Mały człowiek, wielki krzyk - co zrobić, gdy dziecko wpada w histerię?

Krzyk jest naturalnym sposobem wyrażania emocji i to zarówno tych negatywnych, jak i pozytywnych. Co jednak zrobić, gdy nasze dziecko krzyczy, płacze, a nawet kopie i gryzie, a zachowanie to powtarza się często i jest trudne do opanowania? Zobacz nasze rady na opanowanie histerii dziecka!

Mały człowiek, wielki krzyk - co zrobić, gdy dziecko wpada w histerię?

Jak sobie radzić z histerią dziecka?

Są pewne reguły, dzięki którym sami możemy wypracować przepis na radzenie sobie z dziecięcą histerią.

Najczęstszą przyczyną histerii u maluchów są zakazy, odmowa i ograniczenia. Nie oznacza to, że mamy dziecku pozwalać na wszystko, żeby uniknąć histerii. Musimy nauczyć nasze pociechy sposobów radzenia sobie z tego rodzaju uczuciami. Maluchy uczą się na podstawie obserwacji, naśladowania i kojarzenia zdarzeń z odczuciami przyjemnymi lub nieprzyjemnymi.

Z jakimi problemami dziecko spotyka się w szkole?

Okiełznaj swój gniew - to pomoże opanować histerię dziecka

Dlatego my też musimy nauczyć się radzenia sobie z gniewem własnym i naszego dziecka, żeby miało ono wzór do naśladowania. Po pierwsze trzeba zachować spokój, być opanowanym. Gdy maluch wpada w histerię nie wolno nam na niego krzyczeć! Dziecko nie rozumie, czemu my na nie krzyczymy, skoro to ono się złości. Poza tym krzykiem nic nie załatwimy.

Zobacz też : Zwalczaj napady histerii Twojego dziecka

Dziecko w momencie histerii jest tak silnie skupione na swoich uczuciach, że nie słucha tego, co do niego mówimy. Nie pomogą więc groźby kary, czy żądania poprawy zachowania.

Dlatego, chociaż tracimy cierpliwość, to my – dorośli musimy być stroną opanowaną. Po drugie cierpliwość i stanowczość. Najlepiej ignorować zachowanie dziecka – nic nie mówić, obserwować dziecko i cierpliwie czekać.

Są dwie taktyki - albo możemy dziecko przytulić ( w nadziei, że akie zachowanie je uspokoi) albo nie powinniśmy tego robić - dziecko może potraktować pieszczotę jako nagrodę za takie zachowanie. W każdym razie jeśli obierzemy jeden model zachowania - trzymajmy się go konsekwentnie.

Polecamy na Babyonline.pl: Jak radzić sobie z buntem dwulatka? - test

Dlaczego nie przytulać dziecka w trakcie histerii?

Dziecko musi się nauczyć, że za takie zachowanie nie ma nagrody w postaci uścisku i czułości. Kiedy dziecko próbuje się przytulić w trakcie ataku histerii, trzeba je stanowczo, ale delikatnie odsunąć od siebie.

Uścisk i czułe słowo może pojawić się dopiero, gdy dziecko się zupełnie uspokoi. Wtedy kontakt z rodzicem daje ukojenie nerwom i przynosi ulgę zmęczonemu malcowi. Dopóki histeria ogranicza się do krzyku i płaczu, można też próbować wyjść na chwilę do innego pokoju, zostawić dziecko same na kilka minut.

Jest to na pewno trudne, gdy napad histerii zdarza się w miejscu publicznym, bo przecież nie możemy zostawić dziecka samego na środku centrum handlowego, czy ulicy. W takim wypadku pozostaje nam tylko czekać. Gorzej też jest, gdy do akcji wkraczają ręce i nogi, a dziecko rzuca się na podłogę. Należy wtedy przytrzymać je tak, żeby sobie nie zrobiło krzywdy, ale uważać też, żebyśmy my nie wyrządzili krzywdy jemu, albo ono nam.

Zobacz też : Jak sobie poradzić z małym buntownikiem?

Konsekwencja w opanowaniu histerii dziecka

I na koniec trzeba pamiętać o konsekwencji. Nasze zachowanie powinno się powtarzać za każdym razem, gdy pojawia się histeria. Nie wolno nam ustępować dziecku, bo przebiegły malec wykorzysta każdy przejaw naszej niekonsekwencji.

Ważne jest też, aby rodzice współpracowali ze sobą w walce z histerią. Nie może dojść do sytuacji, że jedno z rodziców będzie ustępować. Burzy to bowiem autorytet rodzica stanowczego i powoduje częstsze napady histerii.

Czasem metody wychowawcze wydają nam się nieco okrutne. Odsuwanie dziecka od siebie, zostawianie go na chwilę samego, gdy wpada w histerię nie wyrządza mu jednak krzywdy. Uczy go to natomiast, że zachowanie takie są złe i w rezultacie prowadzi to do zmniejszenia problemu z napadami histerii.

SKOMENTUJ
KOMENTARZE (6)
/miesiąc temu
Moje dziecko 2letnie robi podobnie jak Twoje "zmartwiona"! Zostawiam go w pokoju to zastaje sajgon! Wczoraj dostał takiego ataku szału w nocy w wyniku którego tak mocno mnie kopnął ze mam dwa krwiaki na ustach i opuchliznę! jestem załamana! Rozpłakałam sie z bezsilności bo w życiu nie podejrzewałam ze nie będę umiała poradzić sobie z własnym dzieckiem (a mam juz 7 letnie- anioła!) Bylam z nim u dwóch lekarzy bo dla mnie to jest sytuacja nienormalna po prostu! Jeden lekarz uznał ze po prostu jest trudny, drugi natomiast po dokładnym wywiadzie uznał ze prawdopodobnie ma robaki! Jestesmy w trakcie badań... mam nadzieje ze wyleczymy sie z tego bo z grzecznego dziecka zrobił mi sie mały potworek, którego okiełznać nie idzie! Dodam, ze jego napady powstają nagle i bez powodu. Siedzi, bawi sie a nagle sie zrywa, rzuca wszystkim co trzyma w ręku, bije mnie w momentach zupełnie niespodziewanych! Siąść i płakać! Najgorsze jest to, ze jego ataki szału odbywają sie tylko w mojej obecności. Czasami gdy wychodzę, nie chce wracać...:(
/2 miesiące temu
Moja 3-letnia córka gdy zostawiłam ją samą w pokoju podczas histerii zdemolowała pokój - pozrywała naklejki ze ścian, podarła książki, pozrzucała poduszki i nakrycie z kanapy. Później była zawstydzona i nie chciała, żebym wspominała ten incydent
/2 lata temu
Najgorsi są przypadkowi obserwatorzy, którzy awanturują się i próbują zmusić rodziców do uległości. Jak można być konsekwentnym w kraju, w którym dzieci przeszkadzają ???
POKAŻ KOMENTARZE (3)