Narodziny – przywitaj swoje dziecko

Dziecko podczas porodu przeżywa ogromny stres i ból. Jest to dla niego z jednej strony straszne przeżycie, z drugiej natomiast pozytywne doświadczenie. Jak przywitać się z dzieckiem? W jaki sposób okazywać mu czułość jeszcze podczas porodu?

Narodziny – przywitaj swoje dziecko fot. Fotolia

Wszystko jest nowe

Kiedy dziecko jest już na świecie, dochodzą do niego następne doświadczenia związane z nadmierną i niedostosowaną do dotychczasowych przyzwyczajeń stymulacją. Następuje zmiana uczucia ciężkości, temperatury, cech otoczenia (suchość zamiast wód płodowych, brak rytmicznych dźwięków wytwarzanych przez serce matki) – jednym słowem modyfikacje odczuwane przez wszystkie zmysły.

Pozytywne działanie bólu i stresu

Jak wskazują badania, ból i stres rodzenia, których doświadcza dziecko, mają swój cel i sens, a wszelkie procesy dokonujące się w małym organizmie są dla noworodka dobre. Większość dzieci znosi narodziny dobrze i stale przybywa dowodów potwierdzających tezę, że stres spowodowany porodem może odegrać pozytywną rolę w przystosowaniu się człowieka do życia poza łonem matki.

Mama na rynku pracy

Przeczytaj: Być matką - co to znaczy?

Jak witać się z nowonarodzonym dzieckiem?

Względy etyczne nakazują minimalizowanie dyskomfortu noworodka będącego istotą obdarzoną zdolnością odczuwania. Francuski lekarz Frédéric Leboyer w książce pt. Narodziny bez przemocy w niezwykle poetycki, ale i realistyczny sposób, zachęca dorosłych, by do dziecka utrudzonego rodzeniem przemawiali uniwersalnym językiem pełnym emocjonalnego zrozumienia.

Trzeba przemawiać do dziecka jego językiem. Trzeba przemawiać uniwersalnym językiem, który jest w użyciu wszędzie, który nie potrzebuje słów, który jest zrozumiały w każdym wieku i który nazywa się: miłość.

Do noworodka można „mówić” dłońmi delikatnymi, a zarazem uważnymi, pełnymi wyczucia i zrozumienia dla nadchodzącej chwili. Pośpiech nie jest potrzebny, wystarczy lekki półmrok i cisza. Rodzące się dziecko nosi w sobie pragnienie przyjęcia i przytulenia, ponieważ jest w nim obawa, że radykalna zmiana środowiska może się okazać trudna do opanowania. Czyniąc przyjście na świat dzieci wydarzeniem pełnym miłości i szacunku, stworzymy przestrzeń, w której pierwsze wrażenia z tego świata będą jak najlepsze.

Przeczytaj: "Skóra do skóry" matki i dziecka

Fragment pochodzi z książki "Dziecko - aktywny uczestnik porodu" pod redakcją naukową Emilii Lichtenberg-Kokoszki (Impuls 2010). Publikacja za zgodą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)