POLECAMY

Minister Zdrowia: "Nie powinno być cesarskich cięć na żądanie"

Jesteśmy przerażone!

Małgorzata Górecka / 9 miesięcy temu
Minister Zdrowia: "Nie powinno być cesarskich cięć na żądanie" fot. Fotolia

Minister Zdrowia - Konstanty Radziwiłł znany jest ze swojego upodobania do publicznego głoszenia dość kontrowersyjnych przekonań, które bulwersują ogół społeczeństwa. Niedawno zakomunikował, że żadnej pacjentce nie wypisałby recepty na tabletkę "dzień po" - nawet tej zgwałconej. Wczoraj w programie "Jeden na Jeden" minister stwierdził, że "Nie ma mowy, aby cesarskie cięcia były na życzenie". Później przypomniał, że przepisy gwarantują kobietom znieczulenie podczas porodu oraz zapełnił, że lepiej jeśli kobieta urodzi naturalnie. Wiemy już teraz, że ministerialny zespół opracował nowe standardy opieki okołoporodowej. Co będzie z cesarkami? 

Czy PiS nienawidzi kobiet? 

Cesarskie cięcia w Polsce

Jak się okazuje, w Polsce 43% porodów odbywa się przez cesarskie cięcia. Najczęściej tego typu operacje w Polsce przeprowadza się w konkretnych przypadkach, a więc gdy dojdzie do wypadnięcia pępowiny, odklejenia łożyska, zakażenia dróg rodnych matki, zakażenia HIV, zbyt dużej główki dziecka, konfliktu serologicznego, czy gdy dziecko jest nieprawidłowo ułożone. Coraz więcej kobiet decyduje się na cesarkę na żądanie. Głównie ze względu na stres, ogromny ból i strach przed samym porodem. Ale już nie długo. Minister Zdrowia - lekarz (!) z 30-letnim stażem pracy – uznał, że cesarka nie powinna odbywać się na prośbę matki.

O co chodzi Radziwiłłowi?

Minister Zdrowia uważa, że strach, czy stres przed porodem to nie powody, dla których należałoby przeprowadzić cesarskie cięcie. Stwierdził, że poród naturalny jest lepszy. Z informacji z Ministerstwa Zdrowia wynika, że resort chce skutecznie zniechęcić lekarzy do cesarek. Przypominamy, że do tej pory było tak, że szpital otrzymywał dodatkowe dopłaty za wykonane cesarskie cięcia. Teraz Ministerstwo chce zrównać stawki za poród naturalny z tymi za cesarkę. W konsekwencji wielu lekarzy zapewne zrezygnuje z wykonywania cesarek. Minister Zdrowia pociesza kobiety tym, że mogą liczyć na znieczulenia i pomoc lekarzy. Jest tylko jedno małe ale...

Jak to jest z tymi znieczuleniami?

Ze znieczuleniami w Polsce jest tak, że teoretycznie są, ale w praktyce znaleźć je można tylko w niektórych oddziałach szpitalnych. To dlatego kobiety tak bardzo boją się naturalnych porodów. Dodatkowo coraz częściej dowiadujemy się o nieludzkich sytuacjach z polskich porodówek. O fikcji znieczuleń głośno mówi Fundacja Rodzić po Ludzku, która wystosowała do Ministerstwa Zdrowia apel o:

...przeanalizowanie przyczyn wysokiego odsetka cesarskich cięć w Polsce. Opracowanie planu naprawczego, w tym zabezpieczenie realnego i powszechnego dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego dla każdej rodzącej.

Dlaczego o kobietach znowu decydują politycy?!

Dobro kobiety i dziecka? Zapomnij.

Radziwiłł jest lekarzem. Zawsze myślałam, że lekarze chcą jak najlepiej dla pacjenta. Eh... naiwne. Czy ktokolwiek pomyślał o kobiecie i dziecku? Osobiście nigdy nie rodziłam, ale z relacji innych kobiet wiem, że stres i ból działa paraliżująco. Może my-kobiety, chciałybyśmy mieć wybór. Albo przynajmniej pewność, że jeśli wpadniemy w panikę, to będzie można poprosić o cesarkę. Nie dla dobra i komfortu własnego, ale dla dziecka. Nigdy nie darowałabym sobie (a na pewno już żadnemu lekarzowi!), gdyby podczas porodu coś poszło nie tak. Nie mogę sobie nawet wyobrazić traumy rodziców, którzy tracą dziecko przez odrealnione i nieludzkie przepisy. Czekamy z niecierpliwością na dalszy bied wydarzeń.

Politycy apelują do młodych Polek: Nie pijcie, dziewczyny, bo... przytyjecie!

PiS chce opodatkować umowy zlecenia studentów. Cel? Załatanie dziury w ZUSie, czy może atak na studentów?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)