają się 1-2 razy na godzinę i trwają do 2 minut. Nie oznaczają jednak początku porodu. Tuż przed porodem kobieta może zaobserwować kołatanie serca, bóle głowy i okolicy krzyżowej, nudności, wymioty, biegunkę, parcie na odbytnicę, zwiększenie wydzieliny pochwowej.

Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

O początku akcji porodowej świadczą skurcze pojawiające się regularnie co 5-10 minut, trwające minimum 30 sekund i utrzymujące się co najmniej pół godziny. Takiej czynności skurczowej macicy towarzyszy skracanie i rozwieranie szyjki macicy. Czasami jednym z pierwszych objawów rozpoczynającego się porodu jest odpłynięcie wód płodowych.

Opieka medyczna

Po przybyciu na oddział położniczy kobieta i jej dziecko są otaczani troskliwą opieką medyczną. W pierwszej kolejności przyszła mama zostaje wstępnie przygotowana do porodu. Polega to na zaspokojeniu potrzeb fizjologicznych, założeniu wenflonu i ogoleniu okolicy krocza, która może (ale nie musi) zostać nacięta podczas II okresu porodu. Jeżeli wcześniej nie została oznaczona grupa krwi, robi się to właśnie teraz. Następnie przeprowadza się dokładne badanie przyszłej mamy oraz ocenę stanu płodu. Na początek lekarz lub położna zbierają dokładny wywiad dotyczący przebiegu ciąży, chorób przewlekłych oraz obciążeń mogących wpłynąć na przebieg porodu.

Następnie lekarz przeprowadza badanie. Sprawdza ułożenie płodu, czynność skurczową macicy, wymiary miednicy, ciśnienie, tętno i temperaturę. Potem wykonuje się badanie wewnętrzne. Podczas porodu każde takie badanie przeprowadza się po odkażeniu okolic intymnych, aby zapobiec infekcji. Podczas badania ocenia się stan szyjki macicy (skrócenie i rozwarcie) oraz odpływanie płynu owodniowego. W między czasie do brzucha mamy zostaje przyłożona głowica sprawdzająca tętno płodu.

To wszystko może brzmieć skomplikowanie i strasznie, ale w rzeczywistości takie nie jest. Wszelkie badania wymienione powyżej nie są bolesne, a przecież to bólu obawiamy się najbardziej.

Czytaj także: Jakie infekcje u matki są groźne dla płodu?

Od chwili przyjęcia na oddział, co pół godziny będą mierzone: tętno, temperatura i ciśnienie u matki oraz tętno u płodu. W wielu szpitalach na cały okres porodu zakłada się głowicę KTG (bada tętno płodu i skurcze macicy). Co jakiś czas przeprowadza się też badanie wewnętrzne, aby ocenić postęp porodu. Wszystko z myślą o dobru matki i dziecka. 

Zaczęło się

I okres porodu rozpoczyna się z chwilą wystąpienia regularnej czynności skurczowej macicy. W tym czasie szyjka macicy zaczyna się skracać i rozwierać. Następny okres porodu rozpoczyna się, gdy szyjka jest całkowicie zgładzona, a rozwarcie pełne (na 10 cm).

I okres porodu ciągnie się najdłużej. U kobiet rodzących po raz pierwszy nawet 9-18 godzin. U pań posiadających już dzieci trwa to trochę krócej – zwykle 6-12 godzin.

Jak poradzić sobie z bólem?

Największym problemem na tym etapie porodu jest ból. Przypomina on bóle menstruacyjne, ale jest silniejszy z każdym kolejnym centymetrem rozwarcia. Można temu przeciwdziałać, stosując znieczulenie. Jednak da się je przeprowadzić tylko w określonych sytuacjach (gdy rozwarcie wynosi od 3 do 8 cm a płytek krwi jest co najmniej 100000/μl). 

Obecność partnera przy porodzie to sprawa indywidualna, ale dobrze jest mieć kogoś, kogo można mocniej ścisnąć za rękę. Poza tym ból każda z nas odczuwa inaczej. Dla niektórych pierwsze centymetry rozwarcia będą straszne, a inne nawet ich nie poczują.

Oto wypowiedź mamy 2,5 letnich bliźniaków:
„Przyjechałam do szpitala w wyznaczonym przez lekarza terminie. Poza bólem kręgosłupa i dużym brzuchem, który nie ułatwiał poruszania się, nie narzekałam na inne dolegliwości. Poród się zbliżał, a ja nawet nie wiedziałam jak te skurcze będą wyglądać. W szpitalu chcieli mnie odesłać, bo KTG wyszło w porządku. Powiedziałam, że czuję się świetnie i mogę przyjechać jutro. Lekarka postanowiła mnie jeszcze zbadać. Okazało się, że mam 3 cm rozwarcia i od razu zabrali mnie na salę porodową. Przy 5cm wiedziałam już, co to znaczy skurcz macicy. Oddychanie pomogło do całkowitego rozwarcia. Rodziłam bez znieczulenia”

W szkole rodzenia kobiety uczą się oddychania łagodzącego ból. Gdy skupimy się na tej czynności podczas skurczów, ból odczuwamy znacznie łagodniej.

Polecamy: Jak złagodzić ból w trakcie porodu?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)