Jakie są twoje prawa podczas porodu

Czy w Polsce wszędzie rodzi się „po ludzku”? Różnie z tym bywa. Ale warto walczyć o swoje prawa.

Znajdźmy w sobie siłę, by powalczyć o rzeczy naprawdę ważne – o swoje prawa! O prawa pacjenta, bo przecież jest nim także kobieta, która trafia na salę porodową. Przypominajmy lekarzom i położnym, że powinni widzieć w nas, przyszłych mamach, także ludzi, a nie tylko zadanie do wykonania, medyczny przypadek. Powtarzajmy sobie: „Moje prawa zapisane są w Karcie praw pacjenta. Będąc w ciąży mam zapewnioną szczególną opiekę. Gwarantuje mi to Polski kodeks prawny”. Brzmi poważnie, prawda? Bo tak jest.

Pamiętaj masz prawo…

…do poszanowania swojej godności oraz intymności
Jak się nie wstydzić, gdy wokół szpitalnego łóżka kręcą się obcy ludzie (na przykład studenci medycyny), a lekarz każe się rozebrać? I jak mówić o intymnych sprawach, gdy wszyscy nastawiają uszu? W takiej sytuacji myśli się o jednym: „Zapaść się pod ziemię, i to jak najszybciej”.
Jak powinno być? W izbie przyjęć masz zapewnioną intymność. Pojedyncze sale porodowe (uwaga: bezprawne jest pobieranie za nie opłat), a jeśli takich nie ma, to we wspólnych powinny być izolujące ścianki (po to, by narodzinom dziecka towarzyszył tylko twój partner, a nie również partnerzy innych kobiet). W czasie obchodu możesz liczyć na osłonięcie łóżka parawanem, zamknięcie drzwi do pokoju oraz przekazanie ci informacji w dyskretny sposób. Możesz nie zgodzić się na to, by przy badaniu czy porodzie były osoby, których obecność nie jest konieczna (lekarz powinien spytać cię o to). Lekarz ani położna nie mają prawa zwracać się do ciebie krzykiem ani wulgarnie czy komentować w przykry dla ciebie sposób przebiegu porodu.

…do życzliwości oraz rzetelnej informacji
Do szpitala niegrzeczność ma wstęp wzbroniony. Podobnie jak lekceważenie. Bo przecież chciałabyś wiedzieć, jaki jest stan zdrowia twój i dzidziusia, jakie leki dostajesz.
Jak powinno być? Lekarz i położna przekazują (z własnej inicjatywy, a nie ponaglani twoimi pytaniami) w jasny i przystępny sposób pełne informacje o postępach porodu, podawanych preparatach, zabiegach i – to ważne – ich skutkach oraz o zdrowiu dziecka. Na ich podstawie możesz zgodzić się (lub nie) np. na przebicie pęcherza płodowego, nacięcie krocza czy podanie oksytocyny – i to nawet jeśli podpisałaś ogólną zgodę na leczenie przy przyjęciu do szpitala.
Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

…do decyzji, w jaki sposób urodzi się twoje dziecko
Jeśli położna zabrania ci w czasie porodu chodzenia po sali porodowej (mimo że wyraźnie przynosi ci to ulgę), może to zrobić tylko z przyczyn medycznych (np. prosi cię o położenie się, by można było zrobić dodatkowe badanie, np. KTG), a nie dla swojej wygody.
Jak powinno być? To ty wybierasz najlepszą dla siebie pozycję zarówno w pierwszym, jak i w drugim okresie porodu. Chcesz chodzić? Proszę bardzo! Kucać? Nie ma sprawy! To ty rodzisz i to ciebie boli! Uwaga! Wybierając szpital, zapytaj nie tylko o to, czy będziesz mogła swobodnie chodzić i wziąć prysznic, ale także o to, czy będziesz mogła przyjąć najlepszą dla siebie pozycję do parcia.

…do porodu z bliską osobą (partnerem, mamą, itp.)
Pamiętaj: szpital, który pobiera opłaty za obecność bliskiej ci osoby podczas narodzin twojego dziecka, robi to bezprawnie (taką opinię wydał Rzecznik Praw Obywatelskich).
Jak powinno być? Przy narodzinach maleństwa towarzyszy ci osoba, którą wybrałaś. Nie musi to być mąż czy partner, ale również mama, siostra czy przyjaciółka.

…do przytulenia maluszka po porodzie
Zdrowy noworodek powinien przebywać razem z mamą i zostać przystawiony do jej piersi, i to w ciągu pierwszych dwóch godzin po jego narodzinach.
Jak powinno być? Na sali poporodowej jesteś z dzidziusiem przez cały czas. Jeśli masz problem z karmieniem maleństwa, położna pokaże, jak zrobić to najlepiej, a także nauczy cię, jak przewijać i pielęgnować maluszka. Prawda, że miło jest poczuć się otoczoną taką troską?

…do kontaktu z rodziną
Szpital nie może utrudniać ani zabraniać kontaktu nowo narodzonej mamy i dziecka z rodziną (bez istotnego powodu, a takim może być np. epidemia grypy w mieście).

Pamiętaj, możesz się poskarżyć

Tak, możesz to zrobić, jeżeli naruszono twoje prawo. Co prawda w twoim wypadku pewnie szkoda już się stała, ale pozostanie ci satysfakcja, jeśli wobec winnych zostaną wyciągnięte konsekwencje – i świadomość, że być może pomogłaś w ten sposób innym kobietom.
Komu? Skargę składaj do dyrekcji szpitala, Biura Praw Pacjenta (22 572 61 55 lub www.bpp.waw.pl), Naczelnej Rady Izby Lekarskiej lub Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych (www.nil.org.pl albo www.izbapiel.org.pl).
Jak? W skardze trzeba napisać, w jakim szpitalu się rodziłaś, kiedy przyszło na świat dziecko i od kiedy do kiedy przebywałaś w szpitalu. Należy opisać zdarzenie i wyrazić prośbę o wyciągnięcie konsekwencji. Więcej na www.rodzicpoludzku.pl.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)