POLECAMY

Ból porodowy - 6 rodzajów znieczulenia farmakologicznego

W Polsce niewiele jest szpitali, w których kobiety mają możliwość rodzić naturalnie bez bólu. Brakuje pieniędzy na anestezjologów, a część środków znieczulających podaje się wyłącznie w ich obecności. Dlatego zanim wybierzesz oddział położniczy, dowiedz się, czy w razie potrzeby, będziesz mogła dostać znieczulenie. Oto 6 farmakologicznych sposobów łagodzenia bólu porodowego, którymi dysponują.

W Polsce niewiele jest szpitali, w których kobiety mają możliwość rodzić naturalnie bez bólu. Brakuje pieniędzy na anestezjologów, a część środków znieczulających podaje się wyłącznie w ich obecności. Dlatego zanim wybierzesz oddział położniczy, dowiedz się, czy w razie potrzeby, będziesz mogła dostać znieczulenie. Oto 6 farmakologicznych sposobów łagodzenia bólu porodowego, którymi dysponują.

Ból porodowy - 6 rodzajów znieczulenia farmakologicznego

Fot. Depositphotos

Czasem – mimo dostępnych środków – personel nie chce zgodzić się na ingerencję środkami farmakologicznymi, bo tak jest zdrowiej i bezpieczniej. Są także lekarze, którzy twierdzą, że jest cała gama bezpiecznych sposobów zmniejszania bólu porodowego i kobieta ma prawo świadomie o sobie decydować. Kogo słuchać? Najlepiej siebie. Jeśli wiesz, że nie jesteś odporna na długotrwały ból, warto abyś znała możliwości jego złagodzenia.

Jest kilka rodzajów znieczuleń i sposobów ich podawania:

1) Dożylnie
Najczęściej podaje się Dolargan. Jest to lek, który blokuje odczuwalnie bólu na poziomie mózgu. Po jego podaniu kobieta może odczuwać przypływ sił, może także zdrzemnąć się między skurczami. Wśród działań niepożądanych mogą pojawić się: wymioty, senność, zatrzymanie moczu. U dziecka w niektórych przypadkach Dolargan może spowodować depresję oddechową i należy podać mu środek odtruwający. Ten rodzaj znieczulenia jest darmowy.

2) Dożylnie z pompą - Patient controlled analgesia (PCA)
Jest to znieczulenie, które kontroluje rodząca, samodzielnie dawkując sobie znieczulenie. Pompę wyposażoną w przycisk do podawania znieczulenia podłącza się poprzez wkłucie do żyły. Nie ma możliwości przedawkowania, bo pompa ma specjalną blokadę, która nie pozwala na podanie zbyt dużej ilości środka znieczulającego. Metoda ta jest bezpieczna i bardzo wygodna.

3) Do kręgosłupa
Anestezjolog wbija igłę w przestrzeni między kręgami i wprowadza środek znieczulający. Choć znieczulenie jest bezpieczne, jego wadą jest słabe odczuwanie parcia oraz unieruchomienie rodzącej (cewnik ciągle znajduje się między kręgami). Poród zwykle trwa dłużej i niestety często kończy się cięciem cesarskim. Jedynym działaniem niepożądanym po podaniu znieczulenia może być spadek ciśnienia krwi, który łatwo opanowuje się za pomocą zmiany pozycji lub podając leki. Koszt - od 300 do 600 zł w państwowych szpitalach, w prywatnych nawet dwukrotnie drożej. Jeżeli są medyczne wskazania do znieczulenia, wówczas jest bezpłatne.

4) Do nosa
Drogą oddechową podaje się tzw. gaz rozweselający (czyli podtlenek azotu). Gaz jest skuteczny i nie pozostawia skutków ubocznych. Rodząca sama dawkuje sobie znieczulenie wdychając go przez specjalną maseczkę.

5) Do nerwu sromowego
Nerw sromowy ostrzykuje się znieczuleniem podczas bolesnego rozwierania szyjki macicy. Używa się go także do znieczulenia pochwy, gdy zaistnieje konieczność porodu kleszczowego lub podczas szycia krocza. Znieczulenie nie łagodzi skurczy porodowych. Jego skutkiem ubocznym mogą być zaburzenia rytmu serca dziecka.

6) Żel znieczulający
Żel tworzy warstwę poślizgową na ścianach pochwy, zmniejszając tarcie i chroniąc krocze przed pęknięciem. Nie łagodzi bólu porodowego, ale znacznie skraca czas porodu. Nie ma skutków ubocznych. Można kupić go w aptece bez recepty. Kosztuje około 400 zł.

Zanim podejmiecie decyzję o znieczuleniu, warto zapoznać się także z niefarmakologicznymi sposobami łagodzenia bólu porodowego. Może nie są aż tak skuteczne jak leki, ale będziecie spokojne, że nie zaszkodzicie maleństwu. Czytajcie także:

Oddychanie podczas porodu

3 rodzaje porodów

Co spakować do szpitala na poród?

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)