Pierwsze święta z dzieckiem - co musisz wiedzieć?

Święta to wyjątkowy czas. Zwłaszcza, gdy przy wigilijnym stole zasiada nowa osoba - Twoje maleńkie dziecko! I choć święta to czas radości i beztroski nie możesz pozwolić sobie na chwilę nieuwagi! Zobacz, co warto wiedzieć przygotowując pierwsze święta z dzieckiem!

Pierwsze święta z dzieckiem - co musisz wiedzieć?

Pierwsze święta z dzieckiem

To dla Was nowa sytuacja, bez względu na to, czy dziecko ma miesiąc, czy już niecały roczek. Oczywiście z mniejszym dzieckiem jest nieco łatwiej - pamiętaj, że potrzebuje dużo snu, więc część przygotowań do świąt może po prostu przespać. Pamiętaj jednak, żeby się nie zamęczać!

Pierwsze święta z dzieckiem wyglądać mogą różnie. Poniżej prezentujemy dwie historie mam, z których warto wyciągnąć wnioski!

Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?

Zobacz też: Jak przygotować się do świąt z dzieckiem?

Pierwsze święta z sześciomiesięczną Julką

"Marzyłam, że nasze pierwsze święta z dzieckiem będą wyjątkowe - mnóstwo jedzenia, magiczna atmosfera, mała ubrana w odświętny strój spędzająca czas na moich kolanach... Z taką myślą zaczęłam przygotowania do świat na tydzień wcześniej. Okazało się, że tydzień to za mało! Na własnej skórze przekonałam się, że twierdzenie, iż świąt nie przygotuje się w tydzień jest prawdziwe! Mieszkanie nie wyglądało idealnie - wszystko, co udało mi się sprzątnąć natychmiast zostawało zabrudzone z powrotem. Julka ciągle coś brudziła, cały czas plątała się pod nogami, nie mogłam jej zostawić nawet na chwilę! Mąż oczywiście starał się mi pomóc, ale niestety z moim pedantycznym podejściem cały czas uważałam, że robi coś źle i że sama zrobię to lepiej. Efekt był taki, że poprawiałam po nim, zamiast zająć się czymś innym.

Z gotowaniem też nie wyszło najlepiej - fakt, było mnóstwo jedzenia, ale z racji, że było robione na szybko nie było najlepsze. Chociaż nikt nie narzekał...

Gdy przyszedł moment kolacji rodzinnej byłam wykończona! Julka nie dawała się ubrać w swój świąteczny strój, a jak już nam się udało, to chwilę później wylała na siebie kompot! Przeżywałam dramat. Rodzina także nie była pomocna - chwilę pozachwycali się dzieckiem, zjedli i zaczęli rozmawiać o polityce.

A Julka, pozbawiona uwagi zaczęła płakać i krzyczeć. Nie podobało jej się także to, że nie mogła zjeść akurat tego, co chciała. O 20 (zaczęliśmy świętować dość wcześnie, około 18) położyłam córkę spać. I marzyłam o tym, kiedy wszystko się skończy, a ja odpocznę..."~ Mama Julki

Zobacz też: Czego nie robić przed świętami?

Pierwsze święta z ośmiomiesięcznym Kazikiem

"Nie będę ukrywać, że chciałam, aby nasze pierwsze święta były wyjątkowe. Zaprosiliśmy rodzinę, podzieliliśmy potrawy (kto co przynosi - nie upierałam się, że wszystko będę robić sama) i zabraliśmy się do porządków i przygotowań. Okazało się, że z ośmiomiesięcznym dzieckiem tylko jedno z nas może przygotowywać święta - drugie musi pilnować malucha.

Wzięłam sprzątanie na siebie, na męża przypadł obowiązek gotowania. Kazik był wniebowzięty - tyle nowych rzeczy w domu! Upodobał sobie choinkę, zwłaszcza lampki na niej. Cały czas musiał być koło choinki, a któreś z nas musiało go pilnować. Przyznam także, że udzieliła mu się świąteczna atmosfera - cały czas był uśmiechnięty i rzadko płakał (jak na niego, oczywiście).

Porządki nie zmęczyły mnie bardzo, mąż z przyjemnością gotował, ale sama kolacja wigilijna... okazała się być katastrofą. Kazik płakał, ściągał z siebie ubranko, ciągnął obrus, wylał na wujka barszcz, aż w końcu po 30 minutach spędzonych przy stole... poszedł spać. Oczywiście nie łatwo było go położyć, ponieważ był niezmiernie ciekawy co będzie dalej.

Niestety syn narobił nam trochę wstydu - nie dał się nikomu wziąć na ręce, płakał i najwyraźniej bał się tylu ludzi.

Nic nie pomogły prezenty - okazał się nimi niezainteresowany. Nie były to najgorsze święta, ale do najlepszych też nie należały. Teraz wiem, że nie ma co się przemęczać i starać na wyrost - zachowania dziecka nie da się przewidzieć"~ Mama Kazika

Aby pierwsze święta były udane - co robić?

Przeczytałaś już historie świąteczne świeżo upieczonych mam i na pewno wyciągnęłaś dwa wnioski - po pierwsze nie da się przewidzieć, jak zachowa się dziecko i po drugie nie ma co się przemęczać!

Oczywiście, każdy chce, aby święta były udane i upłynęły w miłej atmosferze. Jednak pewnych rzeczy nie przeskoczysz - nie ubieraj dziecka na siłę w odświętne ubranko, nie sprzątaj wszystkiego na błysk i nie zadręczaj się gotowaniem.

1. Podziel obowiązki wraz z resztą rodziny! Niech każdy przyniesie jakąś potrawę - zaoszczędzi Ci to czasu i energii, którą spędziłabyś w kuchni. Jeśli bierzesz na siebie cały obowiązek gotowania, pamiętaj, że wiele potraw możesz kupić gotowych lub zrobić wcześniej i zamrozić.

2. Sprzątaj, ale bez przesady! Wiadomo, że malec nabrudzi, więc nie zadręczaj się sprzątaniem. Najlepiej wysprzątaj mieszkanie wcześniej, a w dzień wigilii tylko odkurz podłogę i dywany. Pamiętaj także, że jeśli chcesz mieć mieszkanie wysprzątane na błysk zacznij wcześniej. Najlepiej sprzątaj dokładnie jeden pokój dziennie. Nie będziesz wtedy aż tak zmęczona!

3. Uważaj, aby dziecku nie stała się krzywda! Maluchy z cała pewnością będą chciały spróbować czegoś, czego akurat jeść nie powinny. Nie ulegaj dziecku, aby nie skończyło się to zatruciem! Zwróć uwagę także na choinkę - jeśli malec złapie zbyt mocno szklaną bombę i ta pęknie mu w rączce - nieszczęście gotowe! Jeśli na choince masz lampki uważaj, by malec nie brał do buzi przewodów! Najlepiej przygotuj osobne menu dla dziecka, składające się z potraw adekwatnych do wieku malucha!

4. Nie martw się! Potraktuj święta z dystansem - przygaś światło, zrób nastrojową atmosferę, ale jeśli Twój malec prześpi całą kolację... cóż, jest i taka ewentualność!

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)