Niemowlę niejadek

Chciałabym się dowiedzieć jakie mogą być przyczyny, że mały 6-miesięczny szkrab nie ma ochoty na mleko (ani z piersi ani z butli), je karmione łyżeczką, ale tez z oporem, dodam że teraz ząbkuje, jakie poza tym mogą być przyczyny braku ochoty na mleko???

Niemowlę niejadek

Chciałabym się dowiedzieć jakie mogą być przyczyny, że mały 6-miesięczny szkrab nie ma ochoty na mleko (ani z piersi ani z butli), je karmione łyżeczką, ale tez z oporem, dodam że teraz ząbkuje, jakie poza tym mogą być przyczyny braku ochoty na mleko???

paw

Nie ma żadnej informacji na temat czy przyrost wagi ciała jest prawidłowy i czy wcześniej np. w 4 miesiącu życia też tak było. Jeśli przyrost wagi ciała jest w normie to nie powinna pani za bardzo się tym przejmować. W okresie ząbkowania dziecko może nie mieć ochoty na jedzenie, ponieważ bolą go rozpulchnione dziąsła (dlatego udaje się pani łyżeczką go nakarmić bo może ona troszkę przy okazji pomasuje dziąsła). Jeśli wcześniej maluch nie był niejadkiem to może już czas na wprowadzenie pokarmu stałego? Dodatkowe objawy potrzeby wprowadzenia pokarmu to branie małych przedmiotów dwoma palcami i wkładanie ich do buzi, zanik odruchu wypluwania wszystkiego co dotknie języka, tęskny wzrok na jedzonko, które akurat je ktoś z rodziców, pojawienie się ząbka. Czasami dzieci nie mają apetytu jeśli mają trudności w oddawaniu stolca i gazów, przy anemii, przy chorobie np. przeziębieniu. Kolejne to np. nieprawidłowa technika karmienia – dziecko chwyta samą brodawkę, mleko zbyt szybko lub zbyt wolno wypływa z piersi (postępowanie już omawiano na stronie we-dwoje). Jeśli synek nie jest wesoły tylko ospały, apatyczny lub płaczliwy warto pokazać go pediatrze.

Pozdrawiam serdecznie


Celina Fręczko, położna
Katarzyna Bosacka opowiada o ciąży i zachciankach!
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (3)
Gość We-Dwoje.pl/5 lat temu
Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z jedzeniem i wszystkie czynności wokół talerza, wiesz to była dla mnie gehenna, płacz…myślałam już że wpadnę w nerwicę. Wtedy zamówiłam mieszankę ziół u bioenergoterapeutki, zielarki, zioła stare jak świat, popularne, pospolite, tajemnica tkwi w recepturze i sposobie podawania, czyli posypywania maleńką szczypeczką, a nie np. parzenia, gotowania, paprania, jak to się powszechnie stosuje. Zioła są przeznaczone dla niejadków - pobudzają apetyt oraz do wyleczenia przewodu pokarmowego, który z różnych powodów szwankuje. Przeznaczone są dla dzieci i dorosłych, tylko dawka jest różna - zależna od wieku. Tajemnica tkwi w recepturze oraz w sposobie podania - do każdego posiłku szczypeczka - tyle co główka od szpilki na początek, nawet jeśli tym posiłkiem jest sucha bułka czy batonik. U młodszaka już po tygodniu zauważyłam chęć do jedzenia, starszak był strasznie sceptyczny - ukrywałam ziółka na kromce suchego chleba, który smarowałam masłem - jadał głównie chleb z masłem, u niego chęć do jedzenia pojawiła się już po trzech dniach. Dziś jak sobie przypomnę to piekło związane z odżywianiem moich dzieci to dostaję gęsiej skórki, ale dzieci nie są już niejadkami, wręcz przeciwnie - jedzą wszystko, a zioła stosowałam u obojga zaledwie miesiąc - później nie były już potrzebne. Zioła kosztują 35 zł, jeżeli nie jesteś z Wrocławia mogę je zamówić i wysłać Ci pocztą. Od razu powiem, że nie mam w tym żadnego interesu, po prostu jestem tak szczęśliwa, że ten koszmar z jedzeniem mam już za sobą, że postanowiłam opublikować moją radość w Internecie - wszędzie gdzie tylko będę mogła, i podzielić się z innymi rodzicami niejadków moimi doświadczeniami i sposobem, w jaki poradziłam sobie z moimi własnymi niejadkami i także z samą sobą - miałam kiedyś w życiu taki trudny okres - dużo pracy, dużo stresów, dużo kawy i nerwów, strasznie źle się czułam i miałam okropny wstręt do jedzenia, schudłam tak strasznie, że ze wstydu nie rozbierałam się na plaży, wyglądałam jak kościotrup, ale to było tylko w jedno lato, następnego wyglądałam już normalnie, zastosowałam te ziółka i wszystko wróciło do normy. Powyższe informacje pragnę opublikować na wszystkich forach, bardzo proszę nie usuwać tego posta, nie spamuję, a to, co robię, robię wyłącznie z potrzeby serca, pragnienia pomocy ludziom, głównie matkom, które są w rozpaczy, tak jak ja kiedyś byłam oraz w podziękowaniu za pomoc, której udzielono mnie oraz dwójce moich dzieci, chociaż żadne słowa nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić. Pozdrawiam serdecznie casiopea