Sprawdź, dlaczego dziecko nie ssie

Jeśli twierdzisz, że twój maluszek nie chce ssać, sprawdź, czy nie popełniasz jakichś błędów...

fot. Edipresse
Często w rzeczywistości nie jest tak, jak to sobie wcześniej wyobrażałaś: że maleństwo wpatruje się w ciebie i spokojnie ssie pierś. Bywa, że maluszek pręży się, krztusi mlekiem i odpycha się od ciebie rączkami z całej siły.

Albo odwrotnie: w ogóle nie daje się "odłączyć" od cycusia. Powodem tych kłopotów szalenie często są błędy, które popełnia się niechcący. Na szczęście w tej sprawie wiele da się zmienić!

1. Podajesz pierś za każdym razem, gdy malec zapłacze
Płacz nie zawsze jest spowodowany głodem. W ten sposób maluszek mówi ci też o innych rzeczach, które mu się nie podobają: uwiera pieluszka, dokucza pragnienie, boli brzuszek, bo napił się za dużo mleczka. Może wcale nie chce jeść, tylko chciałby się trochę przytulić? Podejdź do niego, weź go na ręce, sprawdź, co się dzieje. Przecież gdy ciebie boli brzuch, też nie masz ochoty na jedzenie.

Sprawdź! Przegląd bielizny dla kobiet w ciąży i karmiących
2. Myślisz, że z tobą coś jest nie w porządku
...albo że twoje mleko jest słabej jakości lub nawet maluchowi szkodzi. To nieprawda! Jeśli dziecko wierci się i popłakuje, to nie znaczy, że cię nie kocha albo masz "zwarzone" mleko. Może po prostu boli je brzuszek? Uspokój szkraba, pogłaszcz po brzuszku, ponoś chwilę na rękach, uśmiechnij się do niego. Gdy przestanie się złościć, zaproponuj pierś. Ale w chwili spokoju zwróć uwagę na to, co sama jesz: może w twoim menu jest coś, co maluchowi szkodzi? Na liście podejrzanych są głównie: kawa, herbata i wszelkie dania smażone.

3. Opijasz się mlekiem albo bawarką
Między bajki włóż przesąd, że bawarka wzmaga laktację. Mleko oraz nabiał są potrzebne, ale... we wszystkim konieczny jest umiar. Wystarczą dwie szklanki mleka dziennie albo – według twoich upodobań – jogurt, dwa–trzy plasterki żółtego sera i kubeczek twarożku. Zbyt duża ilość nabiału może u wrażliwego maleństwa spowodować objawy alergii lub nietolerancji. A tobie od niego pokarmu wcale nie przybędzie!

4. Podajesz malcowi wodę z glukozą
Woda z glukozą jest zupełnie bezwartościowa (szczególnie jeśli porównasz ją ze skarbami, które znajdują się w twoim pokarmie). Jeżeli myślisz, że dziecku chce się pić, to po prostu podaj mu pierś. Na początku każdego karmienia mleko mamy jest nieco bardziej wodniste i wspaniale zaspokaja pragnienie dziecka.

5. Pijesz bez przerwy herbatki wzmagające laktację
Anyż, koper włoski, czarnuszka – te zioła rzeczywiście wspomagają laktację. Nie pij jednak więcej niż trzy filiżanki herbatek dziennie, i to tylko wtedy, jeśli naprawdę czujesz, że mleka masz mniej. Wszystkie zioła mlekopędne pite zbyt długo po prostu przestają działać!

6. Dajesz zbyt często smoczek do uspokajania
Zwłaszcza w pierwszych tygodniach, gdy malec dopiero uczy się jeść z piersi. Smoczek, nawet o najbardziej anatomicznym kształcie, ssie się zupełnie inaczej. Podawanie go może spowodować, że maluszek przyzwyczai się do płytszego ssania piersi, a przez to nie "wyciągnie" z niej tyle mleka, ile potrzebuje. Jeśli się uda, to lepiej, szczególnie na początku, zrezygnować ze smoka.

7. Dokarmiasz mieszanką modyfikowaną
Wydaje ci się, że masz mało pokarmu? Sprawdź, jak dzidziuś przybiera na wadze. Jeżeli myślisz, że słabo, poradź się położnej lub konsultanta laktacyjnego. Fachowcy podpowiedzą ci, co zrobić, by mleka było więcej. Dużo odpoczywaj, a najlepiej połóż się z dzidziusiem na cały dzień do łóżka i podawaj pierś, kiedy tylko ma na to ochotę. Oczywiście, czasem konieczne jest dokarmianie mieszanką. Powinien to jednak zlecić lekarz (zarówno rodzaj mleka, jak i jego ilość).

To ciekawe!
Jesteś w dobrym nastroju, z miłością patrzysz na malca? Zwiększasz ilość hormonów odpowiadających za produkcję twojego mleka.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)