Rzeka mleka

Nie ma co ukrywać: początki bywają trudne. Z naszymi radami szybko jednak zapomnisz o kłopotach!

Nim popłynie pewnie nieraz słyszałaś, że im wcześniej przystawisz dziecko do piersi po porodzie, tym lepiej. To prawda. Gdy maleństwo znajdzie się na twoim brzuchu, wkrótce zobaczysz, jak pełznie w kierunku piersi i obraca główkę. To znak, że próbuje odnaleźć pierś, bo dzieci rodzą się z silnym odruchem szukania i ssania. Taki kontakt "skóra do skóry" jeszcze go wzmacnia, budzi też u mamy odruchy wyzwalające laktację. Nim z piersi popłynie rzeka mleka będziesz mieć różne wątpliwości. Wyjaśniamy je ze specjalistą od laktacji.

Dlaczego tuż po porodzie jest mało mleka w piersiach?
Nowo narodzonemu dziecku wystarczy tylko kilka kropel siary – jego maleńki żołądek ma pojemność łyżeczki od herbaty! A ponieważ wytwarzanie mleka i karmienie działa jak sprawny mechanizm, malec ssąc, pobudzi laktację. Piersi szybko zaczną produkować tyle mleka, ile potrzebuje.

Jak długo powinno trwać jedno karmienie takiego maluszka?
Niektóre dzieci potrzebują dziesięciu minut, by się najeść, inne przysysają się na więcej niż pół godziny. Po prostu karm, póki maleństwo samo nie wypuści piersi z buzi. A jeśli w trakcie jedzenia zaśnie, spróbuj je delikatnie pobudzić do ssania, np. łaskocząc brudkę lub policzek. Od początku nie pozwalaj jednak traktować piersi jak smoczka. Jeżeli przestanie przełykać, ale nadal będzie ją trzymać w buzi, wsuń delikatnie najmniejszy palec do kącika jego ust. To dobry sposób, by przerwać karmienie, ilekroć dziecko źle uchwyci brodawkę (jak poznać, że nieprawidłowo ssie, przeczytasz dalej).

A gdy prześpi karmienie?
Musisz go, niestety, obudzić. Noworodka trzeba karmić nie rzadziej niż co trzy godziny.
Aby przebudzony maluszek nabrał ochoty do ssania, możesz go przebrać lub zmienić mu pieluszkę. Po kilku tygodniach zacznie sobie robić dłuższe przerwy nocne (może przespać nawet całą noc). Nie trzeba go wtedy budzić.

Ile razy dziennie musi jeść?
W pierwszych dniach i tygodniach życia noworodek musi być karmiony minimum osiem razy na dobę. Nie możesz robić dłuższych odstępów między karmieniami. Przerwy mogą więc trwać najwyżej trzy godziny, ale maluch może zgłodnieć znacznie wcześniej – nawet już po godzinie. Przystawiaj go więc do piersi zawsze, gdy się tego domaga lub kiedy czujesz, że piersi są przepełnione (ale dopiero gdy maluszek opróżni jedną, pozwól mu ssać z drugiej). Z czasem (kiedy dziecko zaczyna dostawać dodatkowe pokarmy, zwykle w szóstym miesiącu życia) przerwy między karmieniami wydłużają się do trzech, czterech godzin.
O czym świadczą białe plamki na paznokciach?

Czy mam dawać coś coś picia?
Nie! Przez pierwsze sześć miesięcy życia maleństwo nie potrzebuje niczego poza twoim pokarmem. Mleko nie tylko zaspokaja głód, ale też gasi pragneinie. Nie musi więc pić herbatki z koperku czy rumianku.

Jak sprawdzić, czy się najada?
Pójdź do przychodni i zważ malucha. Jeżeli twoje maleństwo przybiera na wadze 180–210 g tygodniowo, możesz spać spokojnie. Powinnaś jednak wiedzieć, że około trzeciego–szóstego tygodnia może ci się zdarzyć tzw. kryzys laktacyjny. To dlatego, że apetyt twojego głodomorka stopniowo rośnie. Kiedy więc zacznie się częściej domagać karmienia, dłużej będzie ssać, nie martw się – tak stymuluje piersi do zwiększenia produkcji pokarmu. Jeśli nie zaczniesz dziecka dopajać lub dokarmiać – z obawy, że jest głodne – kryzys minie wściągu dwóch, trzech dni.

Jak przystawiać noworodka?
Dbaj, by w czasie karmienia maluszek był zwrócony do ciebie całym ciałkiem – brzuszek do brzucha. Powinien uchwycić brodawkę z dużą częścią lub całą otoczką, tak aby pierś wypełniała jego buźkę. Nie ograniczaj mu więc do niej dostępu palcami – nie chwytaj piersi między dwa palce (w ten sposób będziesz blokować wypływ mleka, co sprzyja zastojom). Po prostu ujmij pierś czterema palcami od spodu, kciukiem od góry, układając dłoń w literę "c". Dotknij wtedy górnej i dolnej wargi dziecka brodawką, a gdy szeroko otworzy usta, energicznym ruchem nałóż otwartą buzię na pierś (a nie odwrotnie!).

A skąd będę mieć pewność, że dziecko dobrze ssie?
Wtedy nosek i broda przylegają do piersi, wargi są wywinięte i przypominają rybi pyszczek (tworzą równocześnie kąt rozwarty), otoczka się nie marszczy, a policzki się nie zapadają. Nie słychać też cmokania, tylko regularne przełykanie i postękiwanie. Absolutnie nie powinnaś czuć bólu (gdy się pojawi, przerwij karmienie), tylko lekkie pociąganie lub mrowienie związane z wypływem pokarmu.

Nawał pokarmu
- Pojawia się w trzeciej, czwartej dobie po porodzie. Piersi stają się twarde, "przepełnione". Tak będzie przez jeden, dwa dni, póki produkcja pokarmu nie dostosuje się do potrzeb maleństwa.
- Pij napar z szałwi. Hamuje ona nieco laktację i działa przeciwzapalnie (dwie szklanki dziennie).
- Często przystawiaj dziecko. Wcześniej możesz odciągnąć odrobinę mleka lub zrobić ciepły okład na pierś.
- Pomoże ci kapusta. Po karmieniu włóż do biustonosza schłodzone i stłuczone liście.

Tekst: Bożena Czerwińska
Konsultacja: Elżbieta Bartha, międzynarodowy konsultant laktacyjny


SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/9 lat temu
moja 2miesieczna corkie karmie piersia i mam nadzieje ze do jakiegos roku bede miał pokarm narazie nie narzekam na jego brak oby tak dalej
/9 lat temu
mój syneczk też ma dwa miesiące i ssie cycusia co 1,2,3 godziny a w nocy co 3. Najdłużej przespał 6 godzin. Dzisiejszej nocy.I od miesiąca poczulam dopiero twardą, pełną aż bolącąpierś. Normalnie to nie zdąży stać się taka pełna gdyż jest regularnie opróżniana:) To są piękne chwile... Polecam. Dziewczyny nie zrażajcie się ale tez nie cierpcie za wszelką cenę!
/9 lat temu
Mój synek podczas pobytu w szpitalu pił najładniej ze wszystkich dzieci, ale miałam nawał pokarmu i tu zaczęły się problemy. Piersi mnie strasznie bolałym Maluch ssał nawet 45 minut, przy karmieniu z bólu zaciskałam zęby. W szpitalu powiedziano mi że powinnam teraz bardzo mało pić i stosować kapurki ochronne do karmienia. Tak też zrobiłam. Tyle że Maluch już ani myślał pić bez kapturka i piersi były mało pobudzone do prokukcji mleka. O tym wtedy nie wiedziałam. I w dalszym ciągu mało piłam. Po prawie 2 tygodniach wróciliśmy do domu i zaczęła nas odwiedzać położna. Okazało się, że Maluch w 3 tygodniu waży mniej niż po wyjściu ze szpitala. A ja niestety posłuchałam "dobrej rady" położnej, która zamiast doradzić walkę o karmienie i picia większej ilości płynów, poradziła dokarmiać synka sztucznym mlekiem. I to był początek końca karmienia piersią. Dla mnie dramat i powód do wielu łez. W tej chwili synek pije tylko z butelki, a ma 4 miesiące. Stale korzystam z laktatora, sterylizatora i podgrzewacza. I stale chce mi się płakać. Maluszek jest dla mnie całym światem i kocham go ponad życie, jest najpiękniejszym i najkochańszym Maleństwem. Gdybym jednak mogła tak cofnąć czas i nie słuchać tylu rad. Przy drugim dziecku już nigdy nie popełnię tych błędów.
POKAŻ KOMENTARZE (3)