Wszystko o poporodowej depresji

Sprawia, że świat wygląda ponuro, a błahe problemy wydają się nie do pokonania. Sprawdź, co warto wiedzieć o depresji poporodowej.

Wszystko o poporodowej depresji fot. Fotolia

Najważniejsze jest to, by uświadomić sobie problem i umieć przyjąć pomoc. By nie bać się usłyszeć diagnozy. Trzeba to zrobić dla siebie, aby znów
cieszyć się życiem. Prezentujemy wywiad z Martą Kamińską, psychologiem pracującym w Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dorosłych oraz w Oddziale Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im J. Gromkowskiego we Wrocławiu.

Czy depresja poporodowa to jest to samo zjawisko, co baby blues?

Nie. Baby  blues to przemijające, zaczynające się tuż po porodzie i trwające do sześciu tygodni obniżenie nastroju w dużym stopniu związane z rewolucją hormonalną, jaka zachodzi w organizmie kobiety. Ma z nim do czynienia nawet osiem na dziesięć młodych mam. A depresja poporodowa to poważniejsza sprawa. Ma bardziej złożone przyczyny, dotyczy o wiele mniejszej liczby kobiet i może trwać dłużej – miesiące, a nawet lata.

Zacznijmy od baby bluesa. Jak się objawia? 

Przez pierwsze dni po porodzie młode mamy mogą nie interesować się dzieckiem, nie czuć z nim więzi, denerwować się z byle powodu, mieć wahania nastroju, czuć się uwiązane i zagubione w nowej roli. Mimo zmęczenia nie są w stanie odpocząć, przespać się. To mija, czasem szybciej, czasem wolniej. Bardzo pomaga wsparcie bliskich: to, by mogły szczerze powiedzieć im, co czują, mieć chwilę dla siebie, liczyć na to, że ktoś posprząta, zrobi zakupy, zabierze dziecko na spacer. Najważniejsze, by  były w stanie tę pomoc przyjąć, a to nie zawsze jest takie oczywiste. Wciąż pokutuje u nas mit Matki Polki, która musi dać sobie radę ze wszystkim: nakarmić i utulić do snu dziecko, posprzątać, wyprasować jeszcze ugotować obiad dla męża... Tak czy inaczej, zwyczajny baby blues mija bez leczenia. 

A co z depresją?

Jej objawy są podobne, ale silniejsze. To jest coś więcej niż przygnębienie. Kobieta czuje się okropnie, myśli: „Jestem złą matką”, „Do niczego się nie nadaję”. Dominuje smutek, rozdrażnienie. Nie potrafi niczym się cieszyć, jest ciągle zmęczona, czuje, że nie radzi sobie z najprostszymi rzeczami. Może też dokuczać jej bezsenność, brak apetytu, poczucie winy, silny, czasem paraliżujący lęk o zdrowie i życie dziecka...

Czy depresja poporodowa zawsze ma silne, wyraziste objawy?

Nie. Problem z tą chorobą polega na tym, że czasem można jej nie zauważać. Gdy cierpiąca na depresję poporodową mama nie jest w stanie wstać z łóżka, zrobić najprostszych rzeczy, sprawa jest oczywista – potrzebuje pomocy. Trudniej to stwierdzić, gdy ma łagodniejsze objawy: generalnie sobie radzi, dziecko jest nakarmione, dom posprzątany, natomiast ona jest smutna, zmęczona, rozdrażniona, spięta.

Kiedy trzeba zacząć szukać pomocy? Gdzie jej szukać?

Na pewno warto to zrobić zawsze, gdy czujemy, że coś jest nie tak, że nie chcemy, by nasze życie wyglądało w taki sposób, a wsparcie bliskich nie pomaga. To, czy cierpimy na depresję ustali specjalista, psychiatra lub psycholog. Najważniejsze jest, by uświadomić sobie problem i pozwolić sobie pomóc. By nie bać się usłyszeć diagnozy. Trzeba to zrobić dla siebie, aby znów cieszyć się życiem.

Jak długo trwa wychodzenie na prostą?

Czasem objawy przypominające depresję wynikają z jakiegoś konkretnego problemu, który można rozwiązać podczas jednego czy kilku spotkań z psychologiem. Na przykład okazuje się, że mama jest po prostu skrajnie zmęczona i wystarczy przeorganizować życie rodziny, by wróciła do formy. Jeśli to faktycznie depresja, zwłaszcza w cięższej postaci, problemu nie da się rozwiązać od ręki. Wsparcie i zrozumienie, jakie niesie ze sobą terapia, sprawiają jednak, że możemy odczuć ulgę.

Czy pojawieniu się depresji poporodowej można jakoś przeciwdziałać?

Można. Należy robić wszystko to, co pomaga także w uporaniu się z baby bluesem: pamiętać nie tylko o dziecku, ale też o sobie i własnych potrzebach. Trzeba też korzystać z pomocy innych, a także szczerze rozmawiać z bliskimi o swoich uczuciach i nie próbować być za wszelką cenę idealną matką.
Jak odzyskać radość życia?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)