Ważne pytania dotyczące picia

dziecko, picie, pojenie, upał, lato
Jak każda mama masz dylemat: w upalne dni podawać dziecku dodatkowo coś do picia, czy wystarczy mu mleczko z piersi lub butelki. A jeśli podać, to konkretnie: co, ile, jak często. Wyjaśniamy.
/ 08.07.2010 09:34
dziecko, picie, pojenie, upał, lato
Gdy jest gorąco, dziecko – tak jak ty – więcej się poci. Powinno więcej pić, bo nawet niewielkie odwodnienie pogarsza jego samopoczucie: malec staje się marudny, stale płacze, szybciej się męczy. Trzeba temu zapobiec.

Czy niemowlęciu karmionemu piersią podawać latem picie?
Nie jest to konieczne. Oczywiście maluszkowi chce się pić, ale wystarczy przystawić go na chwilę do piersi. Na początku każdego karmienia mleko jest bardzo wodniste: świetnie zaspokoi więc pragnienie. Dziecko possie kilka łyków i tym się napije. Jednak z drugiej strony nic się nie stanie, jeśli od czasu do czasu podasz mu picie. Ważne, by była to woda, a nie słodka herbatka.

Czy moje mleko nie jest za gęste, by synek się nim napił?
Nie. Twoje mleko jest bardzo dobre, naprawdę dziecku nie trzeba nic więcej. Pozwól tylko, by ssało pierś tyle, ile ma ochotę. Czasem będzie to tylko kilka łyków. Pozwól mu też ssać tak często, jak zechce. Gdy zauważysz, że dziecko staje się marudne, po prostu przytul je do piersi. Nie zrażaj się tym, że w gorące dni będzie ssać bardzo często, nawet co godzinę, za to krótko. Nie czekaj trzech godzin, by podać mu pierś.

W czym podawać dodatkowe picie, by dziecko nie odzwyczaiło się od piersi?
Możesz podawać wodę z łyżeczki, kubeczka z dzióbkiem. To lepiej niż z butelki ze smoczkiem. Jeśli jednak nie masz cierpliwości, to nic się nie stanie, jeśli malec napije się z butelki. Ważne, by smoczek miał małą dziurkę i żeby to robić rzadko. Podstawą jest przecież karmienie piersią.

Jak często muszę podawać picie malcowi, który dostaje mleko modyfikowane?
W ogóle to nie jest konieczne. Tak naprawdę wcale nie trzeba podawać dodatkowych napojów. Skład mleka modyfikowanego jest bardzo zbliżony do pokarmu mamy. Pod warunkiem że przygotowałaś mieszankę tak, jak to jest zalecane na opakowaniu mleka. Maluszka nie trzeba dopajać, bo mleko modyfikowane zaspokoi zarówno jego głód, jak i pragnienie. Jednak w gorące dni, gdy dziecko niedawno jadło, albo kiedy jesteście na dworze, to prościej jest podać mu picie, niż przygotowywać mleko modyfikowane. Szczególnie gdy jesteście na spacerze albo na plaży.

Masz pytanie dotyczące zdrowia dziecka? Zadaj je na www.zdrowybobas.pl


Skąd mam wiedzieć, że mój maluch jest spragniony?
Jeśli widzisz, że stał się niespokojny, płacze, ma suche wargi, to zaproponuj mu picie.

Może najlepiej będzie trochę rozcieńczyć dziecku mleko?
Nie. Mleko trzeba zawsze przygotowywać tak, jak producent zaleca na opakowaniu. Tylko wtedy mieszanka będzie miała skład podobny do kobiecego pokarmu. Nie można mleka rozcieńczać, gdyż wtedy dziecko dostanie za mało witamin i składników mineralnych. A są mu one potrzebne do prawidłowego rozwoju.

Co jest lepsze dla niemowlęcia: woda czy lekka owocowa lub ziołowa herbatka?
Najlepiej od samego początku przyzwyczajać malca, że pragnienie zaspokaja się wodą. Organizm najszybciej ją przyswaja. Herbatki owocowe i ziołowe są też bardzo dobre, zwłaszcza że mają lecznicze właściwości: pomagają przy bólach brzuszka, problemach z zasypianiem. Są jednak słodkie, dlatego można je podawać tylko od czasu do czasu. Jeśli dziecko wypije dużo słodkiej herbatki, to też się nią nasyci i potem nie będzie chciało jeść. To szczególnie ważne, jeśli karmisz piersią, bo maluch „najedzony” słodką herbatką nie zechce później wcale ssać piersi.

Jaka woda jest najlepsza dla niemowlęcia?
Butelkowana, niskozmineralizowana (ilość rozpuszczalnych składników nie powinna przekraczać 500 mg/l) i niskosodowa (do 20 mg sodu na litr). Wody średnio- i wysokozmineralizowane zawierają zbyt dużą ilość składników mineralnych, co może nawet zaszkodzić dziecku. Jego układ moczowy nie poradzi sobie z pozbyciem się nadmiaru składników.

Wodę butelkowaną można podać dziecku od razu czy trzeba ją przegotować?
Trzeba ją zagotować i ostudzić. Dla dziecka kupuj wodę w małej butelce (do dwóch litrów). Po jej otwarciu wodę powinno się wypić w ciągu 24 godzin (później zaczną się w niej namnażać bakterie).

A woda oligoceńska nie jest dobra?
Ta woda pochodzi z ujęć głębinowych – dzięki temu na pewno nie przedostają się do niej żadne zanieczyszczenia. Jej dokładny skład zależy jednak od konkretnego ujęcia (takie badanie możesz zrobić w stacjach sanepidu, wykonują je też niektóre firmy sprzedające filtry do wody (badanie kosztuje ok. 50 zł). Wodę oligoceńską trzeba przechowywać w czystych butelkach, najlepiej szklanych, w lodówce, i to nie dłużej niż 24 godziny. Jeśli taką wodę przechowujesz przez kilka dni w plastikowym baniaku, który stoi w temperaturze pokojowej, to jego wewnętrzne powierzchnie stają się lekko zielone. To biofilm z drobnoustrojów. Ponowne napełnienie takiego pojemnika powoduje błyskawiczne namnażanie się mikroflory bakteryjnej. Pije się wtedy dobrą wodę, ale... z bakteriami.

Mogę podawać dziecku wodę, którą wszyscy pijemy, czyli z kranu? Oczywiście po zagotowaniu i wystudzeniu.
Woda w kranach jest różna, bardzo dobra np. w Krakowie. Jakość wody warszawskiej zależy od wodociągu (najlepsza jest w Północnym, najgorsza w Praskim). Oczywiście woda z kranu jest filtrowana, uzdatniana, oczyszczana i przebadana, ale – niestety – tylko w miejscu jej wprowadzania do sieci wodociągowej. Ze względu na jej stan, woda, którą mamy w kranie, może znacznie się różnić od tej uzdatnionej. Dlatego zanim poda się ją dziecku, lepiej ją zbadać.

Czy dziecko powinno pić wodę pomiędzy wszystkimi posiłkami?
Nie, to nie jest konieczne, jeśli malec dostaje tylko mleko z piersi lub modyfikowane. Dodatkową wodę możesz podać wtedy, gdy podejrzewasz, że dziecku chce się pić, jesteście na spacerze, plaży.

Córeczka nie chce pić samej wody. Mogę ją posłodzić glukozą?
Nie. Glukoza to przecież cukier. Tak samo jak on – szkodzi zdrowiu i pogarsza apetyt. Oczywiście, jeśli dasz dziecku wybór pomiędzy zwykłą wodą a wodą z glukozą (albo herbatką), to wybierze słodki napój. Nic dziwnego, bo maleństwo preferuje słodki smak. I na pewno wypije więcej wody osłodzonej niż zwykłej. Cukier jednak „oszukuje” głód, psuje apetyt, a maluszek nie chce potem jeść. To też niepotrzebne, puste kalorie. Picie słodkich napojów kształtuje upodobania smakowe dziecka. Dlatego nie kieruj się tym, że wypije ono więcej wody z glukozą niż samej. Pragnienie trzeba zaspokajać czystą wodą. Malca trzeba do tego przyzwyczajać.

Gdy dziecko skończy cztery miesiące, to co jest dla niego lepsze do picia: woda czy soki?
Nadal woda jest najlepsza, by zaspokoić pragnienie. Oczywiście malec może też pić soki, gdyż są one bardzo wartościowe. Szczególnie przecierowe, w których znajduje się najwięcej witamin oraz składników mineralnych. Jednak zbyt duża ilość soków może spowodować otyłość, bo zawierają one sporo cukru (nawet wtedy, gdy nie są dodatkowo posłodzone). Jeśli malec skończył cztery miesiące, to może pić soki, ale nie w nadmiarze. Wystarczy 50–100 ml dziennie. Trzeba też pamiętać, by były to stuprocentowe soki, a nie napoje, bo te nie mają tylu wartości.

Redakcja poleca

REKLAMA