Cesarka - wyjście awaryjne

Cesarskie cięcie można porównać do konieczności skorzystania z wyjścia ewakuacyjnego – powinno się je robić tylko wówczas, gdy to konieczne. Co warto o nim wiedzieć?

Cesarka - wyjście awaryjne fot. Panthermedia
Ciasto Rafaello bez pieczenia - Kasia gotuje z Polki.pl
Decyzja o tym, że trzeba przeprowadzić cesarskie cięcie

, może zapaść już na samym początku ciąży, tuż przed rozwiązaniem albo dopiero w trakcie porodu.

Przyczyny
Podejmuje się ją z wielu różnych powodów, np. wówczas, gdy mama ma poważną wadę serca z zaawansowaną niewydolnością krążenia, zmiany chorobowe siatkówki oka (takie, które mogłyby spowodować jej odklejenie się w trakcie parcia) lub inne poważne schorzenia. W grę mogą wchodzić także wady w budowie kanału rodnego lub jego zmiany chorobowe (np. mięśniaki macicy). Czasem na takie zakończenie ciąży trzeba się zdecydować ze względu na dziecko, np. gdy jest nieprawidłowo ułożone, ma zaburzenia akcji serca lub gdy akcja porodowa przebiega zbyt wolno.
Bywa i tak, że na stół operacyjny przyszła mama trafia z powodu krwotoku i przedwcześnie odklejającego się łożyska. Wskazań jest o wiele więcej, tak czy inaczej cesarskie cięcie to poważny zabieg i powinno się je przeprowadzać tylko wówczas, gdy urodzenie siłami natury zdrowego dziecka jest niemożliwe lub wtedy,  gdy jest ryzyko, że taki poród zagrażałby zdrowiu albo życiu rodzącej kobiety.

Znieczulenie
Kiedyś cesarskie cięcie przeprowadzało się w znieczuleniu ogólnym, które było sporym obciążeniem i dla mamy, i dla dziecka. Dzisiaj stosuje się je bardzo rzadko, bo nawet jeśli liczy się każda sekunda, doświadczony anestezjolog w dobrze wyposażonym, nowoczesnym ośrodku jest w stanie zastosować znieczulenie rdzeniowe. Jak to się robi? Do przestrzeni podpajęczynówkowej kanału kręgowego kręgosłupa wstrzykuje się lek, który oddziałuje bezpośrednio na rdzeń kręgowy i w ciągu kilkudziesięciu sekund powoduje znieczulenie przeważnie sięgające od okolicy pępka w dół. Brzmi to groźnie, ale takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze niż narkoza. Ukłucie boli tyle co zwykły zastrzyk. Potem czuje się ciepło i drętwienie nóg. Podczas operacji przyszła mama jest przytomna i może rozmawiać z lekarzem. Nie czuje bólu, czuje jednak dotyk i temperaturę. Innym rodzajem znieczulenia jest znieczulenie zewnątrzoponowe (tzw. epiduralne), w trakcie którego anestezjolog podaje lek przez cewnik założony do przestrzeni nadoponowej kanału kręgowego, powodując znieczulenie równie skuteczne jak rdzeniowe. Od podania leku do uzyskania znieczulenia mija jednak około 20 minut, więc nie stosuje się go, gdy zabieg trzeba przeprowadzić nagle.

Operacja
Od momentu nacięcia skóry do chwili, gdy maluch jest już na świecie, upływa najczęściej kilka minut. Bywa, że dzidziuś kompletnie nie zdaje sobie sprawy z całego zamieszania i najzwyczajniej w świecie śpi. Po przecięciu pępowiny trafia w ręce neonatologa lub pediatry. Jeśli pozwala na to jego stan i warunki na sali operacyjnej, po wstępnych oględzinach może zostać położone mamie na piersi. Cały zabieg (wraz z wyjęciem łożyska i zeszyciem wszystkich warstw skóry) trwa przeważnie 30–40 minut.

Po zabiegu
Mama trafia potem na salę pooperacyjną lub na oddział położniczy. Czucie zaczyna odzyskiwać już po kilku godzinach, ale będzie mogła wstać dopiero po dobie (do tego czasu siusia przez cewnik). Przez pierwszą dobę nie może jeść. Po operacji zostaje z dzieckiem w szpitalu cztery–siedem dni. Szew (ten zewnętrzny, bo wewnętrzne się rozpuszczają) ściąga się po około tygodniu. Jeszcze przez kilka miesięcy okolica rany może być zdrętwiała, ponieważ podczas operacji zostały uszkodzone zakończenia nerwów. Powrót do formy także trwa nieco dłużej niż po porodzie naturalnym. Przez pierwsze tygodnie trzeba się oszczędzać, unikać ćwiczeń i dźwigania (nie ma mowy o znoszeniu wózka po schodach!). Można jednak zajmować się dzieckiem i brać je na siedząco na ręce.

konsultacja: lek. med. Artur Kucharski, ginekolog położnik

Masz pytanie dotyczące cesarki? Zadaj je na ciazaporod.pl

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)