Produkty niebezpieczne w diecie dziecka

Wraz z umiejętnością przeżuwania pojawiają się nowe produkty, których może spróbować Twoje dziecko. Pamiętaj jednak, że nie wszystkie są dla niego bezpieczne - niektóre powinno spożywać pod Twoim nadzorem, z innych najlepiej w ogóle zrezygnować.

Produkty niebezpieczne w diecie dziecka

Małe ostrzeżenie: choć prawdopodobnie robot kuchenny jest teraz Twoją nową ulubioną zabawką, pewnych rzeczy powinnaś unikać! Gdy złapiesz bakcyla samodzielnego przygotowywania jedzenia swojej pociesze, możesz ulec pokusie miksowania wszystkiego, co wpadnie Ci w ręce. Gdy Twoje dziecko ma już około roku, możesz podawać mu większość pokarmów, które sama spożywasz. Niemniej jednak istnieje kilka produktów, z których podawaniem powinnaś jeszcze trochę poczekać albo podawać je wyłącznie w postaci proponowanej przez producentów jedzenia dla dzieci.

Uwaga na azotany w warzywach

Warzywa korzeniowe (marchew, buraki, rzepa) i zielone warzywa liściaste (szpinak, sałata, jarmuż) mogą zawierać więcej azotanów niż większość pozostałych warzyw. Zazwyczaj wynika to stąd, że warzywa te mają bardziej bezpośredni kontakt z glebą i wodą gruntową.

Mama na rynku pracy

Nadmiar azotanów może prowadzić u małych dzieci do zaburzeń w nasyceniu hemoglobiny tlenem, co stanowi rzadki, lecz bardzo niebezpieczny przypadek. Dlatego też z podawaniem wymienionych warzyw lepiej poczekać, aż dziecko ukończy 7 lub 8 miesięcy, albo korzystać z nich w postaci proponowanej przez producentów żywności dla dzieci.

Czytaj też: Lista zdrowych przekąsek dla dziecka

Producenci żywności dla dzieci mogą śledzić zawartość azotanów w warzywach, czego niestety nie da się robić metodami domowymi. Jeżeli mimo wszystko zdecydujesz się na podawanie dziecku wspomnianych warzyw, zanim ukończy ono 8. miesiąc życia, nie rozcieńczaj przygotowywanej potrawy gotowaną wodą (ponieważ także ona zawiera pewne ilości azotanów) i korzystaj z warzyw organicznych, hodowanych bez użycia nawozów azotowych.

Ryzyko zakrztuszenia

Gdy Twój maluszek zacznie jeść pokarmy, które wymagają przeżuwania, lub takie, których spożywanie wiąże się z koniecznością użycia większej ilości zębów, powinnaś być szczególnie wyczulona na ryzyko zakrztuszenia się. Hot dogi, winogrona, orzeszki ziemne czy popcorn są niebezpieczne dla dzieci, które nie potrafią jeszcze dokładnie przeżuwać, dlatego należy je całkowicie wykluczyć z ich jadłospisu albo podawać pod ścisłym nadzorem.

Dzieci potrzebują wiele czasu na zapoznawanie się z jedzeniem. Delektują się nowymi smakami i uwielbiają badać nową konsystencję. Ponieważ dzieci poznają świat poprzez rozwijające zmysły zabawy, nie zdziw się, jeżeli słodkie ziemniaki wkrótce staną się żelem do włosów! Proces ten może przysporzyć niemałego bałaganu, niemniej jest konieczny. Twoje dziecko opanowuje nową ważną umiejętność — uczy się jeść!

Polecamy: Kiedy skończyć karmienie piersią?

Fragment pochodzi z książki „Mamie na ratunek. 200 przepisów na zdrowy posiłek dla Twojego malucha” Shana Priwer, Cynthia Phillips (Wydawnictwo Helion, 2010). Publikacja za wiedzą wydawcy.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (1)
/5 lat temu
A co z konserwantami i super miebezpiecznymi glutaminianami?!!! W znanych mi stołówkach dzieciecych (szkolnych i przedszkolnych) zupy gotuje się na wegecie - bo sanepid zabronił na kościach, a ze względu na niską stawkę żywieniową nie ma co do tej zupy wrzucić, więc aby wogóle miała smak zupy, gotowana jest na wegecie tj. glutaminianie jakich pełno w chińskim żarciu i zupach w proszku - a co niech jedzą sztuczną zupę, a potem kto inny będzie martwił się o wydatki na leczenie.