Aby łatwiej rodzić

Wcale nie chodzi o znieczulenie. Są też inne sposoby, które mogą sprawić, że narodziny dziecka będą mniej bolesne.

fot. Panthermedia
Położna czy lekarz to ważne osoby, dzięki którym twój poród może przebiegać bez komplikacji. Nie bez znaczenia jest też standard miejsca, w którym rodzisz. Nie zapominaj jednak, że bardzo dużo zależy przede wszystkim od ciebie. To ty w dużej mierze możesz być autorką własnego sukcesu. Sprawdź, co powinnaś wziąć pod uwagę, by jak najłatwiej go osiągnąć.

Prawidłowy oddech
Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, ile może zależeć od dobrego sposobu oddychania. Na co dzień większość ludzi oddycha za płytko i za szybko. Efektem tego jest niedotlenienie organizmu i znużenie. Podczas porodu warto być w lepszej formie. Dobry oddech pozwala dotlenić organizm, zmniejsza napięcie mięśni, a nawet łagodzi zmęczenie. Ale na tym nie kończą się korzyści. Oddychanie może również wpływać na pracę macicy, która dzięki wdychaniu i wydychaniu powietrza funkcjonuje sprawniej. Zyskuje także dziecko, które przychodzi na świat lepiej dotlenione. Prawidłowego sposobu oddychania możesz nauczyć się np. na zajęciach w szkole rodzenia. Jeśli nie wiesz, jak to robić, możesz poprosić o pomoc pielęgniarkę lub położną.

Dobra pozycja
Właściwe ułożenie ciała powoduje, że zyskujesz dodatkowego sojusznika. Gdy poród się rozpocznie, warto jak najdłużej utrzymać pozycję pionową, np. chodząc lub spacerując. Przy takim ułożeniu ciała w pokonywaniu drogi na świat dziecku pomaga siła grawitacji. U przyszłych mam, które podczas porodu nie są zmuszane do leżenia, tylko mogą się swobodnie poruszać, mają możliwość jedzenia i picia, akcja porodowa postępuje równie efektywnie, jak przy podaniu kroplówki z oksytocyną.

Wsparcie bliskich
Obecność bliskiej osoby podnosi komfort psychiczny i fizyczny, powoduje, że poród mniej się dłuży. Pobyt w szpitalu staje się przyjemniejszy, gdy jest z tobą ktoś, kto dodaje otuchy, podaje coś do picia, kiedy masz na to ochotę. Nawiązuje też kontakt z personelem w chwili, gdy skupiasz się na skurczach i jesteś przez to mniej komunikatywna. Ważne, aby w porodzie towarzyszyła ci osoba, do której masz pełne zaufanie. Nie zawsze wybór pada na tatę dziecka. Czasem kobiety lepiej czują się w towarzystwie siostry, mamy, przyjaciółki czy teściowej. Od niedawna w Polsce są też doule, czyli osoby, które zajmują się wspieraniem kobiet w okresie porodu. Na ich pomoc można liczyć także po narodzinach dziecka. 

Masaż
Dotyk drugiej osoby, zwłaszcza bliskiej, niesie ze sobą ciepło, ale także sprawia, że rośnie twoje poczucie bezpieczeństwa. Stworzenie takiej atmosfery jest ważne. Masowanie, np. pleców, dobrze oddziałuje na psychikę rodzącej kobiety. Organizm pod wpływem dotyku wydziela endorfiny. To naturalne substancje przeciwbólowe i uspokajające, które ze względu na działanie poprawiające nastrój potocznie nazywane są hormonem szczęścia. Ich wpływ można porównać do działania morfiny. Największe stężenie endorfin utrzymuje się w czasie porodu. Masaż można stosować na różnych jego etapach, od początku aż do końca, kiedy tylko czujesz, że przyniesie ci ulgę. Może go wykonać położna albo inna osoba, która towarzyszy ci w szpitalu podczas narodzin dziecka.

O porodzie porozmawiaj też na mamacafe.pl
Jak pomóc piersiom wrócić do formy po ciąży i karmieniu piersią?

Spokój w sobie i na zewnątrz
Atmosfera spokoju sprzyja wydzielaniu oksytocyny – ważnego hormonu, od którego zależy przebieg porodu. Jest ona odpowiedzialna m.in. za silne skurcze macicy, dzięki którym dziecko jest wypychane na zewnątrz. Naturalny mechanizm produkcji oksytocyny łatwo może ulec zachwianiu. Dzieje się tak, gdy np. przyszła mama za bardzo przejmuje się sytuacją – warto więc wykorzystać ciążę, a przynajmniej ostatni jej trymestr, by dobrze psychicznie przygotować się do tego, co nastąpi. Na wydzielanie oksytocyny może mieć też wpływ uczucie skrępowania obecnością innych osób przy porodzie – nie bez znaczenia jest więc, kto ci w tych chwilach towarzyszy, a także skład personelu medycznego (nie musisz godzić się na obecność przy porodzie studentów). Wytwarzanie oksytocyny może zatrzymać także chłód, głód albo zbyt jasne oświetlenie sali. Gdy pakujesz torbę do szpitala, nie zapomnij włożyć do niej ciepłych skarpetek i szlafroka. Kiedy odstępy między skurczami są jeszcze duże, a jesteś jeszcze w domu, zjedz lekką przekąskę – może to być kanapka z dżemem, banan czy krakersy. Unikaj produktów mlecznych (poza jogurtem) oraz mięsa – są ciężkostrawne. Nie wahaj się poprosić o przygaszenie świateł, jeśli rażą cię w oczy na sali porodowej. 

Ciepła woda
Prysznic skierowany na brzuch i plecy szybko przynosi ulgę. Polewanie ciała ciepłą wodą powoduje, że skurcze są mniej dokuczliwe, a mięśnie stają się bardziej elastyczne. Przy rozwarciu na 5–6 centymetrów, możesz skorzystać z kąpieli. Po 20–30 minutach powinnaś odczuć ulgę. W wannie możesz być aż do narodzin dziecka. Co pół godziny warto jednak z niej na chwilę wyjść, aby unormowało się ciśnienie krwi i krążenie.

Elle Tens
Niewielkie urządzenie, które pomaga w zmniejszeniu odczucia bólu porodowego. Aparat ten za pośrednictwem impulsów elektrycznych stymuluje przez skórę nerwy, co sprawia, że ból staje się mniejszy. Stosowanie Elle Tensu jest bardzo proste – do pleców kobiety przykleja się cztery elektrody, przez które przechodzi delikatny impuls elektryczny, przypominający łaskotanie albo mrowienie. Jego zaletą jest to, że zmniejsza odczuwanie bólu. Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że urządzenie jest skuteczne – pomaga aż w 80 proc. przypadków. Ból nie znika, ale łatwiej go znieść. Z aparatem można chodzić i przyjmować dogodne pozycje – nie utrudnia więc porodu. Nie jest jednak jeszcze dość powszechny w polskich szpitalach. Warto zapytać o niego przed wyborem miejsca, w którym będziesz rodzić.

Krzyk
Nie każda rodząca ma potrzebę, aby krzyczeć, niektórym jednak ten sposób ekspresji bardzo pomaga. Podczas porodu warto kierować się zasadą, że niczego nie trzeba się wstydzić. Jeśli chcesz krzyczeć, to krzycz. To zupełnie naturalne zachowanie, które płynie z wnętrza ciała. Taka ekspresja dźwiękowa pomaga w pozbyciu się napięcia, rozluźnia mięśnie, bo krzyk jest częścią oddychania. Gdy krzyczysz, wydychasz zgromadzone w płucach powietrze. Otworzenie gardła podczas głośnego krzyku ma również bezpośrednie przełożenie na drogi rodne – pomaga w ich otwarciu.

Muzyka
Ulubione dźwięki pobudzają wydzielanie endorfin, które uśmierzają ból. Słuchanie muzyki działa podobnie jak masaż. To powód, dla którego warto zabrać na salę porodową odtwarzacz mp3. Dolegliwości słabną, a ty się relaksujesz. Muzyka słuchana podczas porodu nie może być jednak przypadkowa, tylko taka, przy której zazwyczaj udaje ci się odprężyć. Podczas porodu niewskazane są raczej ostre brzmienia, mogą mieć niekorzystny wpływ na twój układ nerwowy. Pamiętaj, że wydzielaniu endorfin sprzyjają głownie łagodne dźwięki. Słuchawki na uszach pozwolą również oderwać się od szpitalnej rzeczywistości, która mogłaby cię niepotrzebnie rozpraszać. Słuchając muzyki, łatwiej wsłuchasz się w swoje ciało.    

Tekst: Małgorzata Mazurek-Wódz
konsultacja: dr n. med. Bożena Kowalska ginekolog położnik z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)