Podróżowanie z dzieckiem

Małe dzieci powinny jak najdłużej podróżować w fotelikach tyłem do kierunku jazdy – co najmniej do trzeciego lub czwartego roku życia.

Małe dzieci powinny jak najdłużej podróżować w fotelikach tyłem do kierunku jazdy – co najmniej do trzeciego lub czwartego roku życia. Starsze dzieci powinny korzystać z fotelików do chwili, gdy osiągną 140 centymetrów wzrostu lub skończą 10 lat. Takie jest zalecenie Volvo Cars. Wypływa ono z wiedzy na temat wypadków oraz z zaawansowanych badań prowadzonych w laboratoriach wypadkowych Volvo Cars.

Ponad 40 lat pracy nad bezpieczeństwem dzieci

Jak wybrać sokowirówkę?
„Samochody prowadzone są przez ludzi. Podstawową zasadą wszystkich naszych działań w Volvo jest więc i musi być bezpieczeństwo". Jest to wypowiedź założycieli firmy – Assara Gabrielssona i Gustafa Larsona – z wczesnych dni Volvo, która nadal jest naszym priorytetem. Od wczesnych początków Volvo Cars wprowadzało wiele nowatorskich rozwiązań – między innymi trzypunktowe pasy bezpieczeństwa w 1959 roku, które obecnie montowane są we wszystkich modelach samochodów na świecie.

Volvo Cars zaczęło prowadzić badania nad bezpieczeństwem dzieci w początkach lat 60-tych XX w. Były to czasy, w których podróże kosmiczne były absolutną nowością. Na czarno-białych ekranach telewizorów obserwowało się astronautów leżących na plecach. Pozycja ta pozwalała im zrównoważyć oddziałujące na nich siły w czasie startu i lądowania. W prototypie fotelika dziecięcego, testowanego w 1964 roku, zastosowano specjalną konstrukcję, która rozkładała siły właśnie na całe plecy. Od tamtego czasu Volvo Cars wyznacza motoryzacyjne standardy w dziedzinie bezpieczeństwa dzieci.

„Nasz pierwszy fotelik dziecięcy ustawiany tyłem do kierunku jazdy został wprowadzony w 1972 roku” - opowiada Lotta Jakkobsson, specjalistka ds. bezpieczeństwa dzieci w Volvo Cars. Volvo Cars jest siłą napędową międzynarodowych projektów, takich jak tworzenie standardu ISOFIX. ISOFIX to znormalizowany system mocowania, który ułatwia właściwe ustawienie fotelika dziecięcego w dowolnym typie samochodu.

Na bazie analiz wypadków


W 1970 roku powołano zespół ds. badań nad wypadkami drogowymi Volvo, aby analizować kolizje drogowe w Szwecji z udziałem nowszych modeli Volvo. Od tamtego czasu zespół drobiazgowo przebadał około 2 500 wypadków drogowych, a wiedza, jaką zdobył, jest wykorzystywana przy opracowywaniu nowych technologii bezpieczeństwa. W bazie danych przechowywane są informacje na temat przeszło 36 000 wypadków. Na przykład układy SIPS (zabezpieczający pasażerów przy uderzeniach bocznych) oraz WHIPS (zabezpieczający przed urazami kręgów szyjnych) powstały właśnie dzięki wynikom pracy zespołu.

„Nasi inżynierowie identyfikują interesujące obszary, opracowują rozwiązania i wprowadzają je w najnowszych modelach Volvo” – tłumaczy Lotta Jakobsson. Gdy model taki pojawi się na ulicach, nadal prowadzone są badania nad wypadkami, aby stwierdzić, na których elementach należy skoncentrować się w kolejnej generacji aut. Jest to nigdy nie kończący się proces.

Baza danych w Volvo Cars obejmuje informacje o ponad 4 500 dzieciach. Wypadki z ich udziałem zostały uważnie przeanalizowane i ujawniły następujące fakty:
  • Dziecko siedzące w foteliku dziecięcym tyłem do kierunku jazdy jest w przybliżeniu w 90% mniej narażone na urazy w razie wypadku niż dziecko, które nie używa fotelika.
  • Dziecko korzystające z fotelika dziecięcego jest o około 75% mniej narażone na ryzyko obrażeń niż dziecko, które nie używa fotelika.
  • Zaawansowane centrum bezpieczeństwa
Centrum Bezpieczeństwa Volvo Cars jest najbardziej zaawansowanym laboratorium wypadkowym na świecie. Wypadki, które zdarzyły się naprawdę, są tam rekonstruowane, a następnie poddawane analizie. Na przykład testy wypadkowe mogą być prowadzone przy użyciu dwóch samochodów przemieszczających się pod różnymi kątami, dzięki czemu uzyskiwane są różne rodzaje zderzeń. Volvo Cars wykorzystuje te badania wraz z danymi pochodzącymi z prawdziwych wypadków, by zwiększać bezpieczeństwo wielu użytkowników dróg: kierowcy, pasażerów oraz ludzi spoza samochodu – pieszych, a także osób jadących w innych autach.

„Wszystkie dzieci muszą być odpowiednio zabezpieczane. Powinny podróżować tyłem do kierunku jazdy co najmniej dopóki nie skończą trzech lub czterech lat. Należy stosować foteliki także i dla starszych dzieci do 10 – 12 roku życia” – mówi Lotta Jakobsson.

Nowe udoskonalenia w sferze bezpieczeństwa

Volvo Cars kontynuuje swoją pracę nad bezpieczeństwem dzieci, co jasno widać w Nowym Volvo V70. Aby foteliki dziecięce nie tylko dla bardzo małych dzieci, ale też tych do 140 cm wzrostu, znalazły się w powszechniejszym użyciu, Nowe Volvo V70 zostało wyposażony w zintegrowany dwustopniowy fotelik.

Dzięki niemu dziecko znajduje się wyżej, a pas biodrowy jest odpowiednio umieszczony na wysokości miednicy. Ryzyko urazów brzucha w razie wypadku jest więc mniejsze. Dodatkowo dziecko ma lepszą widoczność tego, co dzieje się poza samochodem.
„Podczas kolizji zapięte, ściśle przylegające pasy bezpieczeństwa w foteliku dziecięcym – czy to zintegrowanym z konstrukcją samochodu czy też nie – zabezpieczają dziecko przed zjeżdżaniem pod pasem i przemieszczaniem się do przodu” – mówi Lotta Jakobsson.

Nowy, zintegrowany dwustopniowy fotelik jest dostępny w najnowszym modelu XC70. Kolejnym udoskonaleniem wprowadzonym w ostatnich modelach aut Volvo są wydłużone o 60 mm kurtyny powietrzne. Zostały one zaprojektowane, by skutecznie chronić większą liczbę dzieci różnego wzrostu w razie uderzeń w bok samochodu.

„Zintegrowane, dwustopniowe foteliki w nowym Volvo V70 i XC70 to najnowszy owoc wieloletniej pracy nad bezpieczeństwem dzieci w Volvo Cars” – dodaje Lotta Jakobsson - "Teraz nasi inżynierowie koncentrują się też na zapobieganiu wypadkom i ochronie pasażerów. Nowe rozwiązania obecne będę również w kolejnych modelach Volvo”.
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (4)
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
ciekawe kogo na to stać, mamy bliźnięta, koszt samych takich fotelików to ok. 2000-3000 tys. zł. ! Za coś jeszcze trzeba jesć, ubranka kupić, czynsz zapłacić - a gdy matka opiekuję się niemowlętami, z jednej pensji przeciętnego Polaka chyba trudno sobie tu wyobrazic o takich zakupach!
Gość We-Dwoje.pl/6 lat temu
ciekawe kogo na to stać, mamy bliźnięta, koszt samych takich fotelików to ok. 2000-3000 tys. zł. ! Za coś jeszcze trzeba jesć, ubranka kupić, czynsz zapłacić - a gdy matka opiekuję się niemowlętami, z jednej pensji przeciętnego Polaka chyba trudno sobie tu wyobrazic o takich zakupach!
Gość We-Dwoje.pl/8 lat temu
Niestety zgadza sie. W polskich salonach Volvo foteliki isofix są niedostępne. Mimo to moje dziecko podróżuje w tym foteliku. Uznałem, że to niezwykle ważna sprawa i pojechałem kupić fotelik do salonu Volvo w Berlinie. Wcześniej telefonicznie zamówiłem go w dziale części/akcesoria. Można wysłać do salonu maila po angielsku i spokojnie umówić się na odbiór. Przy okazji można pozwiedzać Berlin. Fajna wycieczka, i mam brak polskiej homologacji w d...e. Polecam. Berlin jest naprawdę blisko.
POKAŻ KOMENTARZE (1)