Proste ząbki? To proste!

Aby zapobiec krzywym zębom, nie trzeba malcowi zakładać aparatu. Często wystarcza tylko profilaktyka i wykonywanie odpowiednich ćwiczeń.

fot. Edipresse
Bardzo często wady zgryzu są rozpoznawane i leczone dopiero w okresie, gdy maluch gubi ząbki mleczne, a zamiast nic zaczynają wyrastać zęby stałe (czyli począwszy od szóstego roku albo nawet później). Część z nich można by jednak wyeliminować wcześniej, gdyby dziecko trafiło do lekarza ortodonty.

Taki się urodziłem

Niektóre maluchy przychodzą na świat z wadami rozwojowymi. Najczęstsze to rozszczepy (np. podniebienia lub wargi), zaburzenia budowy i funkcjonowania stawu skroniowo-żuchwowego (wrodzone lub nabyte np. w czasie porodu kleszczowego). Większość z nich lekarz zauważa od razu po porodzie. Wymagają zazwyczaj wieloletniego leczenia, czasami konieczna jest operacja.

Jak babcia i tata
Zdarzają się też dziedziczne wady zgryzu. Najczęstsze to przodożuchwie („szuflada”) i zgryz otwarty szkieletowy (stykają się ze sobą tylko tylne zęby). Jeśli w rodzinie ktoś miał taką wadę, to obserwuj malca, a gdy będzie miał cztery lata, idź z nim do ortodonty. Czasami takie wady usuwa się dopiero w wieku dorosłym, operacyjnie.

Winny smoczek i palec?
Większość wad zgryzu, które można zauważyć już u dwu-, trzylatka, to jednak wady nabyte. Powstają, gdy dziecko jest karmione nieodpowiednim smoczkiem, ssie „uspokajacza” lub palec, wkłada rączki do buzi. Najczęściej przyczyną jest wiele czynników szkodliwych występujących jednocześnie. Im dłużej działają, tym większe prawdopodobieństwo, że wada powstanie, utrzyma się i będzie wymagała korekcji (choć czasami rosnący organizm potrafi sam wyeliminować nieprawidłowość).

Najczęstsze wady
Nieprawidłowości w budowie szczęki czy układaniu języka mogą sprawić, że dziecko będzie źle mówiło. Dlatego tak ważna jest wczesna eliminacja wad nabytych. Oto najczęstsze:
- Szpara w odcinku przednim (tzw. zgryz otwarty częściowy przedni). Powstaje, gdy dziecko przez wiele godzin dziennie ssie smoczek, korzysta z niego jeszcze powyżej trzeciego roku życia lub ssie kciuk (trzymając go poziomo między zębami).
- Wkładanie języka pomiędzy dolne i górne ząbki podczas połykania. Zdarza się często przy ssaniu smoczka, karmieniu butelką (zwłaszcza jeśli smoczek nie jest anatomiczny). Towarzyszy seplenieniu.
- Tyłozgryz z protruzją (żuchwa cofnięta do tyłu, siekacze górne wychylone do przodu). Przyczyną jest ssanie smoczka i kciuka, czasami przedłużone karmienie butelką lub nawykowe oddychanie przez usta (warto zasięgnąć porady laryngologa).
- Zgryz otwarty częściowy boczny – nie stykają się ze sobą ząbki boczne. To efekt przygryzania lub ssania policzka.
- Brak miejsca na zęby stałe – przyczyną jest wczesne usunięcie ząbka mlecznego (np. z powodu nieleczonej próchnicy).
Jak wychować córkę na kobietę spełnioną?


Można im zapobiec
By Twoje dziecko miało proste ząbki:
- Karm piersią. Maluszek rodzi się z fizjologicznym tyłożuchwiem. Prawidłowe podawanie piersi (gdy dziecko obejmuje ustami brodawkę i otoczkę) powoduje ruch żuchwy do przodu, co ćwiczy mięśnie i zmniejsza tyłożuchwie. Karmienie powinno trwać co najmniej 20 minut.
- Jeśli karmisz butelką, używaj smoczka fizjologicznego (ściętego z jednej strony) z otworem takiej wielkości, by sprowokować dziecko do ssania (nie za dużym). Nie opieraj butelki o bródkę – żuchwa podczas ssania musi się poruszać.
- Jak najrzadziej dawaj dziecku smoczek-uspokajacz (np. wyłącznie do zaśnięcia, tylko w pierwszym roku życia).
- Pilnuj, by nie wkładało do buzi paluszków, nie pozwól też, by przyzwyczaiło się do ssania kołderki, pieluszki itp.

Płytka dla przedszkolaka
Pierwszym aparatem może być tzw. płytka przedsionkowa standardowa, wykonana z tworzywa sztucznego. Ortodonci proponują ją malcom już w wieku przedszkolnym przy wielu wadach nabytych. Odpowiednio dopasowaną płytkę wkłada się do jamy ustnej malca, a ten przytrzymuje ją wargami lub wykonuje zalecone ćwiczenia (w ten sposób trenuje mięśnie). Płytkę nosi się przez kilka godzin dziennie. Niektóre dzieci doskonale tolerują tego typu aparat, a efekty widoczne są nawet po pół roku. Koszt to około 50 zł.

Aparat ruchomy...
Klasyczny aparat ruchomy proponuje się dziecku nie wcześniej niż pod koniec wieku przedszkolnego (ale przed tzw. skokiem pokwitaniowym – około 10. roku). Aby zgryz się poprawił, trzeba nosić aparat przez kilka godzin w dzień i w nocy (według zaleceń lekarza). Kuracja trwa około 2–3 lat. Daje bardzo dobre rezultaty. Koszt aparatu to około 350 zł.

... i stały
Jeśli lekarz uzna, że leczenie aparatem ruchomym nie da rezultatu lub maluch nie chce go nosić, trzeba poczekać, aż dziecko będzie miało wszystkie zęby stałe (około 13. roku życia). Wtedy zakłada się aparat stały, który także trzeba nosić około 2–3 lat. Czasami przed dopasowaniem aparatu konieczne jest usunięcie zęba lub kilku. Koszt aparatu to co najmniej 1200 zł (ale cała kuracja kosztuje zazwyczaj kilka tysięcy). Efekty leczenia są bardzo dobre.

Monika Górecka-Czuryłło
Konsultacja: Agnieszka Mlynarczyk, stomatolog
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)