5 sytuacji, w których lepiej nie podawać smoczka

Mały ssak uwielbia ssać. Ale czasem lepiej zrezygnować z podawania mu smoczka. Zobacz, w których sytuacjach!

5 sytuacji, w których lepiej nie podawać smoczka fot. Fotolia

Sytuacja nr 1 - w pierwszych tygodniach życia

Na początku życia maleństwo dopiero uczy się ssania piersi, a smoczek może mu tę naukę utrudnić. Efekt? Dziecko nie najada się, a ty masz poranione brodawki.Z takiego układu żadne z was nie będzie zadowolone...

Sytuacja nr 2 - na każde zawołanie

Maluchy płaczą z bardzo różnych powodów.  Między innymi także z... nudy. A na nudę najlepszy jest nie smoczek, tylko zabawa czy troskliwe ramiona mamy. Kiedy zajmiesz się skarbem, z pewnością szybko przestanie się smucić.

Sytuacja nr 3 - gdy jest zużyty

Pęknięcia, zagłębienia czy odbarwienie smoczka to znak, że zamiast w buzi szkraba, powinien on natychmiast wylądować w koszu na śmieci. Dlaczego? Bo maluch podczas ssania może przez przypadek połknąć jego fragment. A tego niebezpieczeństwa raczej już nie musimy tłumaczyć.

Sytuacja nr 4 - gdy smok upadł

Absolutnie nie podawaj smoczka, gdy po upadku nie masz możliwości umycia go i sparzenia wrzątkiem. Pamiętaj również, że absolutnie nie wolno ci oblizywać smoka, bo pozostawisz na nim swoje bakterie (także te próchnicze).

Sytuacja nr 5 - gdy maluch skończył dwa lata

Zbyt długie ssanie smoczka może, niestety, doprowadzić u maluszka do różnych wad zgryzu. A poza tym proces odzwyczajania się od ssania po prostu nie może zostać przeniesiony na bliżej nieokreśloną przyszłość, również z uwagi na psychikę dziecka.
O czym świadczą białe plamki na paznokciach?
SKOMENTUJ
KOMENTARZE (0)