Połknij i poroń

Aborcja farmakologiczna to trudna decyzja. Dowiedz się, jakie może mieć skutki!

Aborcja farmakologiczna jest najbezpieczniejszą, skuteczną i nieinwazyjną metodą przerywania niechcianej ciąży. U nas jest oczywiście tematem tabu.

W wielu krajach świata, w tym Europy Zachodniej, tabletka kończąca ciążę jest legalna i stanowi oficjalną metodę aborcji. To wielki krok cywilizacyjny, jeśli porównać działanie mifeprostonu z torturą i niebezpieczeństwem skrobanki, ulubionej metody podziemia aborcyjnego. Z powodu źle wykonanych zabiegów łyżeczkowania co 7 minut umiera na świecie jakaś kobieta - informuje strona internetowa organizacji Women on Web. Ta holenderska organizacja, wspierająca prawa aborcyjne kobiet, pomaga w zdobywaniu farmakologicznych środków mogących uratować zdrowie i życie zdesperowanych ciężarnych. Na portalu zbierane są historie i portrety pań, które zawalczyły o swoją własną przyszłość i przełamały społeczny ostracyzm pozbywając się niechcianego dziecka.

Aborcja - społeczny fakt

Aborcja jest społecznym faktem od zarania dziejów i nikt tego nie zmieni. Bo zawsze będziemy zachodzić w ciążę i w wielu przypadkach nie będzie to zdarzenie radosne ani oczekiwane. A takie powinno przecież być. Zamiast więc rujnować życie swoje, partnera i niechcianego potomstwa będziemy łapać się wszystkich możliwości rozwiązania problemu, zanim stanie się on żyjącą, czującą i pragnącą kochających rodziców istotą. To wziąwszy pod uwagę, nie można mieć wątpliwości, że należy kobietom zapewnić pomoc i opiekę medyczną oraz takie środki przerywania ciąży, które nie grożą życiu. I w tej ostatniej kategorii zwycięża bezapelacyjnie tabletka na poronienie.

Tabletka na poronienie - aborcja farmakologiczna

Opublikowane w Brytyjskim Dzienniku Położnictwa i Ginekologii badanie wykazało jednoznacznie, że z odpowiednimi środkami medycznymi kobieta może wykonać bezpiecznie procedurę aborcji u siebie w domu. Oczywiście, nie jest to sytuacja idealna i lepiej byłoby, gdyby pacjentka mogła pozostawać pod kontrolą lekarza w razie nadmiernego krwotoku, ale nie każdy kraj takie warunki kobiecie stwarza. Niestety.

Aborcja jest najczęściej wykonywanym zabiegiem medycznym. Każdego roku jedna z czterech kobiet, które zaszły w ciążę, decyduje się na zabieg z wielu różnych prywatnych powodów. (…) Prawodawcy ustawicznie ignorują konsekwencje niebezpiecznych i nielegalnych zabiegów aborcyjnych.

www.womenonweb.org

Aborcja farmakologiczna w praktyce

Jak to wygląda w praktyce? Najlepszą i najpowszechniej stosowaną metodą jest podanie ciężarnej doustnie mifepristonu, który powoduje odklejanie się zapłodnionego jajeczka (nie dziecka!) od ściany macicy, a po 36 godzinach dopochwowo mizoprostolu, który wywołuje skurcze macicy pomagające wydalić płód. W ciągu kolejnych dwóch tygodni niezbędne jest badanie lekarskie, które potwierdzi całkowite poronienie. Kobiety zwykle robią to u swojego ginekologa opowiadając, że miały wyjątkowo obfitą miesiączkę. Zabieg można przeprowadzić do 49 dnia ciąży, ale im szybciej, tym większe szanse powodzenia.

Skutki uboczne aborcji farmakologicznej

Skutki uboczne w przypadku prawidłowo wykonanej procedury i odpowiedniej jakości środków są znikome - najczęściej pacjentki mówią, że wyglądało to jak obfita miesiączka, czasem pojawiają się silne bóle podbrzusza, mdłości, biegunka. Niestety, Internet jest również naszpikowany mrożącymi krew w żyłach opowieściami, które często mają związek z tabletkami kupowanym „na bazarze”, ale też i indywidualnymi reakcjami na lek. Tych nie można lekceważyć, bo krwawienie może być na tyle długie (ponad miesiąc!) i obfite, że niezbędna jest pomoc medyczna. Tutaj pojawia się właśnie dramat kobiet, które skazane na społeczne potępienie dokonują aborcji w tajemnicy, bez niczyjego wsparcia.

Żaden facet tego nie zrozumie, to bycie i fizycznie, i psychicznie 24h na dobę z dzieckiem. Nawet jak poszłam do pracy, to głową byłam w domu... ciągle zastanawiałam się, co się dzieje z moimi dziećmi, czy opiekunka wszystko dobrze robi, czy dzieci nie zachorowały właśnie, czy nie są głodne a może płaczą... to nieustanna troska i ciągły dylemat, co wybrać czy pracę, czy dom... Więc o czym mowa? To ja powinnam decydować co będzie dalej z moim życiem, bo głównie na mnie spadnie cały ciężar odpowiedzialności.

anonimowa wypowiedź na forum

Aborcja - trudna decyzja

Intencją tego artykułu nie jest namawianie nikogo do aborcji, bo jest to decyzja bardzo poważna, obarczona fizycznymi i psychologicznymi konsekwencjami oraz moralnie kontrowersyjna. Nie próbujemy również wzniecać kolejnej debaty ze zwolennikami doktryny kościelnej ani obrażać niczyich uczuć. Jednak w świetle faktów aborcyjnych i zagrożenia zdrowia, jakie niosą ze sobą zabiegi łyżeczkowania w podziemiu, dostarczenie kobiecie informacji jest niezbędne. I choć może się to niektórym nie podobać, w ostatecznym rozrachunku to sama kobieta powinna dokonywać najlepszego dla siebie wyboru i… żyć potem z jego konsekwencjami. Dla wszystkich rozważających zabieg przytaczam poruszającą historię dramatu 20-latki, która zdecydowała się aborcję, a teraz ma w sobie dość odwagi, aby opowiedzieć swoje przejścia innym kobietom.

Specjalnie dla We-Dwoje.pl C. opowiada o swojej aborcji farmakologicznej:

To jest jedynie dla kobiet zdecydowanych w 100 %. Potrzeba dużo siły fizycznej, również psychicznej. Nie da się tego przejść bez łez. To taki ogromny strach przed czymś nieznanym. Po wzięciu tabletki krwawiłam strasznie... tak jakby wszystko, całe wnętrzności ze mnie wylatywały! Później przez okrągły tydzień miałam krwawienie przypominające zwykłą miesiączkę.

Jeszcze nie widziałam się z lekarzem - mam zamiar się wybrać, ale jakoś brak mi odwagi.
Jeśli chodzi o psychikę, to jest trochę bardziej skomplikowane. Wiadomo, że każdy może podchodzić do tego inaczej. Ja nie byłam zdecydowana, bo to mój chłopak chciał aborcji bardziej niż ja. Teraz żałuję, szczerze żałuję. Uwielbiam dzieci... Mimo, że jestem młoda wiem, że dałabym sobie radę, ale on spanikował...

Wracając do tabletek... po zażyciu jest to straszne uczucie, ciężko mi to opisać.
Nie dość, że traci się coś z siebie, to towarzyszy temu okropny ból i strach, że coś się dzieje nie tak, że może nie usunie się całkowicie i urodzi się chore dziecko... że sama wyrządziłam mu taką krzywdę. Kolejne dni płyną w smutku, wiadomo, z czasem idzie do tego przywyknąć. Nauczyłam się z tym żyć i zaakceptowałam to, ale drugi raz nigdy w życiu bym tego nie zrobiła. Gdy widzę dziecko na ulicy, mam ochotę walić głową w mur.

Raport z badań klinicznych nad RU 486 (pierwotna rejestracyjna nazwa mifeprostonu):

  • 5% kobiet doświadczyło niepełnej aborcji. Kiedy zdarza się taka sytuacja, potrzebna jest aborcja chirurgiczna. Takie niepełne aborcje mogą spowodować zakażenie, bezpłodność, a nawet śmierć.
  • Jedna na 50 kobiet krwawi i wymaga interwencji chirurgicznej,
  • Jedna na 100 kobiet potrzebuje leczenia szpitalnego
  • Dla 8% kobiet metoda ta będzie nieskuteczna.
  • W Europie zanotowano dwa ataki serca i jeden przypadek śmierci.
SKOMENTUJ (403)
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
KOMENTARZE (403)
madziara/2 tygodnie temu
nie mozna nikogo oceniac nie znajac sytuacji a takie gadanie ze embrion to dziecko to powiedz to ksieza bo oni jak ktos chce usunac to mowia ze to dziecko ale jak pochowac lub ochrzcic takie dziecko to mowia ze to tylko cos a nie dziecko a to kazdego wola i decyzja zwlaszcza jak plod jest uszkodzony powaznie po co pozwalac rodzic sie dziecia kalekim uposledzonym myslicie ze im to sie podoba ciagla meczarnia walka o kazdy dzien zastanowcie sie czy wy byscie chcieli tak wegetowac
Gość We-Dwoje.pl/11 miesięcy temu
Nie wolno zabijać nienarodzonych dzieci to bardzo ciężki grzech!!! Nie wolno nikogo zabijać!!! Embrion to życie, ma duszę, to człowiek!!!
Gość We-Dwoje.pl/miesiąc temu
Dowidzialam się ze pimimo wziecia tabletki można być w ciąży co w takiej sytuacji czy dziecko będzie chore
POKAŻ KOMENTARZE (403)