Uczulenie przychodzi latem

Dlaczego w słoneczne dni malec pociąga nosem, a z oczu ciekną mu łzy? To typowe objawy uczulenia na pyłki. Jak szybko mu pomóc, by katar nie obrzydził lata?

Alergia na pyłki zaczyna się wiosną (i to wczesną, bo już w lutym i marcu pylą olszyna oraz leszczyna). W kwietniu dochodzi do tego brzoza, w maju babka lancetowata. Prawdziwe problemy dla alergika zaczynają się jednak dopiero latem, gdy oprócz drzew zaczynają pylić trawy i zboża. W sierpniu dochodzi komosa i bylica, maluchowi zaczynają też dokuczać zarodniki grzybów pleśniowych.

Niewidoczny wróg
Unoszące się w powietrzu "koty" topoli i lipy, które widzisz w maju czy czerwcu, tak naprawdę nie stanowią dla alergika zagrożenia. To owocniki drzew, a nie pyłki. Pyłki, które powodują uczulenie, są tak mikroskopijne, że ani ty, ani twój malec nawet ich nie zauważycie!
Skąd w takim razie wiedzieć, że właśnie pylą? Najlepiej zajrzeć do Internetu (np. na stronę www.alergen.info.pl; jest tam m.in. dokładny kalendarz pylenia – dla każdego regionu kraju). Jeszcze bardziej szczegółowe informacje są w prognozach pogody dla alergików (bo co roku rośliny pylą w nieco innym okresie, zależnie od okresu wegetacji).

Pyłki w ataku
Dla zdrowej osoby pyłki nie są zagrożeniem. Ale dla alergika to prawdziwa zmora, ponieważ jego układ odpornościowy traktuje je jak groźną bakterię czy wirusa, które właśnie wtargnęły do organizmu i trzeba je natychmiast zwalczyć. I organizm to robi. Od razu zaczyna produkować histaminę oraz inne substancje powodujące stan zapalny. Efekty są widoczne bardzo szybko.
- Katar. Dziecko zaczyna kichać, wodnisty katar leje mu się z noska prawie ciurkiem, jest nie do opanowania. Nos strasznie swędzi, dziecko pociera go. Od ciągłego tarcia może się na nim zrobić poprzeczna bruzda: lekarze nazywają ją "salutem alergika".
- Uczucie zatkanego nosa. Czasem dziecko nie ma kataru, ale błona śluzowa jest tak obrzęknięta, że uniemożliwia oddychanie.
- Kłopoty z zatokami i uszami. Stan zapalny często obejmuje też zatoki przynosowe. Poza tym płyn może pojawić się w uchu, przez co maluch gorzej słyszy.
- Zapalenie spojówek. Oczy zaczynają swędzieć, łzawić (czasem tak silnie, że masz wrażenie, iż smyk płacze). Do tego wszystkiego czasem dochodzi również nadwrażliwość malucha na światło.
- Zmiany na skórze. Robi się zaczerwieniona, wygląda na spuchniętą. Mogą się także na niej pojawić wypryski, pokrzywka.
- Kaszel. U niektórych dzieci pyłki nie atakują noska, tylko dolne drogi oddechowe,
w których rozwija się stan zapalny. Szkrab kaszle, ma napady duszności. Z czasem może to doprowadzić do astmy.
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?

Gorzej w mieście
Chociaż najwięcej pyłków jest na łące, na wsi, to najczęściej na ten typ alergii cierpią dzieci w mieście. Dlaczego? Toksyczne związki zawarte w samochodowych spalinach oraz dymach przemysłowych uszkadzają i niszczą błonę śluzową dróg oddechowych. A wtedy już szkodliwe pyłki mają prostszą drogę do wnętrza organizmu.

Przeziębienie czy alergia
Tak naprawdę trudno na pierwszy rzut oka odróżnić, czy dziecko ma katar z powodu alergii, czy też jest to początek infekcji wirusowej. Zwłaszcza że uczulony malec też może mieć lekko podwyższoną temperaturę (a nawet niewielką gorączkę), ból głowy, brzucha. Wszystkie te objawy są typowe również dla przeziębienia czy infekcji wirusowej.
Zdarza się nawet, że lekarz przepisuje dziecku środki na infekcję, czasem antybiotyk. Jednak po kilku dniach lepszego samopoczucia problem wraca, bo antybiotyk na alergię nie pomaga. Przeciwnie, raczej szkodzi, gdyż osłabia i tak już zdezorientowany układ odpornościowy malca.

Szybka pierwsza pomoc
Jeśli dziecko dostało ostrego kataru na spacerze, po powrocie do domu dobrze je umyj, zmień mu ubranie, wydmuchaj nosek, podaj łyżeczkę wapna w syropie, Klemastynę albo Zyrtec. Oczyszczaj nos malca, wpsikując co jakiś czas roztwór wody morskiej (patrz ramka na następnej stronie). Jeśli te zabiegi pomogą, to znak, że przyczyną kłopotów prawdopodobnie jest uczulenie. Idź ze smykiem do lekarza: przepisze odpowiednie leki. Nie lecz dziecka na własną rękę!
O tym, czy na pewno malec ma alergię, możesz się przekonać dopiero, gdy zrobisz mu testy alergiczne. Przy uczuleniu na pyłki najbardziej wiarygodne wyniki dają próby skórne. Najlepiej jednak wykonywać je dopiero po sezonie pylenia. Jeśli z testów wyniknie, że szkrab rzeczywiście ma alergię na pyłki traw, zbóż czy drzew, będziesz mogła zacząć go odczulać – to najskuteczniejsza (choć długotrwała) metoda leczenia.

Strategia obrony
W tym sezonie jednak nie masz jeszcze szans na odczulenie. Co więc zrobić? Najprościej byłoby nie wychodzić z malcem na dwór, gdy pyli uczulająca go roślina. Ale to przecież niemożliwe, bo brzoza pyli półtora miesiąca, a trawy i zboża przez całe lato! Zresztą przecież na piękne słoneczne dni czeka się przez całą zimę! Co więc robić?
- Zamknij okna w samochodzie, gdy jedziesz z malcem. Pęd powietrza wpycha pyłki roślin do jadącego z dużą prędkością auta. Najlepiej, jeśli samochód ma klimatyzację z filtrem przeciwpyłkowym.
- Wychodź z dzieckiem na spacer po deszczu. Dzięki niemu unoszące się w powietrzu pyłki spadną na ziemię i mały alergik nie będzie musiał ich wdychać.
- Nie chodźcie na spacery na łąkę. A już szczególnie nie pozwalaj maluchowi po niej biegać, zrywać bukietów traw i kwiatów.
- Zabierz na dwór małą apteczkę. Wystarczy, jeśli będzie w niej woda mineralna (w razie czego przemyjesz nią buzię i oczy maluszka), chusteczki higieniczne, spray do nosa (np. z wodą morską).
- Po powrocie ze spaceru zmień dziecku całe ubranie. Od razu wrzuć je do pralki. Umyj maluszkowi ręce i buzię. Namów go na wzięcie prysznica.
- Mieszkanie wietrz późnym wieczorem oraz w nocy. Najlepiej między 22 a 6 rano.
W ciągu dnia okna powinny być raczej zamknięte, zwłaszcza jeśli są od strony ogrodu, podwórka lub trawnika. Mieszkanie możesz jednak wietrzyć po deszczu.

Bez pomidora i banana
Jeżeli maluszek jest uczulony na pyłki drzew, chwastów lub traw, może reagować nadwrażliwością na niektóre owoce i warzywa (dochodzi do tzw. reakcji krzyżowej). Dzieci uczulone na bylicę często nie mogą jeść bananów i melonów; a na pyłki traw – pomidorów i ziemniaków. Alergii na brzozę towarzyszy czasem nadwrażliwość na jabłka, orzechy i seler. Niebezpieczne objawy może również wywołać zjedzenie miodu, picie naparów z ziół czy przemywanie nimi skóry. Jednak takie reakcje występują tylko u niektórych dzieci. Dlatego musisz malca dokładnie obserwować.

Co kiedy pyli
Czerwiec:
Bardzo silnie pyli babka lancetowata oraz szczaw i sosna. Coraz więcej jest w powietrzu grzybów pleśniowych. Zaczynają pylić trawy i zboża.

Lipiec: To najtrudniejszy miesiąc dla alergika uczulonego na pyłki. Pylą trawy, zboża, szczaw, babka lancetowata, pokrzywa, zaczynają komosa i bylica. Coraz więcej pojawia się zarodników grzybów pleśniowych.

Sierpień: To również bardzo trudny miesiąc dla dzieci uczulonych na pyłki, szczególnie traw i grzybów pleśniowych. Silnie pylą komosa i bylica, które bardzo często powodują dolegliwości u alergików, ale mniej za to babka i zboża. W powietrzu unosi się bardzo dużo zarodników grzybów pleśniowych ze wszystkich alergizujących gatunków.

Wrzesień: W tym okresie najgorzej poczują się dzieci uczulone na zarodniki grzybów pleśniowych, bo w powietrzu unosi się ich teraz całe mnóstwo. W dalszym ciągu pyli komosa i bylica.

Tekst: Katarzyna Pinkosz
Konsultacja: dr Leszek Olchowik, pediatra, alergolog i pulmonolog
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (2)
alka/7 miesięcy temu
Sugeruje sprawdzać kiedy dokładnie dziecko kaszle lub ma katar i zapisywać w notesie. Warto ściągnąć aplikacje ze strony odetchnijspokojnie i obserwować co i kiedy kwitnie oraz jaki ma wpływ na dziecko. Wszystko dokładnie skonsultować z lekarzem alergologiem i ewentualnie zrobić testy potwierdzające alergie.
Paulina/6 lat temu
Najlepszym sposobem leczenia alergii jest odczulanie (immunoterapia). Można dzięki niej usunąć nie tylko objawy, tak jak to robią leki antyalergiczne, ale także przyczyny alergii. Więcej ciekawych informacji można znaleźć na stronie alergianapylki.pl Aby rozpocząć leczenie należy zgłosić się do lekarza alergologa i dokładnie określić na co jesteśmy uczuleni.