Jak wspomóc laktację u matki karmiącej piersią?

Kobiety, zwłaszcza przy pierwszym dziecku często martwią się, że mają za mało pokarmu. Jest to naturalny lęk, jednak w większości bezpodstawny!

fot. serwis prasowy partnera

Każda kobieta jest w stanie wykarmić swoje potomstwo. Warto jednak wiedzieć jak pomóc swojej laktacji i zminimalizować stres.

Czy mam wystarczającą ilość pokarmu?

Wiele kobiet martwi się, że wytwarza niewystarczającą ilość pokarmu w stosunku do potrzeb dziecka. Nie zawsze jest to uzasadnione. Jeśli dziecko jest aktywne, zadowolone, oddaje przynajmniej 3-4 papkowate stolce na dobę, mama zmienia 6 do 8 razy mokre pieluszki i dziecko prawidłowo przybiera na wadze (to znaczy średnio 26-31 g na tydzień w pierwszych 3 miesiącach) – nie ma powodów do niepokoju.

Do podtrzymywania laktacji ważna jest odpowiednia częstość karmienia, najlepiej 8-12 razy dziennie. Lecz są to tylko statystyki. Najlepiej przystawiać dziecko tak często, jak tego chce, czyli karmić na żądanie. Jeżeli w pierwszych tygodniach życia potrzebuje mamy piersi co pół godziny, spokojnie można mu na to pozwolić. Dziecko otrzyma dawkę bliskości, której potrzebuje (ssanie piersi to nie tylko jedzenie i picie, lecz również przytulanie, zasypianie, ukojenie niepokoju, bólu itd.), a mama nie będzie musiała sobie łamać głowy, czy ma za mało pokarmu.

Jak zorganizować karmienie piersią w nocy?

Mózg przy każdym przystawieniu dziecka do piersi otrzymuje sygnał ile pokarmu jest potrzebne i zaczyna go produkować. Istotne jest przynajmniej 1 karmienie nocne, ponieważ zwiększa ono poziom prolaktyny – hormonu odpowiedzialnego za laktację. Poza tym w nocy pokarm jest bardziej kaloryczny, co dobrze wpływa na przybieranie na masie naszego dziecka.

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
Czasem dzieci w dzień mniej i krócej jedzą (bo np. rozprasza je świat), a w nocy nadrabiają zaległości. W nocy mama powinna wygodnie usiąść, prawidłowo przystawić dziecko do piersi, spróbować się wyciszyć, zrelaksować i uwierzyć, że natura wyposażyła kobietę we wrodzoną zdolność wykarmienia swojego potomstwa. Czasem nie trzeba się jednak wybudzać. Jeżeli zdecydujemy się na spanie z naszym maleństwem, nie będziemy musiały nawet wstawać. Wystarczy wygodna koszula nocna i tyle.

Maluszek, gdy poczuje się syty sam wypuści pierś, a my możemy spokojnie kontynuować sen i nabierać sił na nowy dzień. Kobieta karmiąca i jej najbliżsi powinni również wiedzieć, że stres zaburza wypływ pokarmu. Dlatego tak ważny jest spokój.

Jakie substancje zwiększają ilość pokarmu?

Niekiedy istnieje potrzeba wspomagania się galaktogogami, czyli środkami farmaceutycznymi pochodzenia roślinnego inicjującymi lub podtrzymującymi laktację.

W sprzedaży dostępne są herbatki ziołowe, zawierające między innymi kozieradkę, niepokalanek mnisi, drapacz lekarski, koper włoski, szparag lekarski. W skład dostępnych mieszanek ziół wchodzą również inne rośliny: biedrzeniec, anyż, kminek zwyczajny, melisa. Zioła te wspomagają trawienie, mają działanie wiatropędne, uspokajające.

Część ziół stosowana w zbyt dużych dawkach może mieć działanie toksyczne i należy wziąć to pod uwagę podczas wspomagania laktacji przy pomocy preparatów ziołowych. W rekomendacjach dotyczących karmienia piersią wymienia się słód jęczmienny – pochodną procesu produkcji piwowarskiej, jako substancję sprzyjającą laktacji i bezpieczną. Preparaty zawierające słód jęczmienny nie mogą jednak stosować osoby z nietolerancją glutenu, a zwłaszcza celiakią.

Leki homeopatyczne w istotny sposób wspomagają laktację (np. Ricinus communis), nie wywołują objawów niepożądanych, nie ma możliwości ich przedawkowania, są bezpieczne zarówno dla mamy i dziecka. Lekiem zwiększającym ilość pokarmu jest Ricinus communis, ale bardzo ważne – w potencji 5CH stosowany 3 razy dziennie w ilości 5 granulek do czasu zwiększenia ilości pokarmu i następnie stopniowo odstawiany. Jak zawsze w przypadku leków homeopatycznych należy zachować odstęp minimum 10 minut od jedzenia lub picia.
 
W przypadku rzeczywistej małej produkcji pokarmu można równocześnie zastosować Ricinus communis 5CH oraz słód jęczmienny, pamiętając też o wypijaniu ok. 3 litrów płynów dziennie.

materiały partnera
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (10)
Sandra/rok temu
one są naprawdę rewelacyjne, tylko ie można przesadzić żeby nie było odwrotnego skutku. Ja piłam Lactosan dwa razy dziennie i uważam że dla mnie ilość była wystarczająca. Piłam w sumie przez pierwszy miesiąc codziennie a później już co drugi dzień. Mały nie miał nigdy kolek i nie miałam problemów ani z zastojem ani z nawałem pokarmu.
Alicja/rok temu
Sandra, ja piję tą herbatkę od jakiś dwóch tygodni. Miałam problemy ze względu na leki które brałam chorując i kurcze maluch przyzwyczaił się do butelki. Postanowiłam, że jednak wrócimy do piersi i choć nie było łatwo karmiłam dużo częściej i regularnie piłam lactosan i udało się. Butla poszła w kąt a cyc wrócił.
Sandra/rok temu
ja również bardzo zwracałam uwagę na karmienia nocne i muszę powiedzieć że jest w tym prawda, warto karmić w nocy. Dodatkowo piłam herbatki na lactosanu, żeby się troszeczkę wspomagać.
POKAŻ KOMENTARZE (7)