Śmierć łóżeczkowa - czy Twoje dziecko może to spotkać

Czy moje dziecko znajduje się w grupie ryzyka? Czym jest syndrom śmierci łóżeczkowej? Z pewnością nie raz zadawałaś sobie takie pytania. Obawa o maluszka jest całkowicie zrozumiała – jednak nie popadaj w panikę. Najpierw dowiedz się, czym w jest SIDS, a potem podejmij odpowiednie działania gwarantujące dziecku bezpieczeństwo.

Śmierć łóżeczkowa - czy Twoje dziecko może to spotkać

Sudden Infant Death Syndrome – oto wciąż nierozwiązana zagadka medycyny. Syndrom nagłej śmierci niemowląt dotyka według obliczeń od 0,002 do 0,7% niemowląt, z czego jedynie 25% przypadków otrzymuje diagnozę. Jak nie zbagatelizować problemu i jednocześnie nie ulec panice?

Problem nagłej śmierci łóżeczkowej coraz częściej spędza sen z powiek rodzicom. Fora internetowe aż kipią od pytań zaniepokojonych matek oraz od apeli o ostrożność osób, które zetknęły się z tym problemem bezpośrednio. Czy można się  ustrzec przed zjawiskiem tak trudnym do wytłumaczenia i przychodzącym tak nieoczekiwanie? Można, należy jednak wiedzieć na co zwrócić uwagę.

13 wielkich osób, które wspominamy. Oni zmarli w 2016 roku

Przyczyny SIDS

Przyczyny tego zjawiska są ciągle wielką niewiadomą dla lekarzy. Naukowcy pozostają w sferze podejrzeń i hipotez. Niemniej jednak starają się wymieć kilka możliwych źródeł śmierci łóżeczkowej, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zjawiska.

Do najważniejszych z nich należą: zaburzenia działania układu nerwowego i oddechowego (bezdech), a także niedobór serotoniny (hormonu odpowiedzialnego m.in. za właściwy przepływ impulsów nerwowych do mózgu).

Niektórzy specjaliści twierdzą, że przyczyn SIDS można dopatrywać się w podłożu genetycznym. Natomiast znaczna część lekarzy zgodnie przyznaje, że nieodpowiedzialne zachowanie matek zdecydowanie zwiększa ryzyko wystąpienia śmierci łóżeczkowej. Zaliczyć tu można (nad)używanie alkoholu, narkotyków czy choćby kawy oraz palenie papierosów w czasie ciąży. 

Polecamy : W ciąży unikaj

Ale powody śmierci łóżeczkowej mogą być również bardziej błahe – przegrzewanie dziecka, używanie zbyt miękkiej poduszki lub nieodpowiednie ułożenie do snu.Warto zwrócić uwagę na wszystkie te aspekty.

Zapobieganie i ochrona

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na otoczenie dziecka. Łóżeczko malca powinno stać w zasięgu wzroku rodziców oraz z dala od kaloryfera lub pieca. Temperatura w całym pomieszczeniu nie może przekraczać 20 stopni C.

W łóżeczku nie powinny się znajdować żadne zabawki, pieluszki ani dodatkowe poduszki, ponieważ nie są w niczym potrzebne dziecku do snu, a tylko mogą stwarzać zagrożenie. Pościel malucha nie powinna być wykonana z pierza, a także nie może być zbyt puszysta i miękka. Dziecko nie powinno być też zbyt grubo ubrane do snu, ani zbyt mocno i ciasno przykryte. Najlepiej, gdyby zamiast na brzuchu spało na plecach lub na boku.

Polecamy: Prawidłowe odruchy dziecka w chwili narodzin

Jednak powyższe środki ostrożności odnoszą się przede wszystkim do niemowlaka, a nie można zapomnieć o osobie równie ważnej – matce. Wiele zależy od niej, zwłaszcza w okresie ciąży i karmienia piersią. Dlatego warto konsultować swoja dietę oraz wszelkie problemy z lekarzem.

Istotne jest, aby miała ona świadomość, że wszystkie używki zagrażają jej maleństwu nie tylko w czasie ciąży, ale również w okresie karmienia piersią i powinny być bezwzględnie odstawione. Jest to szczególnie istotne, ponieważ pokarm matki zawiera wiele niezbędnych substancji odżywczych niezbędnych do prawidłowego rozwoju dziecka.

Dla wielu rodziców idealnym rozwiązaniem jest stworzony przez lekarzy monitor bezruchu. Informuje on o braku ruchu klatki piersiowej dziecka po 20 sekundach i pozwala na szybką reakcję rodziców i może ocalić życie dziecka.

Z pewnością zachowanie czujności i ostrożności jest zrozumiałe, jednak należy pamiętać, że zbytnia przesada i nadgorliwość może nie popłacać. Ważne, aby rodzice nie odczuwali ciągłego lęku, ponieważ może on jedynie doprowadzić do paniki, zamiast do faktycznego zapewnienia dziecku bezpieczeństwa.

Zobacz też : Codzienne bezpieczeństwo

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/4 lata temu
Strach się bać! :(