Pij piwo - pobudzisz laktację?

Zanim nastał XX wiek, prawie każdy noworodek był karmiony piersią. Nie było bowiem innych możliwości. Rzadko ktoś twierdził, że ma za mało pokarmu lub nie ma go wcale. Nie było takiej opcji.

Zanim nastał XX wiek, prawie każdy noworodek był karmiony piersią. Nie było bowiem innych możliwości. Rzadko ktoś twierdził, że ma za mało pokarmu lub nie ma go wcale. Nie było takiej opcji. Instynkt podpowiadał mamie, że dziecko należy karmić wtedy gdy jest głodne. Pokarm był nie wiadomo skąd, ale był i nikt głośno nie polecał piwa na pobudzanie laktacji, a jedynie bawarkę.

Później kobiety zaczęły domagać się prawa do pracy i sięgnięcia wzrokiem dalej niż kuchnia. Karmienie piersią stało się staromodne i ograniczało wolność kobiet. Dla nowoczesnej kobiety klasy średniej karmienie butelką stało się najlepszym rozwiązaniem. Na szczęście w latach 60 i 70 ruch kobiet zachęcał do powrotu do karmienia piersią. Wzrosła wiedza o zaletach naturalnego karmienia. Obecnie istnieje wiele publikacji o mechanizmie powstawania pokarmu, zaletach karmienia naturalnego oraz prawidłowej technice karmienia piersią. Z drugiej strony coraz częściej słyszymy nietypowe a może nawet kontrowersyjne informacje o pobudzaniu laktacji.

Stare mity dziś są publicznie głoszone - nawet przez personel medyczny:
„Ja w ‘szczycie’ piłam 3 karmi dziennie. Poleciła mi je położna w szkole rodzenia” - forumowiczka.
Mocne hasło brzmi: Chcesz pobudzić laktację, pij piwo!

Aby rozważać temat laktacji, warto zrozumieć na czym polega proces tworzenia pokarmu kobiecego.

Mleko powstaje w gruczołach piersiowych kobiety, w tzw. pęcherzykach mlecznych. Stąd spływa do zatok mlecznych. Znajdują się one pod otoczką. Z zatok przewodami wyprowadzającymi, które biegną przez brodawkę, mleko wypływa na zewnątrz. Przez prawidłowe głębokie ssanie dziecko opróżnia zatoki i pobudza odruch nerwowy, dzięki któremu do krwi matki dostaje się prolaktyna.

W skrócie-pierś produkuje więcej, im częściej i więcej dziecko ssie. A warunkiem tego jest prawidłowe i głębokie ssanie piersi. Pokarm z piersi może wypływać dzięki temu, że w wyniku ssania przysadka mamy wydziela oksytocynę. Może to być niemożliwe gdy mama jest zdenerwowana, odczuwa ból lub ma niewygodna pozycję.

Powtórzmy więc co ma wpływ na produkcję pokarmu:

  • prawidłowe ssanie (brodawka wraz z otoczką wypełnia buzię dziecka),
  • odruchy nerwowe (wydzielanie oksytocyny pobudza wypływ mleka- wówczas gdy mama jest zrelaksowana).

Każda pierś wytwarza mleko jeśli jest skutecznie pobudzana!

Zupa mleczna z kaszą manną - Kasia gotuje z Polki.pl
 

Obecnie można usłyszeć lub przeczytać o cudownym wpływie piwa Karmi na laktację. Uważa się, że chmiel zawarty w składzie piwa zmniejsza poziom stresu u karmiącej, a to ułatwia wypływ mleka. Pewne badania udowodniły, że polisacharydy sodu jęczmiennego (składnik piwa Karmi) ułatwia wydzielanie prolaktyny. Sprzyja to wytwarzaniu pokarmu. Ale z drugiej strony nie ma wątpliwości co do tego, że bezpieczna dawka alkoholu dla kobiety ciężarnej i karmiącej nie istnieje. Spożywanie alkoholu przez mamę karmiącą może wywołać u dziecka ospałość, osłabić rozwój układu nerwowego, spowolnić rozwój motoryczny a nawet obniżyć poziom produkcji mleka.

W jednym z eksperymentów udowodniono, że kobiety, które piły sok pomarańczowy z dodatkiem alkoholu wytwarzały dużo mniej pokarmu niż te, które piły czysty sok pomarańczowy. Jedno z doświadczeń badało częstotliwość ssania sutka przez niemowlę w pierwszej minucie karmienia piersią. Odkryto, że niemowlęta ssały o 15% częściej, gdy ich matki spożyły alkohol, ale otrzymywały one 30% mleka mniej. Wygląda na to, że niemowlęta pracowały ciężej (gdy ich mamy spożyły alkohol) a pożytku z tej pracy nie było żadnego.

W badaniu przeprowadzonym w Pensylwanii kobietom podawano piwo by dowiedzieć się jaki jest jego wpływ na karmienie. W czasie karmienia mamy potwierdziły, normalny upływ mleka i że dzieci się najadły. Jednak gdy zważono dzieci po karmieniu okazało się, że zjadły znacznie mniej niż mogło się wydawać.

 

Zwolennicy pobudzania laktacji poprzez picie piwa Karmi mówią o dobrym działaniu chmielu. Takie stwierdzenie ma sens, bowiem chmiel ma działanie uspokajające- dlaczego zatem nie zaleca się herbatki z chmielu tylko piwo?

Podobnie jest z opinią o polisacharydach sodu jęczmiennego ułatwiającego wydzielanie prolaktyny. Kto zrozumiał fizjologię laktacji ten wie, że prawidłowe głębokie ssanie piersi pobudza wytwarzanie prolaktyny. Może lepiej skorygować technikę karmienia (zadbać o prawidłowe ssanie) niż pić piwo Karmi? Alkohol może wprawdzie uspokoić mamę, ale dziecko z kolei pobudza, przez co spędza mniej czasu w tzw. „aktywnym śnie”.

Jedna z internautek tak przedstawia temat picia piwa okresie karmienia piersią:
„Z jednej strony piszą, że szklanka piwa czy lampka wina nie zaszkodzą maleństwu a drugiej strony, ze alkohol szybko dociera do malucha, że przez to będzie bardziej śpiący itd. Ja czasami napiję się kilka łyczków piwa, ale potem mam wyrzuty sumienia…”.

Inna osoba to potwierdza:
„Ja też mam wyrzuty sumienia choć nie sądzę aby odrobina alkoholu od święta zaszkodziła przecież organizm kobiety wie co wybrać najlepszego (do mleczka).”.

Czy zatem tłumaczenie „picie piwa przecież pobudza laktację” nie jest zagłuszaniem wyrzutów sumienia z powodu przyjmowania alkoholu? Czy warto robić coś wbrew sumieniu? Czyż nie ma innych sposobów na pobudzanie laktacji?

Oto one:
• częste i prawidłowe przystawianie dziecka do piersi,
• rozluźnienie spiętej mamy,
• pobudzanie laktacji poprzez odciąganie pokarmu pomiędzy karmieniami,
• stosowanie herbatki na laktację np. herbatka Bocianek dla matek karmiących,
• przyjmowanie kapsułek Lactinatal.

Zobacz:

Fakty i mity na temat naturalnego karmienia

 

Źródło:

Dr R. Conway "Co jeść podczas ciąży?",

H. Murkoff " W oczekiwaniu na dziecko",

M. Nehring-Gugulska "Warto karmić piersią"

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (11)
opresja/2 miesiące temu
teraz chyba się już jednak trochę bardziej uświadamia kobiety i nakłanianie do picia karmi przy problemach z laktacją zdarza się już tylko sporadycznie. Wiadomo że są preparaty które tą laktację wspomagają i które są dla nas bezpieczne, a picie karmi to jak dla mnie jednak bardzo ryzykowne posunięcie
donia/2 miesiące temu
Właśnie nigdy nie mogłam zrozumieć tej mody na namawianie karmiących mam do picia karmi. jakiś procent alkoholu się tam jednak znajduje a nawet śladowe ilości, tak jak zresztą wspominacie w artykule, nie są zalecane dla naszego maluszka. Słód jęczmienny znajduje się przecież w femaltikerze na laktację i to przecież powinno wystarczyć. Jak coś jest przeznaczone dla karmiących kobiet to na pewno nie zrobi krzywdy ani nam ani dziecku a z tym karmi to w sumie nigdy nic nie wiadomo
Gość We-Dwoje.pl/rok temu
Karmi ma w sobie tyle alkoholu co kefir .
POKAŻ KOMENTARZE (11)